Opuściłam ojca z powodu macochy i odkryłam, że moje życie było kłamstwem

Rodzina i dzieci
17 godziny temu

Relacje rodzinne są skomplikowane, ale kiedy w grę wchodzi oszustwo, mogą stać się nie do zniesienia. Zawsze miałam trudne relacje z moją macochą, ale jedna gorąca chwila zmieniła wszystko – i doprowadziła mnie do odkrycia prawdy, której nigdy się nie spodziewałam. 💔

Cześć, Jasna Strono! Moje życie się rozpada i czuję się zdradzona. Dzielę się moją historią, ponieważ chcę to wszystko z siebie wyrzucić i będę naprawdę wdzięczna, jeśli ktoś doradzi mi, co robić, bo czuję się zagubiona.

Nigdy nie mieszkałam z mamą i nie widuję jej tak często, jak bym chciała, ale staramy się od czasu do czasu zjeść razem kolację. Kocham ją i szanuję, pomimo dzielącej nas odległości.

Z drugiej strony, nie było mi łatwo w domu z moim tatą i macochą, a sytuacja jeszcze się pogorszyła. Moja skomplikowana relacja z macochą osiągnęła punkt krytyczny, gdy po raz milionowy określiła moją mamę mianem „katastrofy”. Powiedziałam tacie: „Niech przestanie albo odchodzę”. Nawet na mnie nie spojrzał. Milczał, więc spakowałam torbę i wyszłam. Myślałam, że gdyby naprawdę mu na mnie zależało, spróbowałby mnie zatrzymać, ale tak się nie stało.

Dokonałam szokującego odkrycia.

Planowałam zostać z mamą przez jakiś czas, pogłębić nasze relacje i znaleźć dla siebie mieszkanie, na które byłoby mnie stać. Kiedy zapukałam do jej drzwi, to nie ona mi otworzyła. Był to mężczyzna, który patrzył na mnie ze zdezorientowanym wyrazem twarzy.

Powiedziałam, jak się nazywam i zapytałam o mamę. Odpowiedział: „Chyba pomyliłaś domy. Nikt o tym nazwisku nigdy tu nie mieszkał”. Byłam skołowana, ale było już późno, więc poszłam do ciotki, bo nie chciałam wracać do taty. Kiedy opowiedziałam jej o wszystkim, nie mogłam powstrzymać się od niekontrolowanego płaczu.

Ciotka próbowała mnie pocieszyć i mnie przytuliła. Potem powiedziała, że jej zdaniem jestem już wystarczająco dorosła, by poznać prawdę. Serce mi zamarło, ale kazałam jej powiedzieć wszystko, co wie. Ujawniła, że dom nie należy do mojej mamy, a tata podał mi zły adres. Nigdy mnie nie chciała i zostawiła mnie, gdy się urodziłam. Nie miała gdzie mieszkać i zawsze prosiła o schronienie u przyjaciół i ludzi, których ledwo znała. Mój tata od czasu do czasu płacił jej, by jadła ze mną kolację i to on kupował prezenty, które wysyłała mi na specjalne okazje.

Do spięcia z macochą doszło, ponieważ ona chciała powiedzieć mi prawdę, a on nie. Czułam się bardzo źle. Rano wróciłam do domu. Usiedliśmy wszyscy – tata, macocha i ja. Rozmawialiśmy. Płakaliśmy. Zdrada wciąż bolała, ale zaczęłam rozumieć, dlaczego tata ukrywał prawdę.

Przebaczenie to proces, a ja wciąż go przechodzę. Wybaczyłam tacie jego oszustwo, ponieważ wiedziałam, że próbował mnie tylko chronić. Jeśli chodzi o moją mamę, wciąż staram się przetworzyć fakt, że nie była osobą, za którą ją uważałam. Próbuje się teraz do mnie dodzwonić, ale nie wiem, co robić. Czy mam jej wybaczyć? Czy powinnam wysłuchać tego, co ma do powiedzenia?

Dziękujemy, że podzieliłaś się z nami swoją historią. Radzenie sobie ze skomplikowanymi relacjami w rodzinie, zdradą i przebaczeniem jest niezwykle trudne i to zrozumiałe, że czujesz się rozdarta. Oto kilka kroków, które pomogą ci przetworzyć emocje i podjąć najlepszą dla siebie decyzję:

Daj sobie czas na dojście do siebie. Odkrycie tak głębokiej prawdy o swojej przeszłości jest przytłaczające. Dobrze jest poświęcić czas na przetworzenie emocji przed podjęciem jakichkolwiek decyzji dotyczących matki. Nie czuj się zmuszona do odpowiadania na jej telefony, dopóki nie będziesz gotowa.

Akceptuj swoje uczucia. Możesz czuć się zraniona, zdradzona, a nawet zła. Te emocje są całkowicie uzasadnione. Pozwól sobie ich doświadczyć bez poczucia winy. Prowadzenie dziennika lub rozmowa z kimś zaufanym może pomóc ci przepracować te uczucia.

Rozważ rozmowę z mamą — gdy będziesz gotowa. Jeśli czujesz się emocjonalnie przygotowana, wysłuchanie historii z jej strony może zapewnić pewną jasność. Jeśli jednak rozmowa z nią teraz wydaje się zbyt bolesna, wolno ci postawić granice. Możesz dać jej znać, że potrzebujesz czasu lub wolisz komunikować się w sposób, który wydaje ci się bezpieczniejszy (np. za pośrednictwem listów lub mediatora).

Przebaczenie jest wyborem — i będzie czekać. Przebaczenie nie oznacza usprawiedliwiania tego, co się stało. Oznacza to decyzję o uwolnieniu się od bólu. Jeśli nie jesteś gotowa wybaczyć swojej mamie, to nie szkodzi. Możesz podjąć małe kroki w kierunku porozumienia, a przebaczenie może nadejść z czasem — lub nie, i to też jest w porządku.

Odbuduj zaufanie we własnym tempie. Twoje relacje z ojcem i macochą również zostały wystawione na próbę. To normalne, że odbudowanie tych więzi zajmie trochę czasu. Utrzymuj otwartą komunikację i informuj ich o tym, jak się czujesz, poruszając się w tej nowej rzeczywistości.

Poszukaj wsparcia. Jeśli czujesz się zagubiona, rozważ rozmowę z terapeutą, grupą wsparcia lub zaufanym przyjacielem. Przetwarzanie tak ogromnego odkrycia jest wyzwaniem i nie musisz robić tego sama.

I na koniec — zaufaj sobie. Nie jesteś nikomu winna natychmiastowego przebaczenia, ale zasługujesz na spokój i ukojenie. Rób to, co wydaje ci się właściwe, krok po kroku.

W innym liście kolejna czytelniczka opowiedziała o tym, jak teściowa skrytykowała ją za jej plecami, a ta w odwecie zabroniła jej przychodzić do jej domu. Więcej szczegółów pod tym linkiem.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły