14 zdjęć, którymi Matka Natura niesamowicie nas zaskoczyła

Jeśli za często ścinacie włosy, nigdy ich nie zapuścicie. A jeśli będziecie robić to za rzadko, zafundujecie sobie tzw. siano na głowie. Pytanie tylko, jak często jest „za często” i co to znaczy „za rzadko”? Dlatego najlepiej dobrać pielęgnację w zależności od rodzaju włosów.
Ekipa Jasnej Strony dowiedziała się, jak często należy podcinać różne typy kosmyków, żeby zawsze pięknie wyglądać.
Posiadaczki takich włosów mogą wydłużyć czas pomiędzy wizytami u fryzjera. Wszystko dlatego, że nawet kiedy wasze czupryny odrastają, nie widać większej różnicy. Jeśli chcecie zapuścić włosy, podcinajcie je co 6 miesięcy. A jeśli wolicie zachować długość i kształt fryzury, wystarczy robić to co 3 miesiące.
Kręcone włosy są z natury dość suche. I dlatego kiedy macie drobne loczki i chcecie zachować ich kształt, powinnyście podcinać je co 6 do 12 tygodni. W przypadku kiedy włosy są uszkodzone od stylizacji na gorąco lub farbowane, lepiej będzie ścinać je przy każdej koloryzacji. Zapobiegnie to nadmiernemu niszczeniu końcówek.
Pielęgnacja cienkich włosów zazwyczaj bywa bardzo męcząca. Możecie mieć piękną fryzurę przez wiele tygodni i nagle budzicie się z bałaganem na głowie. Kluczem do ładnie utrzymanych prostych lub pofalowanych włosów jest nadawanie im nowego kształtu bez zbyt częstego strzyżenia. Najlepsze efekty osiąga się, podcinając je co 10 tygodni lub co 3 miesiące.
Gęste włosy są łatwiejsze w „obsłudze” i nie potrzebują zbyt częstego strzyżenia. Do szału mogą ewentualnie doprowadzać pojedyncze odstające włoski. Jeśli więc chcecie okiełznać grube włosy, wystarczy, że będziecie podcinać je co 6 miesięcy.
Cieńsze włosy są bardziej podatne na zniszczenia. Poza tym w przypadku takich kosmyków fryzura szybko traci kształt. Aby go zachować i zapobiec zniszczeniom, najlepiej podcinać je co 2 miesiące.
Jeśli wasze włosy szybko rozdwajają się na końcach, stylizujecie je na gorąco i regularnie farbujecie, lepiej podcinać je średnio co 8 tygodni (6-12 tygodni). Dzięki temu będą zdrowsze. Częste wizyty u fryzjera pomogą zapobiegać zniszczeniom i przesuszeniu. Nie oznacza to jednak, że za każdym razem musicie sporo podcinać. Wystarczy minimalnie przystrzyc.
Jaki macie rodzaj włosów? Jak często je podcinacie? Czy znacie inne wskazówki, jak dbać o włosy w zależności od ich typu?