17 odważnych osób, które uznały, że nie potrzebują profesjonalisty — a my zaniemówiliśmy z wrażenia


Każde miejsce pracy ma cichych bohaterów — osoby, dzięki którym wszystko działa, podczas gdy inni zbierają owoce ich pracy. Jeden z naszych czytelników niedawno podzielił się historią, która doskonale pokazuje, jak lojalność może dodać siły, ale też stać się pułapką. Służy też za przypomnienie, że czasem wystarczy się odezwać, aby zupełnie zmienić sytuację.
„Pracowałem w firmie 12 lat, dłużej niż ktokolwiek inny w moim dziale. Byłem mentorem, do którego wszyscy się zwracali, strażnikiem wiedzy i, szczerze mówiąc, naprawiałem błędy innych. Wiedziałem, że dostaję mniej niż powinienem, ale lojalność i komfort trzymały mnie na miejscu.
Punktem zwrotnym była przelotna rozmowa w pokoju socjalnym z nowym współpracownikiem. Narzekał, że jego początkowa pensja „nie jest wystarczająca na pokrycie kosztów życia w tym mieście”, a następnie mimochodem rzucił konkretną kwotę.
Prawie upuściłem kubek. Jego „niewystarczająca” pensja była o 25 000 dolarów rocznie większa niż moja, a był tu od sześciu dni. Ja poświęciłem firmie dwanaście lat. Moja premia lojalnościowa opłacała resztę zespołu.
Nie poszedłem do działu kadr. Nie wysłałem e-maila. Następnego ranka napisałem list i umieściłem go nad ekspresem do kawy, czyli sercem biurowej społeczności. „Jestem tutaj dwanaście lat, a zarabiam mniej niż nowy kolega. Proście o to, na co zasługujecie”.
Biuro ucichło. W ciągu godziny znalazłem się na spotkaniu z dyrektorem zarządzającym i dyrektorem działu kadr. Dyrektor działu kadr był blady i błagał mnie o usunięcie ogłoszenia.
Dyrektor nie był zły. Przyznał, że firma polegała na długoterminowych pracownikach, którzy czuli się zbyt wygodnie i byli zbyt przestraszeni, by prosić o uczciwe wynagrodzenie. Zaproponował mi ogromną podwyżkę, do najwyższej pensji, a także bonus w wysokości 50 000 dolarów, aby pokryć różnicę wcześniejszych.
Wygląda na to, że bali się mnie stracić.
X.
Dziękujemy za zaufanie, jakim nas obdarzył czytelnik, powierzając nam tę historię, a także za przypomnienie, że odwaga może zaczynać się od jednego szczerego momentu.
Wielu pracowników nie zdaje sobie sprawy, że pozostawanie w tej samej firmie przez lata może ograniczyć ich finansowo. Badania i eksperci ds. zatrudniania twierdzą, że pracownicy, którzy zostają dłużej niż dwa lata, często kończą karierę, zarabiając nawet 50% mniej w porównaniu do tych, którzy częściej zmieniają firmy.
Chociaż dokładna różnica nie jest zawsze taka sama, zwiększa się, gdy pozostajesz w jednym miejscu. Oto powody i sposoby na zadbanie o swoje wynagrodzenie.

1. Podwyżki w ramach firmy są zazwyczaj niewielkie.
Nawet „przodownicy pracy” często otrzymują podwyżki na poziomie jedynie 3–4% rocznie. Po uwzględnieniu inflacji oznacza to często mniej niż 1% wzrostu, co ledwo pokrywa rosnące koszty życia.
2. Zmiana firmy przynosi większe skoki.
Pracownicy, którzy przyjmują nowe stanowiska, zazwyczaj uzyskują wzrost wynagrodzenia o 10–20%, a w niektórych przypadkach nawet więcej. Nowi pracodawcy są skłonni płacić wyższe wynagrodzenia początkowe, aby przyciągnąć utalentowanych ludzi.
3. „Tymczasowe” zamrożenia płac stały się nową normą.
Wiele firm zamraża podwyżki i obniżyło oczekiwania dotyczące wynagrodzeń. Takie zmiany określane są jako krótkoterminowe, ale utrzymują się. Obecnie niewielkie podwyżki są uznawane za „standard”, mimo że zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników jest większe niż kiedykolwiek.
4. Rekruterzy potwierdzają.
Kierownicy ds. zatrudnienia często widzą, że kandydaci z krótką, ale produktywną historią zatrudnienia, zarabiają więcej niż długoterminowi pracownicy. Kiedy zmieniasz firmę, negocjujesz wszystko od nowa, a to zazwyczaj oznacza wyższą płacę podstawową.
Kiedy ma sens pozostanie w firmie
Niektóre firmy naprawdę inwestują w rozwój pracowników i awanse wewnętrzne. Jeśli masz szczęście pracować w takim miejscu, pozostanie w nim może się zdecydowanie opłacać.
Jest to jednak mniej powszechna sytuacja, niż pracownicy by chcieli.
Wniosek: to ty kierujesz swoją karierą
Możesz nie kontrolować gospodarki ani decyzji swojego pracodawcy, ale kontrola nad karierą leży w twojej gestii. Negocjacje, poszukiwanie nowych możliwości i gotowość do zmian mogą znacząco zwiększyć twoje dochody.
Lojalność jest czymś godnym podziwu, ale nie powinna cię powstrzymywać od wynagrodzenia, na które naprawdę zasługujesz.
Ostatecznie każdy rządzi swoim życiem i musi zadbać o to, aby ciężka praca przynosiła efekty.
Macie podobne doświadczeni? Zawsze warto się nimi podzielić!
Powiedziałam dość wieczornym wiadomościom od szefa. Wszystko się skomplikował











