11 faktów o modelingu, które pokazują, że wybieg to coś więcej niż tylko blichtr i blask

Ciekawostki
rok temu

Praca modelek to nie tylko noszenie fantazyjnych kreacji czy jedzenie sałatek w celu utrzymania pożądanej sylwetki. Bardzo często wydaje nam się, że codzienność tych dziewczyn to pławienie się w elegancji. Czasami rzeczywiście tak jest, ale mało kto wie, że za kulisami wybiegów dzieją się rzeczy, które wykraczają poza nasze stereotypowe myślenie o życiu top modelek. Umiejętność chodzenia w butach na wysokich obcasach nie wystarczy.

W poprzednich artykułach odkrywaliśmy już tajemnice życia supermodelek, ale przemysł ten stale się zmienia. W parze z tymi zmianami przybywa tajemnic, które wciąż nie ujrzały światła dziennego.

1. Korzystają z proszku kakaowego zamiast szamponu.

Włosy modelek poddawane są najróżniejszym zabiegom: od tapirowania przez stylizację termiczną po wzbogacanie fryzur misternymi dodatkami. Nic dziwnego, że panie starają się uchronić swoje włosy przed dalszymi uszkodzeniami czy przesuszeniem i nierzadko rezygnują z ich codziennego mycia.

W tej sytuacji dobrą alternatywą byłyby suche szampony, jednak modelki takie jak Emily Didonato odrzucają zawarte w nich chemikalia i zastępują je proszkiem kakaowym. Ma on zbawienny wpływ na ciemniejsze włosy, ponieważ świetnie wchłania oleje, zapobiegając tym samym ich przetłuszczaniu.

2. Stosują różne techniki czyszczenia nosa.

Grypy nie interesuje, czy akurat trwa Tydzień Mody, a modelki, chcąc nie chcąc, czasami się nią wzajemnie zarażają. Ponieważ zaczerwieniony nos i rozmazany makijaż nie wpasowują się w definicję wybiegowej elegancji, panie potrzebujące wytrzeć nos nakładają chusteczki na palce, które wsuwają bezpośrednio do nozdrzy i delikatnie dmuchają bez wycierania na końcu. Wydaje się to mało wygodne, ale dzięki temu żaden fotograf nie uchwyci niekorzystnych śladów na nosie.

3. Sutki przykrywają plastrami.

Allstar / Graham Whitby Boot / Mary Evans Picture Library / East News

Modelki noszą czasem kreacje z tak cienkiego materiału, że można przez nie zobaczyć nawet najdelikatniejsze sutki. Co gorsza, jasne światła reflektorów sprawiają, że prezentowane ubrania są wręcz prześwitujące. Aby uniknąć niezręcznej sytuacji, dziewczyny zaklejają te miejsca na ciele plastrami ułożonymi w kształt litery X.

4. Ich twarze są stale narażone na problemy dermatologiczne.

Wejście do świata modelingu wiąże się z noszeniem kilku warstw makijażu nakładanego szczotkami, które wcześniej miały styczność z twarzami innych dziewczyn, oraz dzielenie się mascarą. Podobnie ze sztucznymi rzęsami, które po pokazach wracają do wyposażenia stylistów, a następnie są ponownie wykorzystywane. Jak nietrudno się domyślić, środowiska pracy modelek raczej nie można nazwać higienicznym. Wygląda na to, że poza adrenaliną towarzyszącą pokazom panie muszą mierzyć się z ryzykiem nabawienia się infekcji skórnych.

5. Trądzik zwalczają tym, co znajdą w kuchni.

O ile nas pojawiające się pryszcze zwyczajnie denerwują, tak modelki na ich widok dostają niemal białej gorączki, ponieważ agencje castingowe, artyści makijażu i fotografowie zwykle szukają kobiet z twarzami pozbawionymi niedoskonałości. Z tego względu modelki często korzystają z różnego rodzaju sztuczek pielęgnacyjnych, by utrzymać pożądany wygląd cery.

Aby szybko i skutecznie pozbyć się trądziku niekiedy uciekają się do metod, które zawstydziłyby niejednego dermatologa. Tina Johnson twierdzi na przykład, że ocet, nakładany na twarz w formie tonera, eliminuje pryszcze z dnia na dzień (choć jest to bolesne). Jednocześnie Thais Borges wysusza trądzik sproszkowanym cynamonem i, jak mówi, efekt jest natychmiastowy.

6. Pozowanie do zdjęć bywa bolesne.

Obolałe mięśnie (nie z powodu uprawiania sportu) to kolejna rzecz, z którą modelki muszą mierzyć się w swojej pracy. Bezpośrednią przyczyną tych trudności jest przybieranie póz, które niekiedy wymagają nienaturalnego ułożenia ciała, a także sesje zdjęciowe odbywające się w mroźnym klimacie, gdzie dni zwykle trwają po dziewięć godzin. „Żadna liczba gorących napojów czy koców nie sprawi, że ból ramion, karku czy pleców przejdzie z dnia na dzień” — wyjawiła jedna z modelek.

7. Smarują twarze balsamem do ust.

Choć modelki wymyślają najróżniejsze metody pielęgnacji twarzy, to jednak blask czy zdrowy wygląd ich twarzy nie jest rezultatem stosowania drogich produktów czy niezliczonych środków nawilżających. Mogłoby się wydawać, że efekt pozbawionej defektów cery, którą widzimy na pokazach mody i który prezentuje się tak naturalnie, jest trudny do osiągnięcia. W istocie jednak sekret tkwi w bardzo prostej sztuczce, którą może zastosować każdy.

Styliści mówią, że wystarczy posmarować balsamem do ust poszczególne partie twarzy: powieki, kości policzkowe, nasadę nosa i okolice ust.

8. Nie zawsze noszą obuwie w swoim rozmiarze.

Obuwie jest źródłem ogromnego stresu modelek. Można odnieść mylne wrażenie, że przyczyną tych wszystkich upadków na wybiegu jest nietypowy design butów, jednak częściej ma to związek z ich niewłaściwym rozmiarem. Modelki bardzo często wkładają za duże obuwie, by wizualnie zmniejszyć swoje stopy i tym samym dodać nogom smukłości.

Innym razem widzimy modelki w za małych butach, od których niekiedy drętwieją im stopy. O ile czasami mają chwilę na postawienie kilku próbnych kroków w obuwiu, które będą prezentować, to jednak taki trening nie zawsze chroni je przed upadkami na środku wybiegu.

9. Niekiedy przebierają się w trudnych warunkach.

Starface / STARFACE PHOTO / East News

Wbrew naszym wyobrażeniom nie wszystkie modelki mają do dyspozycji przebieralnie. W zależności od sytuacji mogą zmieniać ubrania na tyłach vanów, w publicznych toaletach, a nawet długo czekać, aż ekipa przygotuje niezbędny sprzęt. My natomiast widzimy je potem na nieskazitelnych fotografiach.

10. W podróże pakują więcej jedzenia niż ubrań.

Dieta pełni bardzo ważną rolę w pracy modelek. I nie, wcale się nie głodzą. Wręcz przeciwnie: gdy przygotowują się do pokazów, unikają przekąsek i zastępują je większymi, zbilansowanymi posiłkami, które zapewnią im niezbędną energię do pracy. Natomiast w podróży, szczególnie na lotniskach, trudno znaleźć coś zdrowego. Dlatego modelki często zabierają jedzenie ze sobą.

Kelly Gale, która brała udział w kampaniach Victoria’s Secret i Sports Illustrated, mówi: „Co najmniej połowę mojej walizki zajmuje jedzenie, natomiast z drugiej połowy dwie trzecie stanowią ubrania i ubrania treningowe”.

11. Lód jest ich pielęgnacyjnym sprzymierzeńcem.

Czy to moczenie twarzy w lodowatej wodzie, czy zwykłe pocieranie jej pojedynczą kostką lodu — modelki odmładzają swoją cerę zimnem. A niektóre, takie jak Kylie Vonnahme, idą o krok dalej i w zimnej wodzie moczą całe ciało. Ona sama twierdzi, że taka metoda jest dla niej najlepsza, ponieważ daje jej energię na intensywne wydarzenia typu Tydzień Mody. Inne modelki twierdzą, że kąpiele tego typu pomagają im zwalczać stany zapalne spowodowane stresem oraz niezdrową dietą.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia fashionstock / Depositphotos

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!