„Pójście do szpitala jest jak podróż na obcą planetę” — powiedział kiedyś Quentin Blake. Dla niektórych ludzi to faktycznie rodzaj niezwykłego doświadczenia pełnego nowych odkryć i przygód. Zwłaszcza dla tych, którzy w żadnej sytuacji nie tracą poczucia humoru. Takie osoby nie tylko wszędzie dostrzegają jasną stronę rzeczywistości, ale także zarażają innych swoim optymizmem.
Ekipa Jasnej Strony wyselekcjonowała posty pozytywnie nastawionych osób, które udowadniają, że zawsze możecie się dobrze bawić, gdziekolwiek byście się nie znaleźli.
1. „Dekoracja ścienna w moim gabinecie leczenia bezpłodności”
2. „Musiałem oddać telefon pielęgniarce, kiedy przechodziłem operację. Po wybudzeniu zobaczyłem tę perełkę”.
3. „Łyżki dekoracyjne w gabinecie mojego doktora”
4. „Tablica do sprawdzania wzroku u weterynarza”
5. „25 lat drapania kocimi pazurami w gabinecie weterynarza”
6. „Napis znajdujący się między weterynarzem a pogotowiem ratunkowym”
7. „Choinka z rękawiczek chirurgicznych”
8. „Moja teściowa otrzymała taki bukiet kwiatów po operacji”.
9. „Centrum sterylizacji ma gumowego piszczącego kurczaka, który służy jako dzwonek”.
10. „Sufit u mojego weterynarza ma wzór w łapki zwierząt”.
11. „Bardzo przyjaźnie wyglądająca maszyna filtrująca w jednej z sal operacyjnych”
12. „Grafika wykonana z pokrywek pudełek na leki. Wisi na oddziale intensywnej terapii w lokalnym szpitalu”.
13. „Dwumetrowy domek z piernika w domu opieki”
14. „Fantom medyczny do ćwiczeń zmieniony w syrenkę”
15. „Mój lekarz narysował mi uśmiechniętą buźkę na bandażach po operacji”.
16. „W poczekalni u okulisty 95-letnia pani rozdaje wszystkim domowej roboty łapki do garnków, bo to ją uszczęśliwia. Dzięki temu uśmiecham się cały dzień”.
17. „Znak w gabinecie mojego lekarza”
ZACHOWAJ SPOKÓJ I...
OK, NIE AŻ TAK
18. „Lampa w kształcie nosów w gabinecie laryngologa”
19. „Poczekalnia radiologiczna w miejscowym szpitalu ma zwykły kwiatowy wystrój, z wyjątkiem tego, że... są to zdjęcia rentgenowskie”.
20. „Mojej żonie zdjęcie rentgenowskie zrobiła żyrafa”.
Czy spotkaliście jakichś wesołych lekarzy? Czy wierzycie w to, że nawet odrobina humoru może być dobrym lekarstwem? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach!