15 dowodów na to, że przedszkole jest niewyczerpanym źródłem zabawnych historii

Sławne osoby doświadczają presji społecznej w życiu codziennym bardziej niż ktokolwiek inny. Jeśli nie spełnią oczekiwań swoich fanów, może wylać się na nie fala hejtu. Niektóre gwiazdy nie obawiają się jednak konfrontacji i za nic mają wywieraną presję, pokazując światu swoje prawdziwe „ja”.
Ewa Grzelakowska-Kostoglu znana jest bardziej jako Red Lipstick Monster — vlogerka urodowa, która może pochwalić się imponującą liczbą niemal 1,5 miliona obserwujących. W swoich filmach pokazuje oczywiście, jak wykonywać imponujące makijaże, ale równie często pokazuje się bez makijażu czy peruk. To, że w obu wersjach czuje się świetnie, dobrze widać po okładce jej książki Tajniki makijażu.
Drew Barrymore, aktorka i gospodyni własnego talk show, udostępniła na Instagramie filmik, na którym widać, jak czerpie radość z padającego deszczu. Kilka ujęć wygląda jak żywcem wyjętych z komedii romantycznej. Na nagraniu słyszymy Drew krzyczącą: „Kiedy tylko możecie, wyjdźcie na deszcz! Nie przegapcie takiej okazji!”.
Selena Gomez dzielnie broni się przed hejtem i otwarcie komentuje krytyczne wpisy pod jej filmikami na TikToku: „Owszem, dbam o figurę, ale ostatnio schowałam się przed światem i zjadłam 4 taco, 3 rolki jajeczne, krążki cebulowe i kanapkę z ostrym kurczakiem” — pisała.
Uważa, że typ sylwetki nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ ludzie i tak znajdą powód, by dogryzać innym w internecie. „Jestem idealna taka, jaka jestem” — dodała.
Modelka Emily Ratajkowski dumnie prezentuje macierzyństwo dokładnie takim, jakie jest. Regularnie dzieli się zdjęciami, na których karmi piersią swojego synka. „Jeśli to wygląda, jakbym karmiła piersią, to tak właśnie jest” — Emily żartobliwie napisała pod jednym ze swoich wpisów.
Jamie Lee Curtis niedawno podbiła serca fanów, gdy opowiedziała o sprzeczności między rzeczywistością a fałszywym światem mediów społecznościowych. „Włączyliście kiedyś telefon i zobaczyliście swoje własne zdjęcia, które były swoistą chwilą typu «Mam cię!»?” — spytała. — „Bardzo często właśnie takie wstydliwe obrazy przypominają nam o pokorze, własnym człowieczeństwie oraz braku pychy w świecie pełnym filtrów, który kreuje Instagram”.
Komentarz ten zobrazowała własnym zdjęciem bez filtrów. Pokazała w ten sposób, że nie należy się bać pokazywania swojego prawdziwego oblicza.
Po urodzeniu pierwszego dziecka Hilary Duff pokazała swoje ciało „w imieniu młodych dziewcząt, kobiet i mam w każdym wieku”, które mogą mieć problem z zaakceptowaniem własnej cielesności. „Moje ciało dało mi najwspanialszy dar życia: Lucę. Bądźmy dumne z tego, co mamy, i przestańmy marnować cenny czas na snucie marzeń o byciu innym, lepszym i pozbawionym skaz” — pisała aktorka.
Jako zawodowa tenisistka Serena Williams niejednokrotnie zmagała się z głosami krytyki. „Ze względu na moje ramiona i moją siłę często mówiono mi, że powinnam być facetem” — zdradziła.
Gdy kilka lat temu na świat przyszła jej córka, zaczęła akceptować i kochać własne ciało. „Patrzyłam na swoją córeczkę i zauważyłam, że ma takie ramiona i nogi jak ja! Te same silne, muskularne, potężne, wspaniałe ręce i nogi” — pisała.
W 2021 roku piosenkarka i aktorka Demi Lovato wyjawiła, że jest osobą niebinarną. W związku z tym zmieniła swoje zaimki osobowe na „oni”. Jednak w ostatnim podcaście wyjawiły, że w ostatnim czasie zaczęły czuć się „bardziej kobieco” i w uzupełnieniu do zaimków „oni/one” zaczęły posługiwać się zaimkami „ona/jej”.
„Jestem bardzo płynna pod względem płciowym, własnej seksualności, muzyki oraz kreatywności” — powiedziała. Udowodniła tym samym, że samego siebie można pokochać w każdym momencie swojego życia.
Czyja historia poruszyła was najbardziej?