15 historii, które przypominają nam, by pielęgnować w sobie dobro, nawet gdy życie daje w kość


Znasz to uczucie? Masz ogromną ochotę na kostkę ulubionej czekolady, otwierasz opakowanie, a tam... dziwny biały nalot. Pierwsza myśl: „To przecież pleśń, czyli czekolada jest przeterminowana! Trzeba to wyrzucić...”. Zanim jednak tabliczka wyląduje w koszu, warto poznać opinię specjalisty.
Dr Karolina Kowalczyk, technolożka żywności, uspokaja wszystkich łasuchów. Ten „szron” na czekoladzie nie ma nic wspólnego z psuciem się produktu czy grzybem.
W rzeczywistości mamy do czynienia z tzw. wykwitami tłuszczowymi. Powstają one pod wpływem gwałtownych zmian temperatury. Gdy czekoladzie zrobi się zbyt ciepło, cząsteczki tłuszczu (masła kakaowego) migrują na powierzchnię i zastygają w postaci białych plam lub smug.
"Czy to jest bezpieczne? Absolutnie tak! Czekolada z wykwitem tłuszczowym jest w 100% bezpieczna do spożycia. Zmienia się jedynie jej tekstura (może stać się lekko ziarnista, woskowa w smaku) i oczywiście wygląd. Jeśli nie chcesz jej jeść na surowo, idealnie sprawdzi się do rozpuszczenia i wypieków!"— wyjaśnia ekspertka.
Aby czekolada zawsze wyglądała jak z reklamy, dr Kowalczyk radzi zrezygnować z przechowywania jej w lodówce. Idealne warunki dla słodkości to suche, ciemne miejsce o stabilnej temperaturze około 18—20°C.
A Ty zdążyłeś już kiedyś wyrzucić czekoladę z białym nalotem, czy bez obaw ją zjadłeś?











