Sylwia Bomba opowiedziała, dlaczego chciała zabrać córkę z państwowej szkoły już po tygodniu nauki

Ludzie
07.05.2026
Sylwia Bomba opowiedziała, dlaczego chciała zabrać córkę z państwowej szkoły już po tygodniu nauki

Wybór odpowiedniej szkoły to dla wielu rodziców prawdziwy emocjonalny rollercoaster, w którym ambicje zderzają się z lękiem o przyszłość dziecka. Każda decyzja wydaje się obarczona ryzykiem, a presja otoczenia tylko potęguje poczucie, że jeden błąd może zaważyć na całym życiu pociechy.

Sylwia Bomba wyznała, że chciała zabrać córkę z państwowej szkoły już po tygodniu nauki. W jednym z ostatnich wywiadów celebrytka i influencerka przyznała, że towarzyszyło jej ogromne poczucie winy z powodu zapisania Tosi do publicznej placówki.

„Nie wyobrażasz sobie ilości moich wyrzutów sumienia, kiedy ja ją dałam do tej państwowej szkoły. I po tygodniu zastanawiałam się, czy nie powinnam jej przepisać (...) Być może ta moja niesamowita odpowiedzialność, którą ja czuję i którą sobie sama nakładam na głowę, wynika z tego, że Tosia nie ma taty.” — wyznała.

Jednak zainteresowanie prywatnymi szkołami u troskliwej mamy drastycznie spadło, gdy dowiedziała się, jak potrafią zachowywać się „bogate dzieciaki”. Ostatecznie gwiazda doszła do wniosku, że szkoła państwowa wcale nie jest taka zła: „I stwierdziłam, że dobra, jednak ta państwowa szkoła to jest taka szkoła, która może ją trochę ugruntować.”

A co Wy byście zrobili?

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia sylwiabomba / Instagram, sylwiabomba / Instagram

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły