18 niesamowitych przygód, które zaczęły się od słów „Nie mów mamie”

Wspólny sekret zawsze zacieśnia więzi, zwłaszcza między rodzicem a dzieckiem. Niektóre dzieciaki nie potrafią jednak zbyt długo trzymać języka za zębami, a to często sprawia, że sytuacja staje się jeszcze zabawniejsza. No, chyba że wyjawieniu tajemnicy towarzyszy jakaś kara. Mimo wszystko takie chwile pozostają w naszej pamięci na długie lata i tworzą wspaniałe wspomnienia.

  • Razem z tatą co tydzień wypożyczaliśmy film, gdy mama szła na kolację z przyjaciółkami. Zazwyczaj były to filmy typu Star Trek albo jakieś akcyjniaki. Pewnego dnia (gdy miałem około 11 lat) wrócił do domu z Blade’em. Obejrzeliśmy jakieś 10 minut, wtedy tata odwrócił się do mnie i powiedział: „Nie mów o tym mamie. Powiedzmy jej, że w tym tygodniu zapomniałem wypożyczyć film”. Oczywiście zgodziłem się. 7 lat później tata beztrosko rzucił przy stole, że gdy miałem 11 lat, oglądaliśmy Blade’a© checkoutmyaasb/Reddit
  • Kiedy miałem około 6-7 lat, mieliśmy bardzo mało pieniędzy, więc ograniczyliśmy wszystkie możliwe wydatki. Moja mama co drugi weekend wyjeżdżała z miasta, by dorabiać. Tata często odkładał kilka dolarów, zabierał mnie do Waffle House na śniadanie i szliśmy na spacer po plaży. Potem wracaliśmy do domu i pozwalał mi grać w gry na swoim służbowym komputerze. Zawsze droczył się ze mną, żebym nie mówił o tym mamie. Nie sądzę, żeby z tego powodu miała być zła, ale fajnie było mieć coś, co robiliśmy tylko we dwóch. © TwentyandTired/Reddit
  • W ostatnie święta moja 4-letnia córka pomogła mojej żonie zapakować jeden z prezentów dla mnie. Następnego dnia, gdy żona była w pracy, córka przybiegła do mnie ze swojego pokoju i krzyknęła podekscytowana: „Tato! Tatusiu! Pomogłam zapakować twój prezent. To niespodzianka. To maszyna do sorbetów!” Powiedziałem jej: „Kochanie, to super, ale nie powinnaś mi tego mówić”. A ona odpowiedziała: „Wiem, wiem, ale to maszyna do sorbetów! Jestem po prostu taka podekscytowana, że będę mogła robić z tobą sorbety!”
    W tym momencie popłakałem się ze śmiechu i powiedziałem jej, że to niesamowity prezent, ale prezenty trzeba zachować w tajemnicy, więc nie powiemy mamie, żeby nie była zawiedziona, że wiem, co dostanę. Skończyło się na tym, że powiedziałem o tym żonie jeszcze tego samego wieczoru, bo to było po prostu zbyt zabawne i urocze. © RancidLemons/Reddit
  • Mój syn wszedł do kuchni o 3 w nocy i zobaczył, że jem lody. Dałem mu miskę, szeptaliśmy jak jakieś dziwaki (miał 4 lata), a ja powiedziałem: „Nie mów mamie”. Nie zmyłem po nas naczyń. Następnego ranka moja żona zapytała, kto jadł lody, a mój syn wskazał prosto na mnie. © conejo454/Reddit
  • Zawsze pracowałem w restauracjach i wracałem do domu późno w nocy. W piątki raczyłem się jedzeniem na wynos, i to takim niezdrowym: frytki serowe z mięsem lub nachosy ze stekiem i guacamole. Kiedy moje dziewczynki były małe, wykradały się późno w nocy do salonu, wcinaliśmy niezdrowe żarcie i oglądaliśmy naprawdę złe śmieszne filmy. © Astrochef12/Reddit
  • Mój tata zwykł budzić mnie w nocy, żebym oglądał z nim seriale komediowe. Dusiliśmy się ze śmiechu, podczas gdy moja mama spała. Dzięki za to wspomnienie, tato. © lbklmn/Reddit
  • Kiedy uczyłam się w szkole średniej, byłam jedyną chętną osobą, by chodzić z tatą na zakupy spożywcze. On nie chciał chodzić sam, moja mama była na studiach i uczyła się do magisterki, a żadne z mojego rodzeństwa nie chciało z nim iść. Zwykle jedliśmy duże śniadanie, a potem szliśmy na zakupy. Nikt o tym nie wiedział, nawet moja mama.
    Pozwalał mi też kupować dowolne płatki śniadaniowe. W ten sposób nauczyłam się, jak kupować dobre owoce i warzywa, jak prosić o mięso i ryby itp. Kiedy moje rodzeństwo się dowiedziało, było złe, bo „też by pojechali, gdyby wiedzieli, że w grę wchodziło duże śniadanie”. © vickyaage/Reddit
  • Mój tata zabierał mnie ze sobą, by załatwiać różne sprawy, nie tylko do sklepu spożywczego. To może być powód, dla którego uwielbiam załatwiać sprawy, teraz gdy jestem dorosły. Jeśli tata musiał iść do banku, wpadaliśmy do McDonalda po frytki. Musiał zatankować? Jedziemy na shake’a. Zawsze mówił, że jeśli powiem mamie lub bratu, to nie będziemy mogli robić tych dodatkowych rzeczy. © monkey-cuddles/Reddit
  • Siedziałem w nocy, grając w gry wideo i oglądając filmiki na YouTube, podczas gdy moja żona i najmłodsze dziecko spali. Moja najstarsza córka miała problem z zaśnięciem (miała 4 lata) i słyszałem, jak wierci się w łóżku, więc przyszedłem i wziąłem ją do salonu. Zrobiłem nam gorącą czekoladę i zbudowałem fort z koca. Oglądaliśmy filmiki na YouTube, graliśmy w Pokémony i jedliśmy cukierki do 8 rano. © NEX105/Reddit
  • Kiedy byłem bardzo mały, mój tata pracował na pierwszą zmianę, a mama pracowała wieczorami. Tata lubił oglądać Strefę mroku i inne straszne seriale. Też je lubiłem, ale później w nocy się bałem, dlatego mama zarządziła, że nie wolno mi już ich oglądać.
    Za każdym razem, gdy mama była w pracy, tak kombinowałem, żeby tata pozwolił mi siedzieć do późna i oglądać razem z nim. Obiecywałem, że „jestem teraz większy, nie będę się bał. Od razu zasnę”. I za każdym razem mama wracała z pracy o 22.00, a ja leżałem w łóżku i ze strachu nie mogłem zasnąć. © accio_peni/Reddit
  • Kiedy moja siostra i ja mieliśmy po 5 i 10 lat, mój ojciec miał dwie prace. Wychodził rano i wracał, kiedy my już byliśmy w łóżku, więc przez większość czasu prawie go nie widzieliśmy. Raz lub dwa razy w miesiącu przychodził do naszego pokoju i budził nas, by dać nam jakieś łakocie, które nam kupił, i prosił, abyśmy nie mówili mamie. © andres_latino/Reddit
  • Kiedy byłem w szkole średniej, mój ojciec kupił komputery i monitory dla nas (było nas czworo) i dla siebie. Całą piątką graliśmy razem w World of Warcraft i zawsze kończyliśmy na godzinę przed powrotem mamy do domu. W ciągu tej jednej godziny migiem robiliśmy wszystkie obowiązki domowe. Praca zespołowa w najlepszym wydaniu. Mama nigdy się nie dowiedziała. © theNameless97/Reddit
  • Moje ulubione wspomnienie dotyczy czasów, gdy miałem 8 lat, a na DVD właśnie wyszły Znaki. Moja mama powiedziała, że jestem za mały, żeby to oglądać, ale dzięki mojemu tacie miałem obsesję na punkcie kosmitów. Obudził mnie przed szkołą, około 5:30, żebyśmy mogli razem obejrzeć, kiedy mama jeszcze spała. Byłem strasznie zmęczony przez wszystkie lekcje, ale i tak to był najlepszy dzień w moim życiu.
    Ten film był tak przerażający! Obaj śmialiśmy się i skakaliśmy ze strachu przez cały seans. Mam ogromny tatuaż UFO nad kręgami zbożowymi, aby nie zapomnieć o tym dniu. © emcdubos/Reddit
  • Właśnie wprowadziliśmy się do nowego domu, kiedy ukochany kot mojej żony uciekł. Spędziliśmy kilka następnych dni na poszukiwaniach i wypełnianiu dokumentów o zaginionym kocie w różnych schroniskach dla zwierząt w okolicy. Sześć miesięcy później dostaliśmy telefon, że nasz kot został znaleziony i znajduje się w gabinecie weterynaryjnym około 15 kilometrów od nas. Razem z synem pojechaliśmy ciężarówką, żeby to sprawdzić, i to naprawdę był nasz kot!
    Umieściliśmy go w transporterze z tyłu auta i ruszyliśmy do domu. W połowie drogi powrotnej samochód za nami zaczął trąbić, żebyśmy się zatrzymali. Okazało się, że kot wydostał się z transportera i chodził wzdłuż krawędzi skrzyni ładunkowej. Wsadziliśmy go z powrotem do kontenerka, a następnie umieściliśmy w kabinie pod naszymi nogami. Powiedziałem do syna: „Nie mów o tym mamie”. © eaterw**d/Reddit
  • Razem z ojcem mieliśmy „klub tajniaków”. To znaczy, że robiliśmy fajne rzeczy i nie mówiliśmy o nich mamie. Siedzieliśmy do późna, jedliśmy śmieciowe jedzenie, graliśmy w gry, a raz w roku wagarowałem i chodziliśmy pograć w salonie gier lub coś w tym stylu.
    Jako dziecko zakładałem, że moja mama nic o tym nie wiedziała. Najfajniejsze było to, że był to tajny klub, w którym byłem tylko ja i mój tata. Teraz mój tata robi klub tajniaków ze swoimi wnukami. Okazało się, że mama zawsze wiedziała o naszym klubie, po prostu cieszyła się, że dobrze się bawimy z tatą. © bodaciousbeb/Reddit
  • Gdy byłem w 4 klasie, mój tata przyszedł do szkoły w garniturze. Wyglądał bardzo poważnie. Poszedł do sekretariatu, wypisał mnie, a następnie przyszedł do mojej klasy, aby zabrać mnie na „wizytę”. Byłem bardzo przestraszony. Wsiedliśmy do samochodu, tata poluzował krawat i zabrał mnie do kina na Gwiezdne wojny: Część V — Imperium kontratakuje. Jedliśmy cukierki, które przemycił w kieszeniach marynarki. © 755goodmorning/Reddit
  • Pamiętam sytuację, gdy miałem może 7 lat i następnego dnia rano musiałem iść do szkoły. Moja mama była poza domem, a tata położył mnie do spania o 21:00. Wstałem z łóżka i zapytałem, czy mogę obejrzeć z nim mecz hokejowy. Skończyło się na tym, że zostałem do końca meczu.
    Kiedy usłyszeliśmy, że drzwi do garażu się otwierają, tata podniósł mnie, włączył światła i biegiem zaniósł mnie do łóżka. Powiedział: „Nie mów mamie, żebyśmy mogli to powtórzyć w przyszłym tygodniu”. Odkąd byłem wystarczająco dojrzały, by to docenić, planuję zrobić dokładnie tak samo z moim przyszłym synem lub córką. © Mad-Observer/Reddit
  • Kiedy byliśmy dziećmi, nie wolno nam było jeść fast foodów. Mieszkaliśmy w dość małym miasteczku i kiedy miałem około 7 lat, naprzeciwko mojego domu wybudowano McDonalda. Ciągle prosiłem, żeby tam pójść, ale nigdy nie chcieli się zgodzić. Poprosiłem tatę pewnego dnia po szkole i w końcu mnie zabrał, pod warunkiem że nie powiem mojej siostrze ani mamie. © americanplant/Reddit

Ile mieliście lat, kiedy wasz tata po raz pierwszy wam powiedział: „Nie mów mamie”? O co chodziło i czy udało wam się utrzymać to w tajemnicy?

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia 755goodmorning/Reddit

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!