Nie będę kłamać dla szefowej — nawet jeśli to oznacza, że stracę awans, pieniądze i pozycję


Przywykliśmy do tego, że czas zmienia każdego, ale niektóre gwiazdy zdają się znać sekret wiecznej młodości. Niedawne pojawienie się 72-letniego Johna Travolty na festiwalu w Cannes stało się prawdziwą niespodzianką: aktor wyglądał tak świeżo, że fani natychmiast zaczęli zgadywać, co się z nim stało.
W internecie rozgorzała gorąca debata, a internauci podzielili się na kilka obozów w próbach odgadnięcia „kodu młodości” gwiazdy. Najbardziej spostrzegawczy są przekonani, że to zasługa precyzyjnego liftingu twarzy, ponieważ skóra aktora wygląda podejrzanie gładko jak na jego wiek.
Inni uważają, że sekret jest znacznie prostszy: John po prostu odświeżył wizerunek i starannie pofarbował brodę, co błyskawicznie ukryło siwiznę i dodało twarzy blasku. Znaleźli się też tacy, którzy wszystko przypisali magii stylu — charyzmatyczny beret tak odmienił Travoltę, że fani nie od razu rozpoznali w tym eleganckim mężczyźnie bohatera „Pulp Fiction”.
A Waszym zdaniem, co pomogło Johnowi tak się zmienić — trafiony dodatek czy jednak nowoczesne technologie upiększające?











