Nie będę kłamać dla szefowej — nawet jeśli to oznacza, że stracę awans, pieniądze i pozycję


Alicja Bachleda-Curuś przeszła imponującą drogę od marzenia polskiej młodzieży do prawdziwej hollywoodzkiej diwy. Wszystko zaczęło się od muzyki, ale oszałamiająca sława przyszła po roli Zosi w filmie „Pan Tadeusz”, która uczyniła z niej prawdziwy symbol Polski.
W poszukiwaniu nowych wyzwań Alicja podbiła Hollywood, gdzie na planie filmu „Ondine” połączył ją płomienny romans z Colinem Farrellem. Dziś jest szczęśliwą mamą ich syna, Henry’ego Tadeusza, ale jej ambicje nie kończą się na macierzyństwie.
Alicja świetnie odnalazła się nie tylko w kinie: użyczyła swojego głosu i twarzy Ani Oliwie, bohaterce kultowej serii gier wideo Wolfenstein. Od klasyki, przez nowoczesne blockbustery, aż po bycie mamą — Alicja po raz kolejny udowadnia, że talent nie zna granic!











