18 wspaniałych przykładów profesjonalizmu, o których ludzie chętnie opowiadają w internecie

Święta Bożego Narodzenia to czas poświęcany tradycji, rodzinie i jedzeniu. Jednak w różnych częściach świata może to oznaczać coś zupełnie innego. Na przykład w RPA głównym świątecznym daniem są smażone gąsienice, podczas gdy na Grenlandii jada się skórę wieloryba i sfermentowane ptaki morskie...
Ekipa Jasnej Strony była ciekawa, jakie niezwykłe tradycje świąteczne można spotkać, podróżując po świecie. Z kolei bonus, który znajdziecie na końcu artykułu, z pewnością zabrzmi znajomo!
Smażone na głębokim tłuszczu gąsienice (pawicy grabówki) są bardzo pożywne, ponieważ zawierają dużo białka. Uważa się je również za kulinarny specjał. Poza tym owady te zbiera się zimą, więc idealnie pasują do świąt Bożego Narodzenia. Lokalni mieszkańcy jedzą je jako przekąskę lub gotowane z pomidorami i sosem.
Świąteczne ciasto jest tak zakorzenione w japońskiej kulturze, że można je zobaczyć dosłownie wszędzie: w reklamach, w każdym sklepie i na każdym rogu. Ale to nie może być byle jakie ciasto — najpopularniejsze jest białe, biszkoptowe, pokryte bitą śmietaną i truskawkami. Jest ono tak popularne, że istnieje nawet przedstawiające je emoji. Jeśli nam nie wierzycie, przejrzyjcie swój telefon i przekonajcie się sami!
W Wenezueli w Wigilię Bożego Narodzenia jeździ się na rolkach, a tradycja ta stała się tak popularna, że władze musiały zamknąć ulice, aby wszyscy mogli bezpiecznie uprawiać ten sport. Nie wiadomo, jak to wszystko się zaczęło, ale uważa się, że jest to alternatywa dla jazdy na sankach, niemożliwej ze względu na wysokie temperatury.
Mieszkańcy Grenlandii serwują specjalną potrawę zwaną „mattak” zrobioną ze skóry wieloryba. Jej kawałki są zbyt twarde do przeżucia, więc zwykle połyka się je w całości. Grenlandczycy mają też „kiviak”, czyli surowe mięso alki (gatunek ptaka) fermentowane w foczej skórze. Ta potrawa jest tam uważana za prawdziwy przysmak.
Zgodnie z czeską bożonarodzeniową tradycją niezamężne kobiety muszą stanąć tyłem do drzwi i w zależności od tego, jak „wyląduje” ich but, dowiedzą się, czy wkrótce wyjdą za mąż. Jeśli przód buta będzie skierowany w stronę drzwi, dla panny wkrótce zabrzmią weselne dzwony. Jeśli nie, dziewczyna musi jeszcze trochę poczekać.
Hiszpania ma 2 niezwykłe świąteczne tradycje. Związane są one nie z Bożym Narodzeniem, ale z Sylwestrem. Po pierwsze, o północy trzeba zjeść 12 winogron. I trzeba to zrobić bardzo szybko, w ciągu zaledwie 12 sekund. Jak można przypuszczać, każde winogrono reprezentuje jeden miesiąc, i jeśli zjecie je wszystkie, będziecie mieć szczęście cały rok.
Poza tym na Sylwestra trzeba koniecznie założyć czerwoną bieliznę. Może to być nawet skarpeta, ale tylko pod warunkiem, że dostałeś ją w prezencie.
Islandia ma nie jednego, ale trzynastu Mikołajów, tak zwanych Yule Lads. Przybywają oni na 13 dni przed Bożym Narodzeniem i zostawiają prezenty w butach dzieci. Ich rodzice, trolle o imionach Gryla i Leppaludi, to dwie popularne postacie islandzkiego folkloru. Mają oni wielkiego czarnego kota, znanego po prostu jako Świąteczny Kot. Legenda mówi, że jeśli nie dostaniesz żadnych nowych ubrań na Boże Narodzenie, zwierzę cię „zje”. Lepiej więc pomyśleć o podarowaniu Islandczykowi przynajmniej szalika.
Ganna, czyli etiopskie Boże Narodzenie, obchodzone jest siódmego stycznia. Lokalni mieszkańcy zwykle zakładają wtedy długie, białe, tradycyjne ubrania zwane „netela”. Wszyscy zbierają się na wspólne uroczystości, śpiewają i grają tradycyjną muzykę.
SantaCon to amerykańska tradycja, która rozpoczęła się w San Francisco w 1994 roku, ale szybko rozprzestrzeniła się na inne miasta świata. Największym z nich jest Nowy Jork. Mnóstwo ludzi, przebranych za Świętego Mikołaja lub inne świąteczne postacie, wychodzi na ulicę i wspólnie się bawi.
Norwegowie mają zwyczaj ukrywania wszystkich mioteł i mopów w Wigilię, ponieważ istnieje przekonanie, że czarownice lub inne złe duchy mogą wtedy przyjść i je ukraść.
Oznacza on „ten czas między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem, kiedy nikt nie jest pewien, co powinien robić”. Doskonale wiemy, o czym mowa!
Czy słyszeliście o jakichś innych niezwykłych tradycjach? A może w nich uczestniczyliście? Podzielcie się z nami swoimi doświadczeniami!