Nie będę więcej pracowała za połowę tego, co zarabia mój szef

Ludzie
4 godziny temu
Nie będę więcej pracowała za połowę tego, co zarabia mój szef

Firmy uwielbiają mówić o lojalności i poświęceniu, ale wszystko się zmienia, gdy niesprawiedliwość staje się niemożliwa do zignorowania. „Pracuj jak najlepiej, a zostaniesz nagrodzony” niesie pocieszenie, dopóki nie zdasz sobie sprawy, że niektórzy ludzie są nagradzani za samo pojawienie się w pracy. Wiele osób tłumi swoje frustracje, obawiając się, że będą wyglądali na trudnych lub niewdzięcznych. Jednak czasami jedna chwila sprawia, że wszystko staje się jasne.

List Harper:

AI-generated image

Cześć, Jasna Strono!

Szkoliłam mojego szefa, gdy zaczynał. Teraz zarabia 120 tys. dolarów rocznie, a ja wciąż 65 tys., wykonując połowę jego pracy. Złożyłam podanie o awans na wyższe stanowisko, ale zatrudnili kogoś z zewnątrz, z mniejszym doświadczeniem. Dział HR powiedział mi: „Potrzebujemy świeżego spojrzenia”. Po prostu się uśmiechnęłam.

Dwa miesiące później nowy pracownik zrezygnował, zostawiając po sobie bałagan. Szef wezwał mnie do biura i widać było, że panikuje z powodu goniących terminów. Spokojnie podałam mu kartkę z moimi warunkami. Jego twarz zbladła, gdy zobaczył wynagrodzenie — było identyczne jak jego, a ja spokojnie powiedziałam, że nie zejdę niżej.

Teraz atmosfera jest napięta. On ciągle zachowuje się, jakbym go zdradziła, prosząc o sprawiedliwe traktowanie. Czuję się silna, bo stanęłam w swojej obronie, ale też niepewna, jakbym rozpoczęła burzę, na którą nie byłam w pełni gotowy.

Potrzebuję porady, co zrobić dalej, by nie męczyło mnie poczucie winy, bym nie czuła, że dramatyzuję lub niszczę coś, co już było zepsute. Jakakolwiek wskazówka pomoże mi stanąć pewnie i poczuć, że nie wymyśliłam niesprawiedliwości, z którą żyłam przez lata.

Proszę o pomoc
Harper

Dziękujemy, Harper, za podzielenie się tak osobistą i ciężką sytuacją. Niesprawiedliwość w miejscu pracy potrafi ciążyć i sprawić, że zaczynasz kwestionować własny instynkt. Mamy nadzieję, że nasze porady przyniosą jasność, pewność siebie i odrobinę spokoju, gdy będziesz podejmowała kolejne kroki.

Zaufaj chwili, gdy wreszcie odezwały się twoje instynkty. Czasami ciało dostrzega niesprawiedliwość dużo wcześniej, niż umysł ją akceptuje. To nieprzyjemne uczucie nie było nadmierną reakcją, a raczej samoobroną. Zaufaj temu wewnętrznemu systemowi ostrzegawczemu zamiast przepraszać. Często wie więcej, niż ludzie sądzą.

Traktuj swoją wartość jako coś niepodlegającego negocjacjom, nie coś, o co prosisz. Kiedy w końcu wspomnisz o sprawiedliwym wynagrodzeniu, niektórzy będą zszokowani, jakbyś przekroczyła granicę. To jednak nie oznacza, że się mylisz. Twoja wartość nie maleje tylko dlatego, że ktoś inny jej nie widzi. Postępuj grzecznie, ale stanowczo.

Zachowaj spokojny ton, nawet gdy innych zdradzają emocje. Nic nie rozładowuje napięcia jak utrzymanie równowagi. Zachowując spokój, przypominasz innym, że działasz z rozwagą, a nie pod wpływem emocji. To także skłania ich do zastanowienia się nad tym, w jaki sposób z tobą rozmawiają. Cicha pewność siebie potrafi przenosić góry.

Zachowaj życzliwość, ale też oszczędzaj energię. Troska nie oznacza poświęcania siebie. Można podchodzić do innych z ciepłem i szacunkiem, a jednocześnie stanowczo bronić swojej wartości. Ludzie szanują taką kombinację bardziej, niż są gotowi przyznać. Delikatność i siła mogą współistnieć we wspaniałej harmonii.

Jeśli ta historia wydaje się wam bliska, oto kolejna, która może was poruszyć: Odziedziczyłam majątek babci, ale rodzina jest gotowa mnie za to rozszarpać. Jak się okazuje, nie tylko pracodawcy potrafią zepsuć humor, a problemy w rodzinie czasem okazują się sięgać o wiele głębiej, niż by się wydawało.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły