Były mąż myślał, że może traktować priorytetowo nową rodzinę, ale szybko mu to wybiłam z głowy

Rodzina i dzieci
3 godziny temu
Były mąż myślał, że może traktować priorytetowo nową rodzinę, ale szybko mu to wybiłam z głowy

Dzielenie się opieką nad dzieckiem potrafi być wyzwaniem, ponieważ wymaga, aby rodzice wzięli na siebie odpowiedzialność za dziecko. Sytuacja się komplikuje, gdy jeden z rodziców stawia własne pragnienia nad wspólną odpowiedzialnością, zostawiając drugiego z całym ciężarem. Jedna z naszych czytelniczek opowiedziała nam ostatnio, jak sobie poradziła, gdy jej były mąż zgłosił się do niej z bardzo śmiałą prośbą.

Cześć, Jasna Strono!

Mój były zadzwonił do mnie znikąd pewnego popołudnia. Prawie nie rozmawiamy poza kwestiami związanymi z dziećmi, więc kiedy zobaczyłam jego imię na wyświetlaczu, wiedziałam od razu, że muszę się przygotować na wyzwanie.

Powiedział: „Sydney, potrzebuję, abyś wstrzymała alimenty na sześć miesięcy”. Zapytałam go o powód, a on odpowiedział: „Moja żona potrzebuje nowego samochodu. Obecny się rozpada. A tak zupełnie szczerze? Wcale nie potrzebujesz tych pieniędzy”. Nawet nie udawał, że chodzi o nasze dziecko.

Powinnam była od razu powiedzieć „nie”, ale coś we mnie chciało zobaczyć, dokąd to zaprowadzi. Więc odpowiedziałam: „Ok. Porozmawiajmy w przyszłym tygodniu, gdy odwiozę dziecko”. Rozłączył się przekonany, że udało mu się mnie zmanipulować.

W następnym tygodniu przyjechałam z naszym synem i wręczyłam mu kopertę. Uśmiechnął się zadowolony, bo pewnie myślał, że to prawdopodobnie jakieś „potwierdzenie” lub umowa. Twarz mu zbledła, gdy ją otworzył.

W środku był list: „Skoro nie będziesz płacić alimentów przez sześć miesięcy, ja też zrobię sobie przerwę. Nasz syn będzie mieszkał z tobą przez sześć miesięcy. Przygotuj się na pokrycie wszystkich potrzeb finansowych, edukacyjnych i medycznych”. Wybuchnął i stwierdził, że to niedorzeczne, a ja po prostu wsiadłam do samochodu i odjechałam.

Trzy dni później napisał, że „nie może” zajmować się naszym synem na pełen etat, bo jego żona jest „zestresowana”. Tydzień później złamał się zupełnie. Wysłał pełną kwotę alimentów z wiadomością: „Proszę, wróćmy do standardowego harmonogramu”. Jego żona również napisała do mnie osobno, żeby przeprosić. Powiedziała, że nie miała pojęcia, co on próbował zrobić i wcale nie chciała nowego samochodu.

Czy to było małostkowe? Szczerze mówiąc, mam dość tego poczucia, że jestem jedyną dorosłą osobą, która rozumie, co znaczy „odpowiedzialność”.

Sydney

Dziękujemy za podzielenie się historią, Sydney! Naprawdę doceniamy zaufanie i szczerość, którymi się wykazałaś, dzieląc się swoją historią. Aby pomóc ci w tej sytuacji, przygotowaliśmy kilka wskazówek, które mogą ułatwić podobne sytuacje.

  • Bądź szczera na temat efektu emocjonalnego. Jeśli czujesz się wyczerpana, bo ciągle jesteś osobą, na której zawsze można polegać, warto to powiedzieć na głos. Może napisz wiadomość do swojego byłego partnera i opisz w niej, jak jego wybory wpływają na ciebie i twoje dziecko. Samotne rodzicielstwo jest trudne, a gdy jest się niedocenianym, staje się jeszcze trudniejsze.
  • Odpowiedz na wiadomość jego żony. Jej przeprosiny pokazują, że nie wszyscy w tym gospodarstwie domowym zgadzają się z jego postępowaniem. Możesz odpowiedzieć: „Dziękuję za twoją wiadomość. Doceniam, że się odezwałaś”. Tylko tyle i aż tyle wystarczy, aby docenić jej wysiłek, jednocześnie utrzymując zdrową granicę.
  • Chroń swoje dziecko przed skutkami konfliktu wśród dorosłych. Staraj się chronić syna przed poczuciem winy lub zgorzknieniem, nawet jeśli jesteś sfrustrowana. Powiedz mu, że nie zrobił nic złego i przypomnij, że nie jest odpowiedzialny za problemy dorosłych. Dzięki temu poczuje się bezpiecznie i unikniesz przyszłego poczucia winy lub nieporozumień. Choć to bolesne, oddzielenie usprawiedliwionego gniewu na byłego od rodzicielstwa jest wielkim darem dla emocjonalnego rozwoju twojego dziecka.
  • Dalej dokumentuj wydarzenia. Może się wydawać, że sytuacja się ustabilizowała, ale rozważ udokumentowanie jej na wypadek, gdyby kiedykolwiek wypłynęła w kontekście prawnym lub finansowym. Przechowuj zrzuty ekranu z wiadomościami, historię płatności i notatki o rozmowach. To nie oznacza, że spodziewasz się najgorszego, ale w ten sposób dobro twojego dziecka jest zabezpieczone, jeśli pojawią się ponownie problemy ze wsparciem. Przygotowanie się na spokojnie to sposób na zyskanie energii, zwłaszcza w relacjach z kimś, kogo priorytety mogą się zmieniać.

Rozmowa o alimentach może być trudna dla wielu rozwiedzionych rodziców, zwłaszcza gdy emocje są jeszcze świeże. Czasami jednak sytuacja jest bardziej skomplikowana niż wydawałoby się możliwe. Tak właśnie stało się w tym przypadku.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły