14 surrealistycznych sytuacji, które mogły się zdarzyć tylko w pracy

Ludzie
3 godziny temu
14 surrealistycznych sytuacji, które mogły się zdarzyć tylko w pracy

Współpracownicy są różni: niektórzy gadają bez przerwy, inni skarżą się kierownictwu na byle drobnostki, a jeszcze inni sprowadzają rodzinę na konfrontacje z szefem. Niezależnie od tego, jacy by nie byli, oczywiście nadal ich lubimy. Prawdopodobnie.

  • Wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, a szefostwo od razu mnie polubiło. Koledzy są w szoku, nie rozumieją, na czym polega mój sukces. A ja po prostu zabieram dziecięce rękodzieła — te, których nie żal — przynoszę do biura szefostwu i oznajmiam, że to moje dzieci zrobiły dla nich, bardzo się starały. To wszystkich rozczula, a moje dzieci otrzymują słodkie nagrody. © mommdarinka
  • Kolega niedawno się ożenił, ma około 30 lat. W pewnym momencie nagle zaczyna się śmiać, wyraźnie widać, że jest niesamowicie szczęśliwy. I mówi do nas: „Moja żona zamówiła jakieś szampony i farby i zapłaciła moją kartą”. Powiedział to z taką radością i dumą, że było jasne, że od dawna chciał doświadczyć takich uczuć. Cały dzień chodził szczęśliwy i zadowolony, opowiadając o tym. © mediniyy
  • Wyszłam wcześniej i postanowiłam zajść do męża do pracy, aby razem pojechać do domu. On już kończył, zostało mu jakieś pół godziny, więc usiadłam na kanapie w holu i zaczęłam czekać. Przeszła obok niego jedna z jego koleżanek, przywitała się, a potem przyniosła mi herbatę. Druga też mnie zobaczyła, przywitała się i przyniosła mi ciastka. Trzecia przechodziła obok, zobaczyła, że chyba się nudzę, pobiegła gdzieś i przyniosła mi kolorowanki i kredki. Potem zobaczył mnie kierownik, skarcił mnie za to, że siedzę na niewygodnej kanapie, i posadził mnie przy swoim biurku z dobrym fotelem. Uwielbiam zespół męża, dlatego lubię do nich przychodzić. © / VK
  • Szef powiedział, że zbyt szybko wszystko robię. Poprosił, żebym udawała, że jestem zajęta, bo koledzy się skarżą. Zaproponowałam, żeby dali mi swoją część pracy, a ja wezmę ich. Po dwóch dniach wszyscy wspólnie poprosili, żeby wszystko wróciło do poprzedniego stanu, bo ten kucyk (czyli ja) robił pracę za czterech (i płacili mu za to odpowiednio). Szef się zaśmiał, przyniósł czekoladę, a koledzy już na mnie nie narzekali. © rita__abr__47
  • Pracowałem w barze szybkiej obsługi z jednym chłopakiem, który ciągle chwalił się swoimi sukcesami na siłowni i w piłce nożnej. Miał ciekawy zwyczaj chodzenia do łazienki pięć razy dziennie. Za każdym razem, gdy stamtąd wracał, prostował ramiona i dumnie ogłaszał: „No to już trzeci raz!”. © KillerKackwurst4 / Reddit
  • Zamierzałam pojechać za granicę do przyjaciółki i zarezerwowałam urlop 2 miesiące wcześniej. Na tydzień przed podróżą koleżance nagle też potrzebny był urlop dokładnie w te same dni, żeby zabrać córkę i wnuczka nad morze. Zorganizowała więc spotkanie z samym dyrektorem generalnym, aby wymóc na nim ten urlop, a ze sobą sprytnie przyprowadziła męża. Mąż powiedział dyrektorowi, żeby dać jej urlop, a mój przesunąć. Uważał, że byłoby to sprawiedliwe, ponieważ jego żona pracuje w firmie od 10 lat dłużej ode mnie. © tilton9 / Reddit
  • Mój mąż dziś zamówił sobie dostawę lunchu do biura. Podchodzi do niego jego koleżanka i mówi: „A co, twoja żona ci nie gotuje?”. Odpowiedział jej: „Normalny człowiek nie pytałby o coś takiego, tylko życzył smacznego”. Koleżanka bez słowa odwróciła się i odeszła, od tamtej pory nie rozmawia z nim. © almirabiss
  • Wszyscy w pracy robimy coś, czego nie powinniśmy, prawda? No, zerkamy na telefony, przeglądamy media społecznościowe lub robimy sobie krótkie, pięciominutowe przerwy. To niewinne, w gruncie rzeczy, rzeczy. A więc, jest u nas w biurze taki gość, który za każdym razem, gdy widzi, że robię coś takiego, pisze na mnie raport! © Joelovesfood / Reddit
  • Mam koleżankę, która bardzo interesuje się anime i uwielbia o tym rozmawiać. Godzinami — naprawdę — opisuje postacie i wydarzenia z seriali, które obecnie ogląda. Co więcej, pisze swoją własną książkę i resztę czasu z przyjemnością poświęca na wyjaśnianie mi szczegółów fabuły. Zachowuję kamienną twarz, nie reagując na te opowieści, a czasami proszę ją prosto z mostu, żeby zamilkła, bo nie mogę się skupić na pracy, ale ona dalej gada i gada. Czasami, w połowie jej opowieści, wychodzę do innego pokoju, ale kiedy wracam, ona kontynuuje opowieść, jakby nic się nie stało... © Homiehomemrowess / Reddit
  • Miałam koleżankę, która wyraźnie mnie nienawidziła. Tylko nie mogłam się domyślić, z jakiego powodu. Menedżer wtrącił się w ten „konflikt”, kiedy stało się jasne, że to już dość poważny problem. Wtedy okazało się, że dziewczyna się na mnie obraziła, ponieważ pewnego razu nie odpowiedziałam na jej „dzień dobry”. No cóż, chyba po prostu nie dosłyszałam. © Lizzythelizzard122 / Reddit
  • Pracowałam kiedyś przez 8 lat jako główna księgowa i często wzywano mnie do pracy w weekendy, jeśli było jakieś awaryjne zdarzenie z dokumentami. I pewnego razu jestem na jodze. Szef dzwoni i mówi: „Przyjedź natychmiast do biura”. Przyjeżdżam, a on bezczelnie mówi: „Umyj mi kubek, proszę”. W tym momencie postanowiłam zmienić pracę. © tattoo_leroisolo
  • Koleżanka obraziła się, że mnie wyznaczono do kierowania projektem, którym chciała kierować ona. Obraziła się na tyle, że stworzyła tabelę, w której zaznaczała, o której godzinie przychodzę i wychodzę. Po dwóch miesiącach przekazała tę tabelę dyrektorowi. Ten śmiał się głośno, bo mieliśmy z nim umowę, że przychodzę i wychodzę o dowolnej porze, pod warunkiem, że przepracuję określoną liczbę godzin w tygodniu. © Beachy5313 / Reddit
  • Pracowałem kiedyś latem jako sprzątacz w budynku biurowym. Musiałem posprzątać wszystkie stanowiska pracy, a na każde przypadało tylko 15 minut. Aż kiedyś zobaczyłem biurko jednego faceta i od razu pobiegłem do dyrektorki prosić o pozwolenie na spędzenie całego poranka na sprzątaniu jego miejsca pracy. Jak tylko usłyszała nazwisko pracownika, od razu się zgodziła. Minęło już 10 lat, ale wciąż pamiętam, jak z jego klawiatury wysypywały się okruchy w takiej ilości, że można było nakarmić głodującą wioskę. © Unknown author / Reddit
  • Dziewczyna naszego dyrektora — jednocześnie nasza księgowa i rekruterka — patrolowała biuro, zaglądając do lunchboxów kolegów. Szukała mięsa. Sama była zagorzałą wegetarianką i bardzo prosiła ludzi, aby nie myli naczyń wspólną gąbką, jeśli w ich talerzach było coś mięsnego. © MarshallApplewhiteDo / Reddit

Jeśli pracujesz w biurze lub ciekawi cię jak wygląda życie pracowników biurowych, zobacz te 15 opowieści, które zrozumie każdy, kto pracował w biurze!

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły