17 historii, które mają w sobie więcej dramatyzmu niż brazylijski serial

Ludzie
5 miesiące temu

Niektórzy ludzie mają tak burzliwe i fascynujące życie, że mogło by się stać inspiracją dla hollywoodzkich scenarzystów. W tym artykule zebraliśmy historie, które brzmią jak żywcem wyjęte z opery mydlanej, a czasami nawet z kryminału.

  • Poznałam przez internet faceta. Błagał mnie o randkę. W końcu się zgodziłam i spotkaliśmy się. Inteligentny, przystojny, z poczuciem humoru, bez wahania zapłacił rachunek. Pod koniec wieczoru powiedział do mnie: „Wiesz, dlaczego jestem na portalu randkowym? Studiuję reżyserię i ciągle szukam nowych osób do filmowania. Ale gdybym od razu ci powiedział, dlaczego chcę się spotkać, nie siedzielibyśmy tu teraz”. Nadal nie wiem, czy to był żart, czy nie, ale najwyraźniej nie zdałam „testu filmowego”.
  • Moja starsza siostra i ja ciągle się kłóciłyśmy. Nawet kiedy była już nastolatką, traktowała mnie okropnie. Szarpała mnie za włosy i zabraniała mi brać jej kosmetyków. Pamiętam zabawny incydent. Moja siostra została kiedyś zaproszona na randkę przez kolegę z klasy. Gdy tylko nalała sobie wody do wanny, w mieszkaniu zgasło światło. Siostra głośno narzekała, że bez prądu nie może się wykąpać ani wysuszyć włosów. Tata poszedł sprawdzić bezpieczniki, a ja zakradłam się do łazienki i nalałam do wody niebieskiej farby. Siostra po ciemku położyła się w wannie, a ja chichotałam na korytarzu. Zapaliło się światło. Tata wrócił i powiedział, że przepaliły się korki. I wtedy moja siostra wybiegła z łazienki, krzycząc: „Ty głupia smarkulo, zabiję cię!”. Wyglądała jak z filmu Avatar.
  • Pracuję jako baristka. Codziennie o tej samej porze przychodził do mnie na kawę facet w wieku około dwudziestu trzech lat. Mówił, że nasza kawa jest pyszna i ładnie pachnie w kawiarni, a ja myślałam, że po prostu mnie lubi. Ogólnie rzecz biorąc, wiele osób mówi, że w naszej kawiarni pachnie kawą i jeszcze czymś słodkim. Kiedy pytają, co to za zapach, odpowiadam, że to sekretne perfumy dla dobrego nastroju gości. Tak naprawdę to po prostu krem do rąk. Mam suchą skórę, więc często go używam. W każdym razie przyszedł ten facet i powiedział, że zna mój sekret, po czym położył na blacie ten sam krem. Zaśmialiśmy się i umówiliśmy się na kawę po pracy.
  • Wyszłam za mąż z miłości. Urodziłam syna. Kochałam męża i dziecko, zapominając o sobie. Mój mąż dostał awans. I oczywiście pewnego dnia usłyszałam: „Spotykam się z kimś innym, odchodzę”. Nie wiem, jak to przeżyłam. Miałam wtedy roczne dziecko, ale jakoś dałam radę. Poznałam innego mężczyznę. Wielka miłość, zamieszkaliśmy razem, urodziłam drugie dziecko. Kolejny awans. I znowu kochanka. Wyrzuciłam go z domu, ale on nie chciał odejść, mówiąc, że mnie kocha i że to była pomyłka. Ale to ja się znowu pomyliłam! Znowu za bardzo poświęciłam się rodzinie! Z takim samym efektem. Zrozumiałam, że im bardziej kochasz, tym mniej jesteś doceniana.
  • Pewnego dnia zadzwonił do mnie nieznajomy mężczyzna. Pomylił numer. Po 5 minutach zadzwonił ponownie i powiedział: „Jestem w bardzo złym nastroju, czy mogłabyś ze mną porozmawiać?”. Przygotowywałam kolację. Miałam zajęte ręce, ale słuchać mogłam. Rozmawialiśmy jakieś dwie godziny. Potem zaczął dzwonić mniej więcej raz w miesiącu. Przedstawił się jako Arkadiusz i nic więcej o nim nie wiedziałam. Był interesujący. Rozmawialiśmy przez dwa lata, a potem zaczął nalegać na spotkania. Nie chciałam zmieniać formy naszej relacji. Przestałam więc odbierać jego telefony. Mam telefon z automatyczną sekretarką i po prostu nie odbierałam, jeśli słyszałam, że to on.
  • Poznałam bogatego mężczyznę, gdy miałam 18 lat. Zaszłam w ciążę. Powiedział, że jeśli urodzę dziecko, kupi mi mieszkanie w centrum, samochód i będzie mnie utrzymywał. Urodziłam bliźniaki, dostałam trzypokojowe mieszkanie i samochód. Dziś wysłał mi zdjęcie dwóch pięknych chłopców przytulonych do obcej kobiety i napisał: „Nie żałujesz, że twoje dzieci nazywają inną kobietę matką?”. A ja wróciłam do pustego mieszkania w centrum z myślą, że moi synowie poszli w tym roku do szóstej klasy.
  • Zawsze śmiałem się z dowcipów o zapasowym facecie, którego ma każda dziewczyna, wiecie, tym, co czeka z pierścionkiem zaręczynowym w kieszeni, aż popełnisz jakiś błąd. Dopóki jeden z tych facetów nie ukradł mi narzeczonej. Nie traktowałem go poważnie. Ale potem ona i ja wdaliśmy się w wielką kłótnię, wściekłem się i zażądałem zwrotu pierścionka. Rzuciła mi go w twarz, a ja spanikowałem i wyszedłem z domu. Wróciłem dopiero rano. Podsumowując: dziewczyna zniknęła, jej rzeczy zniknęły. Zablokowała mnie w mediach, nie odbierała telefonu. Na stole leżała kartka z informacją, że zrywa ze mną i że to był błąd. Minął tydzień i zobaczyłem w jej mediach społecznościowych, że idzie na randkę z tym facetem. Minął miesiąc i już ogłosili swoje zaręczyny. Dwa miesiące później zdjęcia ze ślubu, z miesiąca miodowego. Cytaty o tym, że on jest miłością jej życia. A ja kim byłem? Nie wierzyłem w tę bajkę. Myślałem, że ona go w końcu zostawi. Teraz w sieci jest ich rodzinne zdjęcie z córką. Nadal jestem singlem, nadal ją kocham. Nienawidzę go. Nie wiem, jak dalej żyć. ©
  • Moi rodzice rozwiedli się, gdy byłam bardzo mała (miałam około roku). W ogóle nie pamiętam mojego ojca: zniknął z naszego życia, a moja matka ukryła wszystkie zdjęcia, aby nic mi o nim nie przypominało. Kłamała, że był marynarzem. Kiedy przestałam wierzyć w te historie, matka wyznała, że po prostu nas porzucił. Przez 20 lat tata nigdy się nie pojawił. W zasadzie jest mi obcy. A wczoraj zadzwonił. Na początku myślałam, że to żart. Tata zapytał, co u mnie, jakby nic się nie stało. Powiedział, że zdiagnozowano u niego nieuleczalnego raka i że chce sporządzić testament. Ma dwa mieszkania, dom, konta bankowe i samochód. Zamierza mi wszystko przepisać. Nie wiem, czy mam się cieszyć, że będę bogata, czy smucić, że usłyszałam głos taty dopiero wtedy, gdy jest chory....
  • Przytrafiła mi się najgłupsza możliwa sytuacja. Kiedy szłam do pracy, przejeżdżający samochód oblał mnie dokumentnie wodą z kałuży. Na szczęście miałam na sobie czarne dżinsy. Niestety miałam też białą koszulkę. Dotarłam do pracy, a tam był tylko mój kolega z marketingu. Poskarżyłam mu się, że cały dzień będę chodziła brudna. A on wyjął bluzę z plecaka i mi ją podał. Okazało się, że wziął ją na wypadek, gdyby wieczorem zrobiło się chłodniej, ale postanowił się nią ze mną podzielić. Szybko przebrałam się w toalecie. A potem przez cały dzień nie rozumiałam, dlaczego wszyscy w biurze tak dziwnie się na mnie gapią, chichoczą i pytają, czy spałam w domu. Teraz udowadniamy naszym kolegom, że nie jesteśmy razem.
  • Spotykałam się z facetem na odległość przez 2 lata. Odwiedzał mnie co 2 miesiące. Skończyłam studia i przeprowadziłam się do jego mieszkania w innym mieście. Postanowił przedstawić mnie swojej rodzinie. Wszystko szło dobrze, dopóki nie zaczęła się kolacja. Żona jego starszego brata przygotowała bardzo smaczną przystawkę, ale mama mojego chłopaka spróbowała jej i skrzywiła się: „Dobrze, że zrobiłam to samo danie na wszelki wypadek”. Minutę później przyniosła to samo danie z kuchni. Rodzina w żaden sposób nie zareagowała na ten niby żarcik. Przez cały wieczór krytykowała potrawy swoich synowych, a ja byłam po prostu zszokowana. Kiedy powiedziałam mojemu chłopakowi, co myślę o tej sytuacji, powiedział, że nie widzi nic złego w zachowaniu swojej matki. Stwierdził, że ona po prostu lubi dużo gotować i chce być najlepsza. © Repulsive-Ebb8005 / Reddit
  • Podczas kłótni moja żona powiedziała, że nie jestem ojcem naszej córki. Te słowa nie dawały mi spokoju, więc postanowiłem zrobić test DNA. Test potwierdził moje ojcostwo, ale zacząłem wątpić w wierność mojej żony. Powiedziałem jej o teście i o tym, że wyniki wykazały, że córka nie jest moja. Zdenerwowała się i wyznała, że zdradziła mnie z moim przyjacielem. Byłem zszokowany, ponieważ on i ja byliśmy bardzo blisko w młodości, podczas gdy moja żona udawała, że nie może go znieść. W żadnym wypadku nie zostawiłbym córki, ale nie chcę już mieszkać z żoną. © Defiant-Definition40 / Reddit
  • Brat mojego ojca poprosił mnie, żebym załatwiła dalekiemu krewnemu pracę u mojej matki. Mamy ogromną rodzinę, więc nikt nie zawracał sobie głowy sprawdzaniem naszych koligacji. Traktowałam go jak brata. Zaczęliśmy się spotykać i zaprzyjaźniliśmy się. Po latach okazało się, że wcale nie byliśmy krewnymi, a mój wujek powiedział to celowo, aby pomóc przyjaciołom rodziny w znalezieniu pracy dla syna. Zabawne jest to, że mój „brat” myślał, że naprawdę jesteśmy spokrewnieni, ponieważ mój wujek i rodzice tak mu powiedzieli. Kiedy dowiedział się prawdy, bardzo bał się mojej reakcji. Ale nie obchodzi mnie to, jest dla mnie jak prawdziwy brat.
  • Przyszłam odwiedzić mojego chłopaka. Nagle złapał mnie i zaciągnął do drugiego pokoju. Miałam w głowie tyle myśli naraz, a on zaprowadził mnie do miejsca, gdzie stała waga, i powiedział: „Zważ się. Myślę, że okłamujesz mnie co do swojej wagi”. Obraziłam się na niego, a on nie może zrozumieć, co zrobił źle.
  • Mój chłopak miał najlepszą przyjaciółkę Lilkę, z którą był blisko (nawet nazywał ją siostrą). Nie przeszkadzałam im w przyjaźni. Zaproponowałam, żebyśmy na naszą rocznicę pojechali do kurortu, a on powiedział, że chce zabrać swoją przyjaciółkę. Byłam kategorycznie przeciwna, ale on nalegał, bo Lilka miała „trudny okres w życiu”. Pokłóciliśmy się. Aby nie marnować pieniędzy, zdecydowałam się pojechać tam z koleżanką. Zameldowałyśmy się w pokoju, a po chwili dostałyśmy telefon z recepcji, że ktoś próbuje się zameldować na mojej rezerwacji. Zeszłam na dół, aby sprawdzić sytuację, i zobaczyłam mojego chłopaka i jego przyjaciółkę. Zaczął krzyczeć, mówiąc, że Lilka potrzebuje odpoczynku, i dlaczego zajęłam ich pokój. Oczywiście zerwaliśmy i teraz on spotyka się z Lilką. © LonelyThought7 / Reddit
  • Pewnego popołudnia w środku dnia pracy znalazłam się w pobliżu mojego mieszkania. Postanowiłam zjeść w domu lunch. Włożyłam klucz do zamka i zdałam sobie sprawę, że drzwi są otwarte. Dobrze pamiętam, że wychodziłam jako ostatnia i zamknęłam je. Wróciłam do windy, gorączkowo myśląc, czy uda mi się uciec, jeśli wybiegnie do mnie zamaskowany bandyta. Nagle drzwi się otworzyły i wyszła moja sąsiadka, której zostawiliśmy klucze na wszelki wypadek. Powiedziała: „Och, wydawało mi się, że czuję gaz, więc poszłam sprawdzić”. Oczywiście żadnego gazu nie było. Kiedy zapytałam, dlaczego nie zadzwoniła, odpowiedziała, że nie chciała mi przeszkadzać. Tego samego wieczoru mój mąż odebrał jej klucze.
  • Kiedy byłam studentką, cała nasza grupa przyjaciół wynajmowała mieszkania. Jednej z naszych przyjaciółek rodzice również opłacali wynajem, ale nigdy nie zaprosiła nas do siebie. Mówiła, że mieszkanie jest małe i brzydkie. Dopiero na piątym roku przyznała się, że tak naprawdę to mieszkanie kupili jej rodzice, ma samochód, a jej ojciec prowadzi biznes gdzieś za granicą. Byliśmy zaskoczeni. Ale ona bała się, że ludzie będą się z nią przyjaźnić tylko z powodu pieniędzy, więc to ukryła.
  • Każdego lata jeździłam do tego samego hotelu. Cała nasza rodzina zaprzyjaźniła się z animatorem. Inteligentny, z wykształceniem choreograficznym, nie przyjechał tam pracować dla lepszego życia. Kilka lat później wrócił do pracy w hotelu i cieszyliśmy się, że się widzimy. Cały personel już się zmienił, a widać było, że chłopak ma dobre relacje z moją rodziną, więc zaczęły krążyć plotki. Że jesteśmy parą, ale to ukrywamy. Że jestem w nim zakochana. Że to on jest we mnie zakochany. Mnóstwo głupiego gadania. Pewnego dnia tańczyłam na parkiecie, a jeden z animatorów podszedł do mnie i zapytał: „Tańczysz tu z powodu Igora? Przyszłaś tu dla niego?”. Zaczęłam się śmiać. Biedny Igor po prostu odzwyczaił się do tego rodzaju pracy i od kontaktów towarzyskich z ludźmi. To był jego pierwszy tydzień pracy po długiej przerwie i łatwiej mu było rozmawiać z ludźmi, których zna. I nie ma tu żadnego dramatu miłosnego.

Życie jest nieprzewidywalne: nigdy nie wiadomo, jaką niespodziankę nam sprawi. Może się na przykład okazać, że ludzie, których uważaliśmy przez lata za przyjaciół, wcale nimi nie są.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły