Nikogo nie przepraszaj ,twoja córka to dorosła osoba i sama za siebie odpowiada, oboje niech wypełniają swoje obowiązki , jakie podjęli . Każda matka ,jak zostaje sama robi wszystko dla swoich dzieci , by im niczego nie brakowało . A potem oni stają się jej wrogami , bo wszystko poświęciła dla nich. Zacznij żyć dla siebie , rób to na co nigdy nie miałaś czasu. Najgorsze rany zawsze są od najbliższych. Ja wiem ,jak to boli ,ale naszym dziecią też należy się nauczka.