18 typów ludzi, których lepiej unikać

Co zrobić, żeby pozbyć się zbędnych kilogramów? Przede wszystkim trzeba zasięgnąć porady lekarskiej, zmienić nawyki i wykazać się siłą woli. Przydaje się też motywacja ze strony rodziny i przyjaciół. Jaime Allison i jej córka Calista Jean Jones mogły na to liczyć. Dzięki silnemu wsparciu — od siebie nawzajem i ze strony najbliższych — zaczęły trenować taniec i udało im się schudnąć łącznie o prawie 90 kilogramów.
Ekipa Jasnej Strony zapoznała się ze szczegółami niesamowitej historii matki i córki, które pokonały swoje lęki związane z otyłością.
Okazało się jednak, że będą trenować Jazzercise — dyscyplinę powstałą w latach 80., łączącą gimnastykę i taniec jazzowy, różne style i gatunki muzyczne, trening oporowy oraz elementy jogi, pilatesu i kickboxingu.
Kiedy mama i córka zaczęły zauważać zmiany na lepsze, zdały sobie sprawę z tego, że nie tylko one odczuły korzyści płynące z nowego stylu życia. Jedyny mężczyzna w domu, który od początku okazywał im nieocenione wsparcie, też schudł. „Razem planujemy, robimy zakupy spożywcze, gotujemy, chodzimy na spotkania i NAPRAWDĘ ŻYJEMY NA CAŁEGO!” — napisała Jamie w poście, w którym jednocześnie pochwaliła się, że łącznie udało im się już zrzucić prawie 70 kilogramów.
Przemiana tej rodziny jest oczywiście godna podziwu, ale warto ją też potraktować jako niepokojący sygnał. Według danych uzyskanych przez amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention, CDC) w 2017 roku 40% wszystkich Amerykanów było otyłych. Mama z córką pokazały jednak, że można się z tym uporać i zrzuciły łącznie prawie 90 kilogramów.
„Dziękuję mojej niesamowitej partnerce treningowej! Wspólne ćwiczenia całkowicie nas odmieniły!” — ogłosiła mama na Instagramie, żeby podziękować swojej córce i podkreślić, co udało się jej osiągnąć dzięki podjętemu wspólnie wyzwaniu.
Po trzech latach wspólnego ćwiczenia kobiety przyznały, że „wytrwałość i poczucie własnej wartości” pozwoliły im zrobić naprawdę duży krok, który zrobił wrażenie na ludziach z całego świata. „Widzicie ten uśmiech? Tak wygląda radość. [...] Bardzo mi się podoba to, co widzę w lustrze. [...] Wiem, ile pracy mnie to kosztowało. Nie udało się tego osiągnąć z dnia na dzień. Wymagało to codziennego wysiłku. Zaangażowania się w proces. Nieporównywania się z innymi. [...] Znajdź coś, co pozwoli ci skupić się na celu. Daj z siebie wszystko. Nie poddawaj się. Śledź postępy, obserwuj swoją wagę i pilnuj diety. Postaw na aktywność. Pij wodę. Jedz to, co daje ci pozytywną energię” — podsumowała Jamie.
Jak podsumowalibyście tę historię mamy i córki? Czy próbowaliście kiedyś zrewolucjonizować swoje nawyki i odmienić własne życie? Napiszcie o tym w komentarzach!