Praca zdalna nie oznacza, że szef może mnie kontrolować

Ludzie
dzień temu
Praca zdalna nie oznacza, że szef może mnie kontrolować

Praca zdalna ma wiele zalet — pozwala rozwijać karierę w międzynarodowym środowisku, nie wychodząc z zacisza własnego domu. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy wolni od biurowych dramatów. Jeden z naszych czytelników opowiedział nam o swojej frustrującej sytuacji.

Oto historia Davida.

Cześć, Jasna Strono!

Od trzech lat pracuję zdalnie, a mój szef śledzi wszystkich pracowników zdalnych przy użyciu jakiegoś oprogramowania wykrywającego aktywność. W zeszłym tygodniu dostałem od niego maila: „Ostatnio sprawdziłem twoją aktywność i wynika, że pracowałeś tylko 3 godziny. To bardzo niepokojące”.

Odpowiedziałem, że musiał wystąpić błąd w oprogramowaniu, bo cały dzień byłem online z klientami. Jego jedyna reakcja brzmiała: „Dane nie kłamią. Nie można ci ufać w pracy zdalnej, więc dam polecenie przeniesienia cię do biura”.

Byłem w szoku, ale nie chciałem nic mówić, dopóki nie ustalę, co się naprawdę dzieje. Zacząłem więc obserwować mój monitor i zauważyłem, że po paru godzinach pracy przestawał reagować. Nie mogłem go w żaden sposób zmusić do działania. Wszystko, co mogłem zrobić, to czekać, aż znowu się uruchomi.

Nagrałem ekran i dodałem nagranie do mojej prywatnej listy dokumentów związanych z pracą, która obejmowała wszystkie zrealizowane przeze mnie zadania, wszystkie wysłane e-maile oraz mój osobisty monitor projektów, pokazujący, że wykonałem 11 godzin pracy rozliczanej.

Wysłałem wszystkie te dokumenty do szefa i do działu HR oraz do kierownika działu. Następnego dnia poszedłem do biura. Mój szef wszedł i spanikował na mój widok. Pobiegł do swojego biura i otworzył laptopa, by zobaczyć maila.

Po tym zamilkł. Nie był w stanie nawet przeprosić. Kiedy HR nas wezwało, powiedział tylko: „Oprogramowanie musi mieć błędy”. Byłem zdumiony jego reakcją, więc odparłem: „Może powinieneś nauczyć się ufać ludziom, zamiast ich podglądać”.

Po tym HR zaplanowało obowiązkowe szkolenie dla kadry zarządzającej. Relacje między mną a szefem są teraz napięte i nie wiem dokładnie, jak reagować. Czy zrobiłem źle zgłaszając szefa do HR? Czy postąpiłem słusznie?
David

Dziękujemy, David, za podzielenie się swoją historią. Rozumiemy, jak trudna musiała być ta sytuacja, dlatego przygotowaliśmy kilka wskazówek, które mogą być pomocne.

Pozostań profesjonalny.

Twój szef próbował przenieść cię z powrotem do biura, nie sprawdzając faktów. Nie eskalowałeś sprawy z zemsty, tylko dlatego, że oskarżenie zagrażało twojej pracy i reputacji. W sytuacjach, gdy menedżer nadużywa narzędzi monitorujących, HR staje się twoją jedyną ochroną. Teraz gdy prawda jest udokumentowana, zachowuj spokój i pewność siebie. Bez nadmiernego tłumaczenia. Bez „wynagradzania” go. Profesjonalizm powinien płynąć od ciebie, bo on go nie okazał.

Dokumentuj wszystko w ciszy przez kolejne miesiące.

Twój szef już pokazał, że łatwiej uwierzy wadliwemu oprogramowaniu niż człowiekowi. To się nie zmieni od razu. Przez następny kwartał zapisuj zrzuty ekranu ze swoich aktywności, logi czasu pracy i krótkie cotygodniowe podsumowania wykonanych zadań. Nie musisz nikomu ich wysyłać. Po prostu trzymaj w swoim folderze. Jeśli napięcie przerodzi się w odwet, będziesz miał jasny dowód, że wykonywałeś swoją pracę, a on wyciągał pochopne wnioski. To nie paranoja — to ubezpieczenie.

Kontroluj ton przyszłych interakcji.

Teraz on jest zawstydzony, a zawstydzeni menedżerowie czasem zachowują się drobnostkowo. Najlepszy sposób to samemu zresetować dynamikę. Krótkie, neutralne zwroty, np.: „Daj znać, czego ode mnie potrzebujesz” albo „Oto dzisiejsze postępy w pracy”, sygnalizują współpracę, ale bez uległości. Z czasem takie rutyny przesuwają napięcie, bo nie karmisz konfliktu emocjonalnie. Nie karzesz szefa, po prostu ustalasz ton, którego on nie potrafił narzucić jako lider.

David znalazł się w trudnej sytuacji, ale nie jest ona nie do rozwiązania. Nie jest jednak jedyną osobą, która zmaga się z problemami w pracy. Inny czytelnik również podzielił się swoją historią. Możecie ją przeczytać tutaj: Nie będę pracować z kierownikiem, który zwolnił mnie kilka lat temu.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły