18 osób, przy których nawet anioł straciłby cierpliwość


Kiedy odbicie w lustrze przestaje cieszyć, a ciało zaczyna natarczywie przypominać o upływającym czasie, często szukamy ratunku w modnych detoksach lub egzotycznych suplementach. Jednak 49-letnia gwiazda polskich seriali, Daria Widawska, udowodniła, że aby zrzucić 12 kilogramów i odzyskać lekkość, nie potrzeba sekretnych receptur hollywoodzkich dietetyków. Czasem wystarczy jedno szczere spojrzenie na swój styl życia i kropla zdrowego uporu.
Historia jej metamorfozy zaczęła się wcale nie od chęci zmieszczenia się w mniejszą sukienkę, lecz od wizyty u specjalisty z powodu bólów kręgosłupa. Werdykt był surowy: nadmiar kilogramów obciąża kręgosłup i bez schudnięcia ból nie ustąpi. Po powrocie z wakacji aktorka postanowiła wziąć się za siebie, ale ostatecznym impulsem stał się sceptycyzm jej własnego syna. Gdy zapowiedziała, że do przyszłego lata zrzuci 15 kilogramów, on odpowiedział jedynie ironicznie: „Mamo, nie oszukujmy się”.
Dla Darii, która nie przywykła do poddawania się, stało się to najlepszym wyzwaniem. Wbrew plotkom o popularnej diecie sirtfood, Widawska wybrała klasyczną drogę: rygorystyczną rezygnację ze słodyczy, wyeliminowanie fast foodów, regularne posiłki i dyscyplinę na treningach pod okiem trenera. Dziś, lżejsza o 12 kilogramów, przyznaje, że czuje się zupełnie inną osobą, bo „jak tylko usłyszę, że coś jest niemożliwe, to ja na pewno to zrobię”.
A Państwa zdaniem, co skuteczniej motywuje do zmian: wsparcie bliskich czy ich lekki niedowierzanie, które chce się za wszelką cenę podważyć?











