18 zdjęć, które dowodzą, że każda fryzura skrywa wyjątkową historię


Kiedy pracujesz jako rolnik, jesteś przygotowany niemalże na wszystko. No, może oprócz... zielonego psa. Pewnego dnia Cristian Mallocci, hodowca owiec z Włoch, nie mógł uwierzyć własnym oczom: należąca do niego suczka Spelacchia urodziła zupełnie wyjątkowe szczenię!
Ekipa Jasnej Strony pragnie opowiedzieć wam historię psiaka, który przyszedł na świat z sierścią w odcieniach zieleni. Spójrzcie tylko na te urocze fotografie!
Cristian Mallocci jeszcze do niedawna nie mógł się spodziewać, że zostanie bohaterem serwisów informacyjnych z całego świata. W gospodarstwie mężczyzny, które znajduje się na Sardynii, oszczenił się jeden z jego 8 psów, Spelacchia. Suczka urodziła miot 5 szczeniąt — bracia i siostry Pistachio mieli taką samą sierść, jak ich matka, czyli białą. Ale jeden mały psiak był... zielony!
Ta historia jest z pewnością nietypowa, ale da się ją w logiczny sposób wyjaśnić. Gdy szczenięta o jasnej sierści mają w łonie matki kontakt z zielonym barwnikiem zwanym biliwerdyną, ich futerko może zabarwić się na zielono. Wspomniany barwnik to ta sama substancja, która odpowiada za zielonkawy kolor siniaków.
Zielona sierść nie będzie jednak zawsze taka sama. Futerko psiaka Pistachio z dnia na dzień blaknie. Weterynarz, który badał szczeniaka, wyjaśnił, że biliwerdyna, substancja zawarta w żółci, miesza się podczas psiej ciąży z płynem owodniowym w łożysku. Może to powodować zabarwienia jasnego futerka niektórych młodych.
Włoski rolnik zdradził, że bracia i siostry Pistachia trafią do nowych domów, ale zielony piesek zostanie na jego farmie i będzie pomagał swojej matce Spelacchii opiekować się stadem owiec. Mallocci powiedział również, że ten niezwykły szczeniak był dla niego nieoczekiwanym prezentem. Według mężczyzny zielony kolor to symbol nadziei i szczęścia, więc zwierzak prawdopodobnie przyszedł na świat po to, by wywoływać uśmiech na ludzkich twarzach.
Jakie jest najbardziej niezwykłe zjawisko, które widzieliście w życiu? Opublikujcie zdjęcia w komentarzach!











