„Odebrało mi mowę!” Rodzina z 11 dzieci przeprowadziła się z Polski do Tajlandii i oniemiała na widok rachunku za prąd

„Odebrało mi mowę!” Rodzina z 11 dzieci przeprowadziła się z Polski do Tajlandii i oniemiała na widok rachunku za prąd

Życie w Tajlandii dla rodziny Clarków to nie niekończące się wakacje, lecz zwykła codzienność, tyle że z poprawką na tropikalny klimat. Dominika, Vincent i ich jedenaścioro dzieci aklimatyzują się w nowym miejscu i szczerze opowiadają obserwatorom o tym, jak wygląda ich życie w egzotycznym raju. Decyzję o radykalnej zmianie otoczenia rodzina podjęła zaledwie rok po narodzinach słynnych na całą Polskę pięcioraczków, gdy maluchy nieco podrosły i były gotowe na wielką podróż.

Niedawno Dominika podzieliła się nowinkami z domowego budżetu, które wywołały spore zainteresowanie internautów. Okazało się, że za ostatni miesiąc rodzina otrzymała najwyższy rachunek za energię elektryczną od czasu ich przeprowadzki na wyspę.

Kwota na rachunku wyniosła 10 000 tajskich batów, co w przeliczeniu na polską walutę daje około 1 150 złotych. Dla rodziny Clarków ta liczba stała się swoistym osobistym rekordem. Dominika wyjaśniła, że taka suma jest w pełni uzasadniona, ponieważ w domu, w którym mieszka 13 osób, sprzęty praktycznie się nie wyłączają. Głównymi pożeraczami energii są oczywiście klimatyzatory, które ratują domowników przed upałem, a także pralki i sprzęty kuchenne pracujące non stop, aby zapewnić byt tak licznej gromadce.

Pod postem na Facebooku pojawiło się mnóstwo komentarzy, ale w przeciwieństwie do Dominiki ludzie nie uznali tej kwoty za wysoką. Większość użytkowników zgodnie stwierdziła, że przy tak licznej rodzinie i nieustannie pracującym sprzęcie nieco ponad tysiąc złotych to „rozsądna cena”. Wielu przytaczało jako przykład kwoty, które płacą w Polsce, a nie różnią się one zbytnio od opłat ponoszonych przez Clarków.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia rodzinaclarke / Instagram

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły