20+ osób z pomysłami, przy których przeciętny człowiek oniemieje


W sieci zawrzało z powodu „wiecznego” tematu płaczu dzieci na pokładzie. Wszystko zaczęło się od wideo influencerki Agatestuje (Agi Wis), która poskarżyła się na nieznośny hałas podczas lotu: „Chyba muszę oddać słuchawki do reklamacji, niestety nie wytłumiły dźwięku. Co sądzicie o dzieciach w samolocie? Współczuję rodzicom...” Choć wyraziła współczucie dla rodziców, podkreśliła, jak trudne jest to dla pozostałych pasażerów.

Modelka i świeżo upieczona mama Sandra Kubicka zareagowała ostro: „Dziecko to człowiek, a jak jest małe, to nie rozumie, dlaczego go uszy bolą. Samolot to publiczny środek komunikacji, tak jak autobus czy tramwaj. Jak przeszkadzają komuś dzieci w samolocie, to może zawsze wynająć sobie prywatny. Zawsze spinają się o dzieci te, które ich nie mają i nie mają pojęcia, jak bardzo jest to stresująca sytuacja dla rodzica”. Sandra dodała też, że najbardziej oburzają się ci, którzy nie mają dzieci i nie wiedzą, jaki to stres dla rodziców.
Odpowiedź blogerki nie kazała na siebie długo czekać! W swoim poście Agatestuje wyjaśniła, że jej wpis nie był atakiem na dzieci czy rodziców, a jedynie opinią o konkretnej sytuacji. Zaznaczyła, że sama źle się wtedy czuła z powodu problemów zdrowotnych, a hałas tylko pogorszył sprawę. Odpowiedź Kubickiej nazwała „pasywno-agresywną” i „nieelegancką”, stwierdzając, że argument „najpierw urodź, potem zrozumiesz” to zbyt uproszczone spojrzenie.
A po której stronie Wy stoicie? Uważacie, że w transporcie publicznym należy wykazać się 100% tolerancją wobec dzieci, czy pasażerowie mają prawo do ciszy i komfortu, za który zapłacili?











