8 sposobów na nauczenie nastolatka, jak radzić sobie z pieniędzmi

Psychologia
22 godziny temu

Pieniądze są często przyczyną kłótni między rodzicami a nastolatkami. Młodzi ludzie zazwyczaj chcą sami decydować o tym, na co je wydać, ale nie wiedzą jeszcze, jak dobrze obchodzić się z oszczędnościami. Zebraliśmy kilka wskazówek, które pomogą rodzicom nauczyć dzieci mądrego zarządzania pieniędzmi.

W artykule wykorzystano obrazy stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji.

Warto zastanowić się nad systemem przyznawania kieszonkowego.

Większość nastolatków ma skomplikowane relacje z pieniędzmi. Z jednej strony widzą wokół siebie wiele pokus: chcą nosić modne ubrania, mieć te same drogie gadżety, co ich koledzy z klasy, kupować fajne drobiazgi i chodzić na koncerty. Z drugiej strony, nie mają zbyt wielu możliwości zarabiania pieniędzy.

Ponadto, dorastająca młodzież ma wiele sprzecznych pragnień, a rodzice nagle tracą autorytet. Jednocześnie każdy rodzic chce, aby jego dziecko nauczyło się mądrze zarządzać pieniędzmi, ponieważ za kilka lat będzie musiało samo sobie z tym radzić.

Niektórzy rodzice zalecają dawanie dziecku pewnej kwoty pieniędzy na cotygodniowe wydatki, na przykład płacąc za prace domowe. Inni  przeciwni tej praktyce, ponieważ wszyscy domownicy powinni wypełniać swoje obowiązki i nikt nie płaci za nie dorosłym.

  • Moja żona postanowiła płacić nastoletniemu synowi za prace domowe. Powiedziała, że jest już duży i powinien nauczyć się zarabiać pieniądze. Cóż, syneczek szybko się zorientował i po miesiącu odmawiał nawet wstania z łóżka, dopóki mu nie zapłacimy. Szybko położyłem temu kres. System płatności pozostał, ale powiedziałem, że syn w zamian będzie nam płacił za wszystkie usługi rodzicielskie: gotowanie, pranie i wszystko inne. Nawet obliczyłem z nim cenę. Po tygodniu dziecko samo zasugerowało, abyśmy zrezygnowali z tego systemu.

Jedną z alternatyw jest uzgodnienie z dzieckiem określonej kwoty kieszonkowego. Ale dziecko powinno je wydać nie na gry i jedzenie, ale na ubrania. Kupowanie ubrań to odwieczny konflikt między rodzicami a nastolatkami. Nastolatki często mają zupełnie inne poglądy na modę niż dorośli. A jeśli dziecko będzie samo kupować sobie rzeczy, to po pierwsze będzie mogło wybrać coś w swoim guście, a po drugie szybko nauczy się mądrze wydawać pieniądze.

Zacznij od czegoś prostego: koszulki, szorty, bielizna. Nie wszystkie dzieci będą w stanie obliczyć budżet przy pierwszej próbie i nie ma w tym nic złego. Nie karć dziecka za popełnione błędy. Lepiej usiąść z kartką papieru i długopisem i obliczyć, w którym momencie coś poszło nie tak.

  • Mój syn i ja poszliśmy do centrum handlowego na zakupy przed rozpoczęciem szkoły. Daliśmy mu trochę gotówki i zaproponowaliśmy, żeby kupił sobie wszystko, czego może potrzebować. Godzinę później znaleźliśmy go w pobliżu automatów do gier, gdzie wydał wszystkie pieniądze. Nie kłóciliśmy się, po prostu postanowiliśmy powtórzyć to doświadczenie nieco później. Najwyraźniej było dla niego trochę za wcześnie. © formerpe / Reddit

Musisz nauczyć swoje dziecko, jak planować budżet.

Gdy tylko dziecko będzie miało własne pieniądze, możesz nauczyć je, jak planować budżet. Na przykład, poproś nastolatka, aby podzielił pieniądze na trzy części. 50% pieniędzy idzie na obowiązkowe potrzeby, czyli rzeczy, które po prostu muszą być opłacone, takie jak bilet miesięczny i artykuły spożywcze. 30% idzie na zaspokojenie drobnych słabości: gry komputerowe, kawiarnie, wycieczki do kina itp. A 20% powinno być odkładane do skarbonki na pokrycie nieprzewidzianych wydatków lub dokonanie większych zakupów, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Przede wszystkim należy przedyskutować z dzieckiem, co uważa za wydatki konieczne, a co można zaliczyć do drugiej kategorii. Kupno drogiej koszulki może wydawać się dobrym pomysłem, zwłaszcza, że zakupy wprawiają w dobry nastrój, ale raczej da się bez niej żyć. Aby ułatwić nastolatkowi zrozumienie tej różnicy, warto zabrać go w weekend do supermarketu, aby dokładnie zobaczył, co jest niezbędne. Można też wspólnie zaplanować miesięczny budżet rodzinny.

Warto wybrać to, na co dziecko będzie oszczędzać pieniądze.

Można oczywiście oszczędzać pieniądze dla samego oszczędzania, ale dziecko prawdopodobnie szybko się tym znudzi. Lepiej więc wyznaczyć jakiś atrakcyjny, ale osiągalny cel, np. nowe modne buty, telefon czy grę komputerową. Sugerowanie dziecku oszczędzania na samochód czy edukację nie ma sensu. Po pierwsze, zebranie potrzebnej kwoty zajmie zbyt dużo czasu, a po drugie, jest mało prawdopodobne, że wszystkie te rzeczy wydadzą mu się istotne.

Na początku warto wspólnie spisać, jak długo dziecko będzie musiało oszczędzać i ile pieniędzy powinno odkładać każdego miesiąca. Jeśli nastolatek posiada kartę bankową, można założyć mu specjalne konto i ustalić limity wypłat gotówki i transakcji. Ułatwi to kontrolowanie impulsów i zapobiegnie wydawaniu zaoszczędzonych pieniędzy na bzdury.

Nie musisz od razu kupować wszystkiego, o co poprosi dziecko.

Jedną z najtrudniejszych lekcji nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych, jest nauka czekania przed zakupem czegoś, co nam się podoba. Każdemu z nas, niezależnie od wieku, trudno jest stłumić naturalny impuls do zapłacenia nawet sporej kwoty za gadżet lub ubranie, które nam się podoba. Dlatego nie kupujmy niczego na pierwszą prośbę dziecka, nawet jeśli twierdzi, że taką rzecz mają dosłownie wszyscy w klasie.

Lepiej poprosić dziecko, aby poczekało kilka tygodni lub nawet miesięcy. Idealnie byłoby poprosić go o zainwestowanie własnych pieniędzy w zakup, to może natychmiast ostudzić zainteresowanie. Ale jeśli twoje dziecko zdecydowało się wydać pieniądze na właściwą rzecz, nie płać za nią w ostatniej chwili. W przeciwnym razie efekt oczekiwania zniknie, a autorytet rodzicielski będzie wątpliwy. O rzeczy, za które nastolatki zapłaciły z własnej kieszeni, dbają znacznie lepiej.

Musisz pozwolić nastolatkowi samodzielnie wydawać pieniądze.

Najłatwiejszym sposobem nauczenia się mądrego i odpowiedzialnego wydawania pieniędzy jest praktyka. Teorię można oczywiście wytłumaczyć, ale jeśli dziecko samo nie rozdysponuje pieniędzy, prawdopodobnie nic nie zostanie mu w głowie. Można na przykład przeznaczyć określony budżet na urodziny nastolatka i pozwolić mu zdecydować, gdzie odbędzie się impreza, co kupić i kogo zaprosić.

Ponadto warto pokazać dziecku rachunki za media i po pewnym czasie zaproponować śledzenie dynamiki wzrostu i spadku cen. A jeśli dziecko zacznie zużywać wodę i energię elektryczną bardziej ekonomicznie, będzie w stanie zobaczyć różnicę. Inny ciekawy eksperyment: zaproponuj dziecku, aby poszukało, gdzie można kupić tańsze produkty i rzeczy, które kupujesz co tydzień. Jeśli uda mu się zaoszczędzić w ten sposób pieniądze, możesz zwrócić mu różnicę.

Gry mogą pomóc dziecku w radzeniu sobie z pieniędzmi.

Podstaw wiedzy finansowej można nauczyć się, grając w gry. Stare dobre Monopoly pomaga nauczyć się planować budżet, równoważyć dochody oraz oszczędzać pieniądze na niespodziewane wydatki. Oprócz tego istnieje wiele podobnych gier planszowych i komputerowych. Może nie jest to tak skuteczne jak prawdziwe rozpisywanie budżetu, ale wiele dzieci jest skłonnych poświęcić na to znacznie więcej czasu.

Możesz pożyczyć pieniądze nastolatkowi.

Zdaniem ekspertów, dzieci znacznie lepiej radzą sobie z kalkulowaniem swojego budżetu, jeśli muszą samodzielnie pokrywać niespodziewane wydatki, a nie za każdym razem prosić rodziców o pieniądze. Dlatego warto uprzedzić nastolatka, że naprawy sprzętu i pilne zakupy leżą w jego gestii.

Lepiej dać dziecku trudną lekcję na etapie, gdy koszty nie są zbyt wysokie, a rodzice mogą mu pomóc. W końcu dorośli zawsze mogą pożyczyć pewną kwotę pieniędzy, a jednocześnie od razu ustalić z nim plan spłaty. W tym samym momencie można przedyskutować z dzieckiem, czy warto pożyczać pieniądze od znajomych, czy wręcz przeciwnie. Wiele zależy od podejścia rodziny do tej kwestii.

Jeśli dziecko nie chce pracować, można trochę oszukać.

Niektórzy rodzice narzekają, że wraz z nadejściem okresu dojrzewania ich aktywne i ciekawe świata dzieci zamieniają się w ospałe ameby, które wolą spędzać cały wolny czas na kanapie. I choć większość nastolatków potrzebuje pieniędzy, nie wszyscy spieszą się ze znalezieniem pierwszej pracy.

Nie ma sensu nalegać, aby dziecko jak najszybciej zaczęło szukać źródeł dochodu. To tylko sprowokuje konflikt. Za to jest sens odrobinę oszukać młodzież i po cichu poprosić o pomoc krewnych lub przyjaciół. Możesz nawet potajemnie zaoferować im zrekompensowanie kosztów pensji nastolatka, jeśli będą gotowi zaoferować mu jakąś pracę. Gdy dziecko zaangażuje się w ten proces, łatwiej będzie mu znaleźć następną pracę.

Przy okazji sprawdźcie, co oznacza termin „wychowanie helikopterowe” i jak się przed tym ustrzec.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły