Jasna Strona
Jasna Strona

9 sfingowanych zdjęć, w które uwierzył cały internet

Codziennie internauci publikują w sieci miliony zdjęć. Każda fotografia wywołuje w nas inne uczucia, ale te, które budzą najsilniejsze emocje, szybko obiegają cały świat. Wszyscy je „lajkują” i udostępniają, ale tylko nieliczni poświęcają czas na czytanie komentarzy. A to właśnie tam można się dowiedzieć, że niektóre ze zdjęć w rzeczywistości zostały sfingowane.

Ekipa Jasnej Strony zgadza się, że nie zawsze da się tak łatwo rozpoznać przerobioną fotografię, zwłaszcza jeśli jest autentyczna, a zmyślona została tylko ukryta za nią historia. Przed wami 9 znanych zdjęć, w które zbyt szybko uwierzyliśmy.

1. Jak w ciągu 10 lat zmienił się las deszczowy

Kolaż stał się internetowym hitem za sprawą słynnego wyzwania #10YearChallenge. Na portalu Reddit fotografii towarzyszy opis, w którym czytamy, że każdego roku wycina się od 46 000 do
58 000 mil kwadratowych lasów. Zdjęcie wygląda autentycznie, szczególnie że w prawym rogu umieszczono znane logo. W rzeczywistości jednak wcale nie jest to kolaż dwóch fotografii, które powstały w odstępie 10 lat, a jeden obraz pobrany z banku zdjęć. Przedstawia on Malezję, gdzie część lasu deszczowego została wycięta pod uprawę drzew palmowych.

2. Chłopak mieszający ryż

Czy wam też się wydawało, że fotograf zdołał uchwycić ten niesamowity moment przerzucania ryżu? Cóż, to tak naprawdę imitacja. W sumie nic na tym zdjęciu nie jest prawdziwe. To tylko rzeźba, którą można kupić w tokijskim sklepie z atrapami jedzenia.

3. Graffiti, które zobaczyć można tylko w wodzie

Powyższa fotografia zrobiła furorę na wielu stronach internetowych. Ale prawda jest taka, że zdjęcie zostało przerobione. Graffiti faktycznie istnieje i podziwiać je można na budynku w Mariampolu na Litwie. Autorem dzieła jest uliczny artysta Ray Bartkus, który celowo namalował obraz do góry nogami, żeby odbijał się w wodzie. Dzieło najlepiej prezentuje się jednak tylko przy bezwietrznej pogodzie i niczym niezmąconej tafli zbiornika. W przeciwnym razie wygląda to tak, jak poniżej.

Widzicie, jak przerobiono odbicie na pierwszej fotografii?

4. W pewnym biurze pod stołem odnaleziono rysia i jelonka. Zwierzęta ukrywały się tam przed pożarami w Kalifornii

„Po tym, jak przez Kalifornię przetoczyły się pożary, w jednym z biurowców pod biurkiem odnaleziono jelonka i młodego rysia” — z takim opisem publikowano to słynne zdjęcie na portalu Reddit, na Twitterze i w wielu innych mediach społecznościowych. Fotografia jest prawdziwa, ale na światło dzienne wypływa za każdym razem, kiedy w Stanach Zjednoczonych szaleją pożary lasów. Różnią się tylko nagłówki. Zdjęcie zostało zrobione w 2009 roku w ośrodku należącym do charytatywnej organizacji zajmującej się ratowaniem zwierząt. Te słodkie maluchy odnaleziono w pobliżu rancza Arnolda Schwarzeneggera w czasie pożaru w Santa Barbara w Kalifornii. A ponieważ ratownicy nie mieli klatek, jelonek i ryś musiały zostać umieszczone w biurze. Rysiątko podbiegło do sarenki i położyło się obok niej.

A tak na marginesie, jeden z ratowników zabrał zwierzątka do domu, bo martwił się, że nie przetrwałyby na wolności. Jakiś czas później opublikował filmik z dorosłym już rysiem. Trzeba przyznać, że wyrósł na bardzo uroczego kociaka!

5. Sylwester w Paryżu

To popularne zdjęcie przedstawia setki fajerwerków, które ponoć wystrzelono w sylwestrową noc w Paryżu. Niestety fotografia jest sfingowana, a my znaleźliśmy na to kilka dowodów. Po pierwsze, w Sylwestra sztuczne ognie odpalane są z wieży Eiffla. Po drugie, wszystkie fajerwerki na zdjęciu znajdują się w tej samej odległości od obiektywu. I po trzecie, internauci mieszkający w Paryżu twierdzą, że fotografia została sfałszowana. Wystarczy porównać ją ze zdjęciem pokazu sztucznych ogni nad wieżą Eiffla z okazji święta narodowego obchodzonego 14 lipca.

6. „Zwyczajny dzień w Rosji”

Być może widzieliście to zdjęcie z podobnym podpisem (na przykład „Ekspres Polarny”). Podobno fotografia przedstawia prawdziwego niedźwiedzia polarnego, który wysiada z tramwaju gdzieś w bliżej nieokreślonym mieście w Rosji. Zdziwicie się, ale zdjęcie jest jak najbardziej autentyczne! Zostało zrobione w Czechach i w żaden sposób go nie przerobiono. Nieprawdziwy jest tu tylko niedźwiedź — to kostium, który założyło dwóch aktywistów Greenpeace. „Misiek” był częścią kampanii Save the Arctic (Ratujmy Arktykę). Spacerował po europejskich miastach, by nagłaśniać problemy, z jakimi mamy do czynienia w regionie arktycznym.

7. Przymarznięta do rury gęś ogrzewała szczeniaka pod swoim skrzydłem

Pod koniec stycznia 2019 roku setki tysięcy osób w mediach społecznościowych polubiło i udostępniło zdjęcie trzęsącej się gęsi, która przymarzła do rury i ogrzewała szczeniaka swoimi skrzydłami. Podobno zwierzęta odnaleziono w stanie Montana. I choć zdjęcie wygląda na autentyczne, zrobiono je dawno temu i raczej nie miało to miejsca w Stanach Zjednoczonych. Na dodatek historia, która się za nim kryje, została najprawdopodobniej zmyślona. Zdjęcia krążą w chińskiej sieci od 2017 roku. Najwcześniejszy post, jaki udało nam się znaleźć, pojawił się w marcu 2017 roku na NetEase — chińskim portalu informacyjnym. Jak wynika z opisu pod zdjęciem, zmarznięty szczeniak siedział na poboczu. Podbiegł do jednej z przechodzących obok kaczek, a ona otuliła go skrzydłem. NetEase zezwala użytkownikom na publikację ich własnych treści. Oznacza to, że sami tworzą opisy do zdjęć i nie ma możliwości, żeby zweryfikować autentyczność tych fotografii.

8. Ząb megalodona w kręgu wieloryba

Powyższe zdjęcie przedstawia skamielinę, która wygląda jak wbity w kość wieloryba ząb megalodona. W rzeczywistości fragmenty odnaleziono w różnych miejscach i w różnym czasie. Pewien pomysłowy handlarz postanowił jednak je ze sobą połączyć i sprzedać. Eksponat trafił do prywatnej kolekcji, ale nowy właściciel doskonale zdawał sobie sprawę z jego historii. Gdyby faktycznie był to ząb megalodona w kręgu wieloryba, znalezisko byłoby warte miliony dolarów i prawdopodobnie trafiłoby do muzeum archeologicznego.

Nawiasem mówiąc, zdjęcie po raz pierwszy trafiło do sieci w 2012 roku, a „artefakt” można było kupić za jedyne 125 dolarów.

9. Statek wycieczkowy spuszcza ścieki do morza

Jak wynika z opisu zdjęcia, które jakiś czas temu pojawiło się na Facebooku, przedstawia ono statek wycieczkowy, który spuszcza ścieki prosto do morza. Post obiegł świat, a internauci zaczęli zostawiać pod nim oburzone komentarze. Wyjaśnień udzielić musiał nawet krajowy dyrektor ds. środowiska w Urugwaju. Na swoim koncie na Twitterze napisał, że zdjęcie przedstawia wycieczkowiec uruchamiający turbiny w celu zrzucenia kotwicy. A brązowe plamy to nic innego jak wzburzony piasek i muł z dna morza.

Uwierzylibyście w te zdjęcia, gdybyście zobaczyli je w internecie? Na jakie fotografie daliście się nabrać w przeszłości?

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia GeneReddit123 / reddit, BobertMcGee / reddit
Jasna Strona/Ciekawostki/9 sfingowanych zdjęć, w które uwierzył cały internet
Udostępnij ten artykuł
Te artykuły mogą ci się spodobać