Czasami prezent to nie tylko przedmiot w pudełku przewiązanym wstążką. To uwaga, troska, wspomnienie o osobie, która włożyła w niego cząstkę swojej duszy. Bywa, że to właśnie takie podarki grzeją bardziej niż jakikolwiek sweter czy koc, ponieważ niosą ze sobą ciepło rąk i serca. W tym zestawieniu znajdują się historie o takich upominkach, które stały się czymś więcej niż tylko miłym gestem. Przypominają nam, że najważniejsza w prezencie nie jest jego cena, lecz uczucia, które wywołuje.
„Brat i tata złożyli się, żeby kupić mamie ten planetarny mikser. Widzieć ją taką szczęśliwą i pełną entuzjazmu to najlepszy prezent!”
„Uszyłam te gnomy jako prezent dla krewnych męża. Są zrobione z koszul teścia, którego już nie ma. Uwielbiał Boże Narodzenie i kraciastą odzież”.
Kiedy nie wierzysz we własne szczęście.
- W dniu, w którym skończyłam 9 lat, przyniosłam różne smakołyki do szkoły, a podczas przerwy wyszliśmy na zewnątrz, bo słońce przygrzewało. Spotkałam swoją mamę, która przyszła do szkoły po jakieś dokumenty. Dla niej to spotkanie było niespodziewane i zmieszana powiedziała:
— Skoro cię już spotkałam, to teraz dostaniesz swój prezent!
Pełna oczekiwania, zgodziłam się i poszłam za nią do samochodu. Mama zaprowadziła mnie do tylnego siedzenia i pokazała przez szybę:
— Oto dla ciebie!
— Pluszowa zabawka?
Tyle czasu spędziłam, błagając o szczeniaczka, a kupili mi pluszowego psa. Świat runął mi spod nóg... Mama zobaczyła moje rozczarowanie.
— Otwórz drzwi i weź ją, zanieś do szkoły, pokaż dzieciom.
Obchodząc samochód, szarpnęłam za klamkę. I wtedy ta zabawka skoczyła na mnie, merdając ogonem!
— Żywa! Ona jest żywa!
Nie chciałam jej puścić ani na sekundę: ruda, piękna, moja! Do dziś pamiętam ten moment, jakby to było wczoraj. Razem obchodziłyśmy moje 14. urodziny. Bardzo ją kochałam i nadal kocham! Ten dzień, kiedy się pojawiła u mnie, był najszczęśliwszym dniem w moim życiu. © algida / Pikabu
„To jest moja żona. Kiedyś spotykała się z chłopakiem, który sprzedał jej ulubioną gitarę. Bardzo za nią tęskniła... Więc podarowałem jej nową. Żona jest taka szczęśliwa!”
Na dobre prezenty nigdy nie jest za późno.
- Dorastałam w niezamożnej, wielodzietnej rodzinie, gdzie na każdą Barbie zawsze było pełno dzieci. U innych dziewczynek, które były bogatsze, zawsze były wspaniałe, niezniszczone lalki, i tak im zazdrościłam!
Dorosłam, wyszłam za mąż i pewnego dnia coś we mnie zaskoczyło i poprosiłam siostrę o lalkę w prezencie urodzinowym. Ona mnie zrozumiała w 100% i podarowała mi wspaniałą Barbie. Boże, prawie bym z tą lalką spała, tak bardzo mi się podobała!
I poczułam ulgę. Niedawno znalazłam tę lalkę, kiedy przeglądałam rzeczy w szafie. Podaruję ją córce, kiedy dorośnie. © Sovunja77 / Pikabu
„Babcia już od 20 lat daje mi tę torbę prezentową na Boże Narodzenie”.
Dobry mąż zawsze znajdzie sposób, by sprawić żonie radość.
- Minęło wiele lat, ale pamiętam, co dostałam kiedyś od męża. To były dla nas bardzo trudne czasy, nie prosiliśmy nikogo o pomoc, a rodzina nie była świadoma naszych problemów.
Przyszedł z nocnej zmiany i jako prezent wyrecytował mi piękny wiersz. Wiedziałam, że nigdy nie lubił uczyć się wierszy. Byłam wtedy po prostu niesamowicie zaskoczona i szczęśliwa! Teraz możemy sobie pozwolić, z okazji i bez okazji, na wiele prezentów, ale z jakiegoś powodu najcenniejsze pozostają te niematerialne podarunki. © Bambolina / Pikabu
„Oto jakie cudo stworzyła córka dla mnie na Dzień Ojca”.
- Pracuję w dziale kredytowym banku. Dzisiaj przychodzi dziewczyna, pytam, w czym mogę jej pomóc. A ona mówi, że czeka na swojego chłopaka, poprosił ją, żeby tu przyszła. Wchodzi jej chłopak z kwiatami i mówi: „Z okazji twoich urodzin mam dla ciebie prezent! Pozwól, że dzisiaj spłacę twój kredyt!”. Kwota kredytu wynosiła około 5 tysięcy. Usiedli u mnie, napisali wniosek, on wpłacił kwotę, i zamknęliśmy kredyt. Jeszcze nie wyginęli romantycy w naszych czasach! © / Pikabu
„Przez cały rok ukrywałam coś przed mężem. Ale na Boże Narodzenie wszystko, co jest tajemnicą, staje się jawne... Przez cały rok odkładałam pieniądze do tej skarbonki i podarowałam ją mężowi. Jest taki szczęśliwy!”
„Nigdy nie myślałam, że spełnię swoje marzenie: potrzymać na rękach małego leniwca. Ale siostra zdołała się dogadać i sprawiła mi ten najlepszy prezent!”
Komuś się poszczęściło z teściową.
- Moja teściowa to kobieta niebiedna, ale na moje 30. urodziny podarowała mi czajnik do zaparzania herbaty, który wyglądał jak z bazaru. No cóż, podziękowałam i schowałam to cudo na wszelki wypadek. Minęło 5 lat. Postanowiliśmy zrobić remont. Wyciągnęłam ten czajnik i aż zaniemówiłam: w środku leżały 3 tysiące! I nigdy nawet nie zasugerowała ich istnienia! Wspaniały prezent, prosto w serce i w samą porę.
„Nasi sąsiedzi trzymają kury. Niedawno miło nas zaskoczyli, podarowując nam te jajka. Och, jak nam szczęście dopisało z sąsiadami!”
- Kiedyś mama z okazji moich urodzin, 30 lat temu, podarowała mi piosenkę. Zamówiła ją w radio: wcześniej napisała list do stolicy, a w ten szczególny dzień włączyła odbiornik i powiedziała, że teraz mnie będą pozdrawiać!
Nadawanie zaczęło się, i moje życzenia były pierwsze. Kobieta delikatnym głosem odczytała życzenia kierowane do mnie i włączyła piosenkę. Już wtedy doskonale rozumiałem, że mama nie miała pieniędzy na prezent, bo żyliśmy raczej skromnie, ale i tak ją uścisnąłem, pocałowałem i powiedziałem: „Mamusiu, dziękuję bardzo za tak niezwykły prezent! Jest mi bardzo miło! Bardzo, bardzo cię kocham!” © / Pikabu
„Zainspirowałam się zdjęciem z zaręczyn moich przyjaciół i przygotowałam dla nich taki prezent ślubny”.
„Mąż podarował mi prezent. Teraz w ogóle nie chce mi się chodzić do pracy!”
Kobiety potrafią zaskakiwać.
- Trzy najfajniejsze prezenty w moim życiu otrzymałem od kobiet: dwa od byłej dziewczyny, jeden od obecnej żony. Pierwsze dwa to książki. Bardzo chciałem specyficzną encyklopedię, ale w naszym kraju nie była ona dostępna. Dziewczyna znalazła autora przez media społecznościowe, a książka z autografem dotarła na moje urodziny pocztą lotniczą. Stopień mojego zachwytu trudno sobie wyobrazić.
Druga książka także nie była dostępna, a dziewczyna przez znajomych w drukarni ją wydrukowała, przy czym sama zajęła się składem, nawet się tego nie spodziewałem. Na kolejne urodziny dostałem książkę w nakładzie jednego egzemplarza. Ile wysiłku i pieniędzy to kosztowało — boję się sobie to wyobrazić.
Córka stłukła mój kubek, więc poprosiłem żonę o kubek z motywem z gry „Wiedźmin” na moje urodziny. Myślałem, że dostanę standardowy z sklepu z pamiątkami. Żona postanowiła inaczej, a efekt na zdjęciu poniżej. © / Pikabu
„Powiedziałem rodzicom, że nawet w wieku 24 lat z przyjemnością złożę klocki. Dostałem najlepszy prezent świąteczny w swoim życiu!”
Dlaczego mama solenizanta się nie cieszy?
- Kiedy skończyłam 3 lata, wśród innych prezentów otrzymałam najlepszy prezent na świecie — bębenek. Byłam w siódmym niebie i niemal przez całą dobę demonstrowałam rodzicom swoje umiejętności muzyczne. Trzeba przyznać, że rodzice wytrzymali 3 miesiące, a potem mój przyjaciel miał urodziny i rodzice zaproponowali, bym podarowała mu swój bębenek.
Przyjaciel był szczęśliwy, że dostał bębenek. Ja byłam szczęśliwa, że podarowałam taki fajny prezent. Rodzice byli szczęśliwi, bo w domu zapanowała cisza. Z jakiegoś powodu zmartwiona była tylko mama przyjaciela. © lisaizlesa / Pikabu
„Właśnie podarowałam mojej teściowej obraz i jest nim zachwycona!”
Jak miło być czarodziejką dla własnej mamy!
- Zapytałam mamę: „Czy napisałaś list do Dziadka Mroza? Jakiego prezentu oczekujesz?”. Moja mama ma 66 lat, jest aktywną emerytką, która ma wszystko: gadżety, sprzęt AGD, biżuterię... Nie mam wystarczającej wyobraźni, by wybrać prezent. Mama odpowiedziała: „W moim dzieciństwie Dziadek Mróz przynosił dzieciom na Nowy Rok pod choinkę słodki prezent! Niech będzie tak, jak w dzieciństwie!”.
Uchwyciłam się tej myśli. Kupiłam smakołyki, wydrukowałam na kolorowej drukarce, jak wyglądał prezent na początku lat 60. Moja córka się starała, obklejała tymi wydrukami papierową torbę. Włożyła tam cukierki, orzechy zawinięte w folię, mandarynki, ciastka. Dużo, bo nie mogłam się powstrzymać. Pamiętam, jak w moim dzieciństwie kroiliśmy nożem czekoladowy cukierek, bo był jeden na cały prezent. A mimo to cieszyliśmy się, bo „ojej, jaki trafiliśmy!”.
Mamo, wszystkiego najlepszego na Nowy Rok! Bardzo cię kocham! © / Pikabu
Wszyscy lubimy dostawać przemyślane i kreatywne prezenty, które świadczą o tym, że darczyńca naprawdę zaangażował się w to, by sprawić nam przyjemność.