18 osób, które wykazały się wyjątkowym refleksem

Ludzie
dzień temu
18 osób, które wykazały się wyjątkowym refleksem

Zazwyczaj cięta riposta przychodzi nam do głowy dopiero po tym, jak sytuacja się zakończyła i nie ma już przed kim błyszczeć dowcipem. Bohaterowie naszego dzisiejszego zestawienia nie mają tego problemu, bo właściwe słowo samo schodzi im z języka. I to jeszcze w najbardziej odpowiednim momencie.

  • Przed rozpoczęciem wycieczki rozdaję uczniom słuchawki. Jeden chłopiec głośno pyta: „O, będziemy słuchać muzyki?”. Odpowiadam, że niestety nie, będziecie słuchać mnie przez słuchawki. Chłopak nie stracił rezonu i z nonszalancją odparł: „Pani głos to dla mnie jak muzyka!”. Oj, jakiś mały podrywacz! © nika.us
  • Stoję w sklepie twarzą do wystawy, oglądam zegarki. Przechodzi facet, przypadkowo mnie zahacza. Potem łapie mnie za talię z tyłu i obraca w różne strony. Nic nie mogę zrozumieć. Odwracam głowę, a on odskakuje do tyłu i wystraszony mówi: „Myślałem, że to manekin, i poprawiałem, żeby nie upadł!”. © / Ideer
  • Jechałam dziś taksówką. Kierowca był bardzo uprzejmy i przyjazny. Nawet wyszedł z samochodu i otworzył mi drzwi. Opowiadał mi jakąś historię o tym, jak ostatnio wybrał się na ryby; zapytał, jaką muzykę mi włączyć; a na światłach nagle zamilkł i dziwnie spojrzał mi w oczy przez lusterko wsteczne. Światło zmieniło się na zielone, facet ruszył i powiedział: „Wie pani, intuicja mi mówi, że wczoraj jechała pani z innym kierowcą. Proszę powiedzieć, w czym on jest lepszy ode mnie?!” © / VK
  • Idę wieczorem ulicą. Widzę, że na przystanku marzną dwie młode dziewczyny. Nagle podjeżdża do nich wypasione Porsche, a z okna wychyla się chłopak i krzyczy: „Dziewczyny, komunikacja już nie kursuje. Wsiadajcie, podwiozę was!”. Siedząca na ławce staruszka podrywa się i krzyczy: „Synu, mnie też do domu podwieź!”.
  • Nastrój dzisiaj miałam nienajlepszy, poprosiłam więc męża, żeby powiedział mi coś miłego. Rozpoczyna się dialog:
    — Jesteś taka piękna.
    — Nie, powiedz po prostu coś miłego, ale nie o mnie!
    — Jestem taki przystojny. © mari.gvrl
  • Mój mąż to ten facet z memu, gdzie najpierw był przeciwko posiadaniu zwierzaka, a potem stał się jego najlepszym przyjacielem. Do wczoraj nie widziałam szczególnej miłości męża do naszego kota, nawet najmniejszego okazywania troski. Ale wczoraj wysłałam męża do sklepu po szampony dla mnie i dla pupila. Mąż kupił dwa, wszystko jak trzeba, ale mi kupił szampon za dychę, a kotu aż za 30! Na moje pretensje odpowiedział: „A co ci się nie podoba?! Po prostu umyjesz głowę szamponem dla kota”. © / VK
  • Zamówiłam taksówkę. Dyspozytorka powiedziała, że za dwie minuty przyjedzie różowy Opel. Po dwóch minutach przyjeżdża auto, ale nie Opel, tylko mocno zużyty Żiguli. Z okna wychyla się facet w czapce i szelmowsko mrugając, szepcze: „Ja to Opel”. Patrząc na moją minę, dodaje: „Sam jestem w szoku!”.
  • Po studiach pracowałem w ekspedycji. Zapuszczałem brodę i nie strzygłem się przez pół roku — wyglądałem na 45 lat. Przyszedł czas urlopu, więc przyjechałem do bazy. Pokazałem się i poszedłem ogolić brodę. Potem przyszedłem po pieniądze urlopowe, a księgowa pyta: „Czego chcesz, chłopcze?”. © nikolai29041
  • Mam siostrę, która ma 5 lat i uwielbia śmiać się ze mnie i mojego chłopaka. Jak tylko nas zobaczy, od razu zaczyna krzyczeć ulubione przez wszystkie dzieci: „Pan młody i panna młoda, zakochana para!”. Postanowiłam z niej pożartować. Siostra przyszła z przedszkola i kontynuowała swoją ulubioną frazę, a ja powiedziałam: „Tak, pan młody! A ty nie masz pana młodego! Zostaniesz sama do starości!”. Następnego dnia przyszła z zabawkowym pierścionkiem i oznajmiła, że teraz ona i Sławek z jej grupy są zaręczeni i już mają dwoje dzieci (dwie lalki): „A dzisiaj Sławek dał mi pierścionek! A tobie twój pan młody dał?”. I z triumfującą miną odeszła, by nakarmić swoje dzieci... © Karamelka / VK
  • Dziś była sytuacja, która na długo poprawiła mi humor. Odbieram syna z przedszkola. Pomagam mu się ubrać. Obok niego siedzi dziewczynka z mamą i przygotowują się do wyjścia. Pytam dziewczynki, jak ma na imię. Na co ona odpowiada: „Zapomniałam”. Na to mama dziewczynki z wyczerpaniem wyjaśnia: „Ona ma na imię Izabella. Po prostu tak to wymawia, że wszystkim wydaje się, że mówi «zapomniałam»”. © / VK
  • Pomagałem 9-letniej córce posprzątać w jej pokoju. Mówię do niej: „Czy nie uważasz, że masz za dużo zabawek?”. A ona na to: „Nie mam pieniędzy, więc to nie ja je kupuję”. 1:0.
  • Kupiliśmy papugę. Po kilku miesiącach papuga zaczęła powtarzać frazy typu „słuchaj”, „nakarm kota” i inne — nic kryminalnego. Kilka tygodni temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Mąż był w delegacji. Postanowiłam powiedzieć mu, kiedy wróci. Zaprosiłam przyjaciółkę do domu. Rozmawiałyśmy o tym z ożywieniem i pierwsze, co usłyszał mój mąż po przyjeździe od Fomy (naszej papugi), to: „Kostia oszaleje!”. Kostia to mój mąż. Musiałam opowiedzieć, co go tak zszokuje. © / Ideer
  • Mój mąż to mądry człowiek: zajmuje wysokie stanowisko, ale czasami coś takiego wywinie, że aż nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Pewnego razu wyprasowałam mu koszulę, ale w pośpiechu powiesiłam ją na wieszaku wywróconą na lewą stronę. Po paru dniach mężowi potrzebna była właśnie ta koszula. Ubiera się więc w pośpiechu, a ja w kuchni. Nagle słyszę okrzyk oburzenia pomieszany z przekleństwami. Wszystko rzucam i wbiegam do pokoju. A ten osobnik stoi w koszuli wywróconej na lewo, podnosi na mnie oczy pełne rozpaczy i przerażenia i mówi: „Guziki zniknęły...”. © Mamdarinka / VK
  • Leżymy z synem w szpitalu położniczym, maluch dopiero co się urodził. Dzwonimy, by przekazać radosną nowinę tacie, a on całkiem poważnie pyta: „Jakie pierwsze słowo syn powiedział?”. Z radości chyba oszalał. © Podsłuchane / Ideer
  • Jestem łysy. Mam córkę, ma 7 lat. Każdego ranka przybiega do mnie, głaszcze moją łysinę i mówi: „Co czeka mnie dziś, kulo przeznaczenia?”. © Podsłuchane / Ideer
  • Mąż zawsze uczył syna, aby nie pozwalał na robienie mu krzywdy i bronił się. Od dzieciństwa zaczął go uczyć różnych technik, aby potrafił się obronić. Wczoraj kot załatwił swoje sprawy do butów męża. Syn zobaczył, że mąż się złości. I po całej tyradzie powiedział: „Tato, przecież mówiłeś, że trzeba oddawać, jeśli ktoś cię skrzywdzi?”. Mąż odpowiada: „Tak, oczywiście...”. A syn dalej: „No więc twoja kolej!”. I przyniósł mężowi kuwetę... © / VK
  • Podczas rozmowy kwalifikacyjnej dzisiaj mój żołądek głośno zabulgotał. Rekruter pyta: „Nie jadła Pani obiadu?”. „Ależ skąd, — odpowiadam, — po prostu tak jestem głodna sukcesu”. Zostałam zatrudniona! © sabi_vs_sabrina
  • Siedzę w autobusie, pełno ludzi, zaraz odjedziemy. Nagle wpada babcia i krzyczy: „Kola! Kola! Zębów zapomniałeś!”. I wręcza dziadkowi sztuczną szczękę w woreczku. © / Ideer
  • Niedawno przeprowadzaliśmy ankietę wśród dzieci. Jeden chłopiec milczał jak partyzant przez całe 15 pytań, a na ostatnie „Czego byś teraz chciał?” jasno i wyraźnie powiedział: „Do toalety!”. Cały plan zdjęciowy tarzał się po ziemi ze śmiechu. © / Ideer

Te tweety udowadniają, że refleks i poczucie humoru bardzo ułatwiają życie.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły