Poranny budzik nie jest bynajmniej najbardziej irytującą rzeczą na świecie. Są też starsze panie, które nie lubią przewiewu w autobusie w temperaturze 40°C, zbyt lepkie metki cenowe na przedmiotach i mistrzowie parkowania, którym udaje się zająć trzy miejsca swoim samochodem. Oto kilka rzeczy, które sprawiają, że drżysz z oburzenia, gdy na nie patrzysz.
„Kupiłem kiełbaski. Otworzyłem pudełko, a w środku było to”.
„Przyjaciel ma ślub za trzy godziny. Włożyłem kamizelkę do suszarki. Oto co wyszło”.
„Wróciłem do domu z pracy, a właściciel beze konsultacji ze mną wymienił lodówkę. Oto co zrobił w kuchni”.
Gdy sprzedawca nakleja metkę z ceną bezpośrednio na obiektyw, a ona za nic nie chce zejść.
Pozowanie na zdjęciach w mediach społecznościowych
„Tak wygląda ściana w łazience po tym, jak moja żona wzięła prysznic”.
Gdy zawartość okazuje się zbyt daleka od tego, co obiecano.
Kiedy facet w transporcie publicznym robi coś takiego:
Ja jestem tolerancyjny, jak lubi nosić spódniczki to jego sprawa ;p
Kiedy ktoś myśli, że mycie klawiatury jest opcjonalne.
W piekle jest dla nich kocioł.
Kiedy barista w kawiarni przekręca twoje imię, nawet jeśli składa się ono z 4 liter.
„Powiedziałem, że moje imię, Marc, pisze się z «c»”.
Gumki, które pogarszają sytuację
Parkowanie po przekątnej od pana „mam cię gdzieś”
Ludzie, których pulpity wyglądają w ten sposób, są po prostu potworami.
„W takim stanie pasażerowie zostawili kabinę samolotu”.
„Postanowiłem się zważyć. Dziękuję, wszechświecie, za tę wyraźną wskazówkę”.
- Przyszliśmy na basen o 7 rano. Na wszystkich leżakach były ręczniki. Bez wahania rzuciłam ręczniki na stos i położyłam się. Minutę później przyszła kobieta i zaczęła krzyczeć. Nie lubię się kłócić. Więc po prostu poprosiłam menagera. Ten wyjaśnił jej, co i jak. Poszła sobie, obrażona.
Uwaga: niniejszy artykuł został zaktualizowany w kwietniu 2024 w celu skorygowania materiałów źródłowych oraz zgodności z faktami.
Oto kilka innych podobnych artykułów: