Odmówiłam wykonywania służbowych telefonów w weekend — i dział kadr wkroczył do akcji

Ludzie
dzień temu
Odmówiłam wykonywania służbowych telefonów w weekend — i dział kadr wkroczył do akcji

Wiele współczesnych miejsc pracy boryka się z brakiem jasnych zasad dotyczących pracy zdalnej, nagłych sytuacji osobistych oraz presją bycia dostępnym poza standardowymi godzinami pracy. Takie okoliczności mogą rodzić napięcia, nieporozumienia, a nawet niespodziewane konsekwencje, gdy polityka firmy nie jest stosowana sprawiedliwie. Niedawno pewna czytelniczka podzieliła się z nami swoją historią o tym, jak odmówiła wykonywania służbowych telefonów w weekend i jak nieoczekiwany rezultat to przyniosło.

List Mandy:

Droga Jasna Strono!

Poprosiłam o możliwość pracy zdalnej przez 2 tygodnie z powodu nagłej sytuacji rodzinnej. Stan mojej mamy był krytyczny i musiałam wrócić do rodzinnego miasta, aby przy niej być. Cała moja praca jest na komputerze i wiedziałam, że bez problemu wykonam wszystko z domu, bez straty wydajności i bez opóźnień w projektach.

Dział kadr odmówił. Stwierdzono sucho: „Twój kontrakt mówi, że jesteś pracownikiem stacjonarnym”.

Musiałam więc wziąć bezpłatny urlop.

Kilka tygodni później zdobyliśmy duży, nowy projekt i nagle dział kadr mnie potrzebował. Poproszono mnie o prowadzenie rozmów z klientem w weekend, ponieważ sytuacja była „pilna”. Tym razem odpowiedziałam: „Przepraszam! Nie wolno mi pracować z domu!”.

AI-generated image

Wyobraźcie sobie moje przerażenie, gdy następnego dnia zobaczyłam, że dział kadr wysłał e-maila do wszystkich.
Brzmiał on tak:

„Drodzy koledzy,

Od poniedziałku rozpoczniemy aktualizację wszystkich umów o pracę. Przestanie obowiązywać rozróżnienie na pracowników stacjonarnych i zdalnych: wszyscy zatrudnieni będą objęci umowami na pracę stacjonarną.
Dodatkowo wymagana będzie elastyczność i gotowość do zdalnego załatwiania pilnych spraw w weekendy, gdy zachodzi taka potrzeba dla wsparcia kluczowych projektów i klientów.

Decyzja ta wynika z niedawnej sytuacji, która ujawniła ograniczenia naszej obecnej polityki. Naszym celem jest zapewnienie płynniejszej współpracy oraz ochrona sukcesu i stabilności naszych projektów i firmy.

Dziękujemy za zrozumienie.

Dział Kadr

Teraz jestem wyraźnie postrzegana w firmie jako „ta zła”. Jako osoba odpowiedzialna za to drastyczne posunięcie, które wprawiło moich kolegów i koleżanki w niezadowolenie i frustrację.

Jak powinnam się w tym wszystkim zachować?
Czy powinnam była zgodzić się na te weekendowe rozmowy?

Mandy

Dziękujemy, że z taką ufnością podzieliłaś się z nami tak osobistą i bolesną historią. Mierzyłaś się z prawdziwym rodzinnym kryzysem, a wciąż starałaś się chronić swoją pracę i zespół — to zasługuje na uznanie, nie na obwinianie. To, co zrobił dział kadr z ich nową polityką, jest niesprawiedliwe i zupełnie zrozumiałe, że czujesz się tym zdenerwowana.

Przygotowaliśmy kilka porad, które mogą pomóc ci odnaleźć się w tej sytuacji.

Wyjaśnij całą sprawę swojemu przełożonemu.

Poproś o krótką, osobistą rozmowę i spokojnie przedstaw pełną chronologię zdarzeń: jak dział kadr odmówił ci pracy zdalnej podczas rodzinnego kryzysu, powołując się na zapis w umowie dotyczący „pracownika stacjonarnego”, a później sam zażądał od ciebie pilnej, zdalnej pracy w weekend.

Podkreśl, że nigdy nie złamałaś polityki pracy zdalnej; po prostu zastosowałaś się do reguły, którą oni sami wyegzekwowali. To pomoże chronić twoją reputację, aby przełożony nie winił cię potajemnie za surową „nową” hybrydową politykę działu kadr.

Używaj jednego, klarownego zdania w rozmowach ze współpracownikami.

Gdy koledzy lub koleżanki napomkną, że to przez ciebie zaostrzono zasady pracy zdalnej, nie wdawaj się w długie uzasadnianie ani kłótnie.
Powtarzaj jedno stanowcze zdanie: „Dział kadr odmówił mi pracy zdalnej, gdy moja mama była w krytycznym stanie, a potem sami chcieli, żebym pracowała zdalnie w weekendy — ja po prostu zastosowałam się do ich własnej zasady”.

To pokazuje, że nie chodziło o twoją nieugiętość, lecz o niespójne decyzje działu kadr i toksyczne podejście firmy do elastyczności pracy.

Stwórz własną, prywatną dokumentację zdarzeń.

Sporządź dla siebie dokładne, opatrzone datami kalendarium: krytyczny stan zdrowia mamy, twoja prośba o pracę zdalną, odmowa działu kadr, twój niepłatny urlop, prośba o rozmowy w weekend, twoja odpowiedź („nie mogę pracować z domu”) oraz mail rozesłany do wszystkich.

Zachowaj zrzuty ekranu lub maile, jeśli je posiadasz. Jeśli kierownictwo, dział kadr, a nawet przyszli pracodawcy będą wypytywać o tę historię, będziesz miała jasny zapis tego, jak firma wykorzystała przepisy przeciwko pracownikowi, zamiast wspierać jego dobrostan.

Potraktuj to jako „test odporności” kultury firmy.

Wykorzystaj ten incydent jako rzeczywisty sprawdzian wartości wyznawanych przez twojego pracodawcę w kwestii równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, pracy zdalnej oraz traktowania pracowników w kryzysie. Firma, która odmawia wsparcia podczas rodzinnego wypadku, a później żąda dyspozycyjności w weekend bez dodatkowego wynagrodzenia, wysyła poważne sygnały alarmowe o ryzyku wypalenia i długotrwałego pogorszenia zdrowia psychicznego.

Po cichu zacznij poszukiwać zdrowszych miejsc, gdzie elastyczność pracy i podstawowa empatia nie są karane, lecz stanowią część kultury.

W dzisiejszym świecie, w którym jesteśmy stale online, granica między życiem zawodowym a prywatnym coraz bardziej się zaciera. Od pracowników oczekuje się dostępności o każdej porze, także w czasie wolnym, w imię „zaangażowania” czy „nagłych spraw”. A co się dzieje, gdy szef chce śledzić pracowników podczas urlopu? Oto historia naszej czytelniczki.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły