11 szlachetnych nauczycieli, którzy stali się dla swoich uczniów wzorami do naśladowania

Ludzie
2 godziny temu
11 szlachetnych nauczycieli, którzy stali się dla swoich uczniów wzorami do naśladowania

Nie wszyscy superbohaterowie noszą pelerynę. Czasami mają kredowy pył na rękawach, zostają po lekcjach lub bystro dostrzegają to, co umyka innym. Tak, mowa o nauczycielach — takich, którzy wyszli poza rutynę planu lekcyjnego i stawiania ocen. Oni wkroczyli do akcji w momencie, kiedy uczniowie bardzo potrzebowali kogoś, kto w nich uwierzy.

1

  • Jakoś udało mi się przesmyknąć przez 4. i 5. klasę, choć miałem duży problem z matematyką. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, jak wykonać dzielenie, ale miałem swój sposób, by ukryć to przed nauczycielami i odpowiadać na pytania z testu, dokonując odwrotnych działań — dosłownie zgadywałem liczbę, mnożyłem ją i sprawdzałem, jak blisko jestem, a potem kontynuowałem aż do uzyskania odpowiedzi.
    Moja nauczycielka matematyki w 6. klasie odkryła, że tak naprawdę nie mam pojęcia, jak dzielić. Poprosiła mnie, bym przyszedł pewnego popołudnia „pomóc w czyszczeniu gąbek” (wszyscy uczniowie walczyli o ten zaszczyt, więc byłem zachwycony), posadziła mnie na krześle i uczyła, aż zrozumiałem, o co w tym chodzi. Dziękuję, pani Gillespie! © SaltyAbility / Reddit

2

  • Może to nic wielkiego, ale byłem przekonany, że nauki ścisłe kompletnie nie są dla mnie. Nie znosiłem biologii i chemii, więc spodziewałem się, że z fizyką będzie tak samo. Cóż, bardzo się starałem i naprawdę polubiłem ten przedmiot, ale efekt był mizerny. Nie dostałem zbyt dobrej oceny na koniec.
    Jednak moja nauczycielka zachęciła mnie, by w ostatniej klasie wziąć udział w zajęciach dla zaawansowanych. Uparcie twierdziłem, że się do tego nie nadaję. Ale ona miała inne zdanie. Trochę naciskała, aż wreszcie się zdecydowałem.
    Jako kierunek studiów wybrałem politologię, ale potem zmieniłem na fizykę. Obecnie pracuję w obserwatorium i robię doktorat z tej dziedziny. Wszystko dzięki tej jednej nauczycielce, która mnie zmotywowała i po prostu we mnie uwierzyła. © DragonMeme / Reddit

3

  • W pierwszej klasie byłem w trudnym momencie. Wpadłem w złe towarzystwo i rozwijałem złe nawyki. Jeden nauczyciel pomógł mi jednak się z tego wydostać. Ostatecznie zmieniłem profil klasy i zostałem przewodniczącym samorządu uczniowskiego, a do tego nieźle radziłem sobie w piłce wodnej.
    Gdybym mógł, przypisałbym mu wszystkie zasługi. Słyszałem, że pracuję teraz w innej szkole i zarabia więcej. Wciąż piszę do niego raz w roku na Dzień Nauczyciela. © Professional_Disk115 / Reddit

4

  • W szkole średniej mieliśmy doroczną, tygodniową wycieczkę naukową, w pełni opłaconą z funduszy zewnętrznych. Co roku wybierano jednak tylko 4 osoby, które pojadą. Gdy byłem w drugiej klasie, zostałem wyselekcjonowany.
    Wiedziałem, że nie ma szans, aby ten wyjazd się ziścił. Nigdy nie opuściłem granic stanu, nigdy nie byłem na żadnych wakacjach, nigdy nie leciałem samolotem i nigdy nie przebywałem z dala od domu dłużej niż 24 godziny. Moi rodzice byli niesamowicie konserwatywni i natychmiast powiedzieli „nie”.
    Jednak mój nauczyciel — od nauk przyrodniczych — po prostu nie zaakceptował odmowy. Zamiast się poddać i wybrać kogoś innego, zadzwonił i próbował przekonać moich rodziców. Gdy się nie udało, przyszedł do mojego domu i podczas kolacji z moją rodziną przekonywał mojego tatę, że będę wartością dodaną, a jeśli nie pozwoli mi jechać, wyrządzi mi krzywdę.
    Usiadł i jedząc okropne danie mojej mamy, przez ponad dwie godziny „urabiał” moich rodziców, aż uzyskał odpowiedź: „Pomyślimy o tym”. A potem konsekwentnie się z nimi kontaktował. Nigdy wcześniej nie było w moim życiu kogoś, kto tak mocno stał po mojej stronie i był gotów wstawić się za mną.
    Zdołał ich przekonać, a wyjazd okazał się najlepszym tygodniem moich nastoletnich lat. Nigdy nie widziałem oceanu. Po 20 latach nadal pamiętam każdy szczegół tej podróży. To był punkt zwrotny mojego życia. © chrissyv54 / Reddit

5

  • Mój nauczyciel zauważył kiedyś, że luzuję buty, żeby wystawić pięty na powietrze. Zapytał, co się stało, a ja powiedziałam, że moje obuwie jest zbyt ciasne i powoduje pęcherze. Następnego dnia wyprowadził mnie z sali podczas apelu, abym przymierzyła nowe buty i nie musiała już nosić tych starych. © Difficult-Foot-4896 / Reddit

6

  • Mój nauczyciel fizyki w liceum organizował coroczną, ponad tygodniową wycieczkę do Walt Disney World w Orlando dla 15-20 dzieci. Byłem jednym z lepszych i najbardziej zainteresowanych przedmiotem uczniów w jego klasie. A on był niesamowitym nauczycielem, który wszędzie wokół znajdował przykłady działania fizyki. Kiedyś, przed rozpoczęciem kariery nauczycielskiej, pracował dla Disneya.
    Moja rodzina nie była zbyt zamożna i nie mogłem sobie pozwolić na taki wyjazd, więc gdy spytał, czy się wybieram, musiałem odmówić. Trochę dociekał i jakoś znalazł fundusze, abym mógł jechać, mimo że nawet o to nie prosiłem. Nie wiem, czy wykorzystał szkolne zaskórniaki, czy była jakaś nadwyżka... ale w każdym razie to jedno z moich najlepszych wspomnień ze szkoły.
    15 lat później wciąż utrzymuję z nim kontakt. © marincho / Reddit

7

  • 3. klasa, pani Jones. Mój tata nas opuścił i nagle zostaliśmy bez środków do życia. Zapłaciła za nasze zdjęcia klasowe i przez cały rok finansowała moje obiady w stołówce.
    Nie pisnęła ani słowa. Dowiedziałam się o tym później. Niech ją Bóg błogosławi. © Ljmeeds1 / Reddit

8

  • Moja córka Emma w sześć tygodni opuściła się z samych piątek do czarnej serii niepowodzeń. Nie chciała ze mną rozmawiać, po prostu zamykała się w swoim pokoju. Zawsze pchałem ją w kierunku inżynierii i matematyki, więc kiedy jej oceny poszły w dół, wkroczyłem do klasy pani Peterson, żeby się poskarżyć.
    Pani Peterson wyciągnęła teczkę i powiedziała: „Twoja córka ma niezwykły talent. Ale boi się, że się o tym dowiesz”. W środku były strony z opowiadaniami i wierszami, które Emma napisała na zajęciach. Jej pióro było piękne i dojrzałe.
    Pani Peterson zostawała po szkole, by pomóc Emmie nadrobić zaległości, jednocześnie dbając o jej pisanie. Nawet zgłosiła jedno z opowiadań do konkursu. Emma zdobyła drugie miejsce i 500 dolarów. „Ona uważa, że wybijesz jej pisanie z głowy, bo to nie są nauki ścisłe” — powiedziała pani Peterson.
    Wróciłem do domu i powiedziałem Emmie, że widziałem jej prace. Płakała. Ja też płakałem. Prawda jest taka, że patrzyłem zerojedynkowo.
    Tymczasem pani Peterson dostrzegła talent mojej córki, kiedy ja byłem zbyt zajęta forsowaniem tego, co wydawało się praktyczne. Niektórzy nauczyciele ratują istotne pokłady osobowości dzieci, które dla innych są niezauważalne.

9

  • To było w czasach liceum i dotyczyło mojego nauczyciela chemii. Byłem zdolnym uczniem, zwłaszcza z chemii. Gdy moje oceny się pogorszyły, rodzice wyłącznie mnie krytykowali, z kolei nauczyciel domyślił się, że było to spowodowane moimi problemami ze zdrowiem psychicznym i naprawdę ze mną porozmawiał. Uspokoił mnie.
    To było wspaniałe uczucie. W końcu poczułem, że ktoś naprawdę się mną przejmuje i mnie rozumie. Mojej rodzinie zależało tylko na ocenach. A jakżeby inaczej! © Sonal_D_J / Reddit

10

  • Mój nauczyciel sztuki w szkole średniej pozwalał mi zostawać w klasie podczas przerw obiadowych. Zawsze dzielił się ze mną połową swojej kanapki i innym jedzeniem, które akurat miał. Robił to, bo wiedział, że inaczej zjadłabym za mało.
    Trzymał też w szufladzie biurka zapasy przekąsek, żebym mogła coś spałaszować w przerwach między lekcjami, jeśli bym tego potrzebowała. Był po prostu dobrym człowiekiem :) © pseudonymous_lemon / Reddit

11

  • W wieku 18 lat straciłam oboje rodziców i zaraz potem nasz dom. Wprawdzie nadal chodziłam do szkoły, ale ledwie dawałam radę. Omijałam posiłki, unikałam ludzi i płakałam w miejscach, gdzie nikt miał mnie nie widzieć.
    Pewnego popołudnia nauczycielka zauważyła mnie, jak siedziałam załamana w samochodzie na parkingu. Powiedziała, że mam iść z nią, bez tłumaczenia, bez pytań. Od tego momentu po cichu czuwała nad tym, żebym się nie poddała, pomagając mi przetrwać szkołę. Mieszkałam z nią przez 2 lata.
    Na uroczystości z okazji zakończenia szkoły poprosiła o możliwość wygłoszenia mowy. Myślałam, że będzie to po prostu miłe pożegnanie. Tymczasem ujawniła, że przez lata odkładała dla mnie pieniądze, oszczędzając stopniowo, żebym nie opuściła szkoły z niczym. Wręczyła mi dokumenty i powiedziała, że to wystarczy na zaliczkę na moje własne miejsce.
    Powiedziała, że chciała, bym zaczęła dorosłe życie od czegoś trwałego, skoro tak wcześnie straciłam wszystko. Moje ciało drżało, bo uświadomiłam sobie, że nie tylko pomogła mi przetrwać. Ona przez cały ten czas planowała moją przyszłość.

Szkolne lata mogą utkwić nam w pamięci do końca życia, nawet jeśli ten czas nie był szczególnie radosny. Niektórzy nauczyciele również zostawiają po sobie wieczny ślad w naszych wspomnieniach i właśnie o takich osobach chcemy wam dzisiaj opowiedzieć.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły