17 historii, które udowadniają, że małżeństwo bywa istnym polem minowym

Związki
6 dni temu

Życie w rodzinie nigdy nie jest łatwe, ale czasami przypomina wręcz tor przeszkód. Przekonały się o tym bohaterki naszego artykułu, które opowiedziały o trudnych, smutnych albo zabawnych momentach, jakich doświadczyły w związku. W końcu nigdy nie wiadomo, co się stanie, gdy mąż zrobi makijaż swojej żonie, będzie zmuszony zaopiekować się dzieckiem lub po prostu spróbuje odgadnąć, co ma na myśli ukochana kobieta.

  • Wkurzyłam się, bo mąż w ogóle nie pomaga przy dzieciach. Pierwszy raz w życiu zostawiłam go z nimi i wyszłam pojeździć na rowerze. Wróciłam 2 godziny później: w domu bałagan, firanki i zasłony podarte, kot siedzi na żyrandolu, pies pod kanapą. Mąż rwie sobie włosy na klacie, dzieci biegają za nim i się śmieją. Dom wariatów. © Overheard / Ideer
  • Niedziela zaczęła się wesoło – zepsuła się spłuczka w toalecie. Mąż poszedł naprawić. Krzyczał coś do mnie z łazienki, ale nie słyszałam. Potem wyszedł zadowolony, bo naprawił. Poszłam do łazienki umyć zęby, a mój mąż zobaczył, co robię, i krzyknął z przerażeniem, żebym przestała. Okazało się, że wziął moją szczoteczkę do czyszczenia rury odpływowej. Moją, bo on ma szczoteczkę elektryczną. To właśnie krzyczał do mnie z łazienki, ale ja nie słyszałam. Musiał iść po nową szczoteczkę, a ja przez pół dnia nie mogłam pozbyć się okropnego uczucia w ustach. © Ward 6 / VK
  • Mój mąż jest perfekcjonistą – zawsze znajdzie jakąś wadę we mnie lub w tym, co robię. Ostatnio postanowiłam po raz pierwszy w życiu upiec mu szarlotkę. Bardzo się starałam, chciałam go zaskoczyć i uszczęśliwić. Wrócił do domu z pracy, usiadł, spróbował i zaczął wytykać, że mi się nie udało: „Ciasto nie jest za dobre. Mogłoby być słodsze. Spód jest przypalony. Jabłka nie są skarmelizowane”. Nie mogłam się powstrzymać od powiedzenia: „Przez ostatnie 12 lat wszystko, co robisz, to szukanie błędów we wszystkim, co robię lub mówię!”. A on odpowiedział: „Właściwie to jesteśmy razem od 11 lat”. © Mamdarinka / VK

„Mój mąż zrobił mi makijaż. Chyba zbyt dosłownie potraktował termin eyeliner”.

  • Zrobiłam ciasto wiśniowe dla rodziców mojego męża. Ale jak się okazało, mój teść jest uczulony na wiśnie. Zaczęłam więc wyżywać się na mężu: „Nie wiedziałeś, że twój ojciec jest uczulony? Dlaczego mi nie powiedziałeś?”. Okazało się, że wiedział i nawet widział, jakie nadzienie robię, ale po prostu o tym nie pomyślał. Byłam bardzo urażona, ale mój teść powiedział, że i tak nie je słodyczy. No cóż, mąż zje. © Caramel / VK
  • Mój mąż bardzo łatwo nawiązuje nowe znajomości. Pewnego dnia jechaliśmy pociągiem. Mocno obtarły mnie buty, więc mąż poszedł do innych przedziałów poszukać plastra. Nie było go pół godziny, wrócił z plastrem i wiadomością, że przez tydzień będziemy za darmo mieszkać u jego nowych znajomych. Mają drugie mieszkanie, które jest puste, i pozwolili nam tam zostać. Byłam zszokowana, że ludzie mogą tak łatwo powierzyć komuś swój dom po półgodzinnej rozmowie, ale tak właśnie się stało.
    Nie zapłaciliśmy naszym nowym znajomym ani grosza, kategorycznie odmówili przyjęcia pieniędzy. W dniu wyjazdu wezwaliśmy więc serwis sprzątający, a wychodząc, wręczyliśmy właścicielom mieszkania słoik czerwonego kawioru i pięć kilogramów owoców. Nigdy nie przestaną mnie zadziwiać umiejętności komunikacyjne mojego męża i jego zdolność do nawiązywania przyjaźni. Ja nigdy tego nie potrafiłam i nie potrafię. © Oddział nr 6 / VK
  • Siedzę w kuchni, piję herbatę, jem ciastka, czytam książkę. Wchodzi mój mąż, bierze stołek i siada naprzeciwko lodówki. Otwiera ją i w zamyśleniu mówi: „Hmm. Z czego mógłbym zrobić sałatkę?”. Pięć minut później wyciąga jajka, rybę, mięso, majonez i paluszki krabowe. Miesza to wszystko w misce i zaczyna jeść z chlebem. Pytam, gdzie w tej „sałatce" są warzywa i zioła. Na co on odpowiada: „Cóż, skarbie, nie jestem roślinożercą! Potrzebuję mięsa!”. © Mamdarinka / VK

„To nowy i drogi krem nawilżający. Mój mąż powiedział, że potrzebuje czegoś do smarowania łokci”.

  • Znam teraz dobrze angielski, więc czasami mogę go używać do własnych celów. Na przykład, jeśli chcę powiedzieć coś nieuprzejmego, ale tak, żeby nikt nie zrozumiał. Mój mąż odkrył tę sztuczkę, ale sam nie może jej powtórzyć, ponieważ w szkole uczył się niemieckiego, a nie angielskiego. Zaczął więc przeklinać po niemiecku! Za każdym razem, gdy mój syn rozrzuca swoje zabawki, mąż zaczyna krzyczeć po niemiecku. © Mamdarinka / VK
  • Mój mąż jest irytujący. Ciągle zabiera jedzenie i chodzi z nim po całym mieszkaniu. A gdzie jadł, tam zostawia talerz: w sypialni, przedpokoju, salonie, na balkonie, półce, stoliku nocnym, nawet przy zlewie. A potem narzeka, że jestem złą gospodynią, nie możemy znaleźć czystych naczyń. Dzięki niemu trudno mi w ogóle znaleźć naczynia, to wręcz zamienia się w poszukiwanie skarbów. © Ukryte historie / VK
  • Mój mąż nie rozumiał, dlaczego czasami po spacerze z moim dwuletnim synem wracam zmęczona i zła. Wkurzyłam się i po raz pierwszy niemal siłą wysłałam go na spacer z dzieckiem. Tylko z jasnym planem działania: park, plac zabaw, sklep. I żeby wrócił dopiero za dwie godziny. Dokładnie dwie godziny później wrócili. Szczęśliwy synek z lodami w rączkach i mąż – wściekły, czerwony, spocony.
    Od progu krzyczał: „Wybiegł na drogę, ja za nim, ale był taki szybki, że nawet kawę na siebie wylałem! Złapałem małego i patrzę: zostawiliśmy wózek w parku. Wróciliśmy po wózek, a potem poszliśmy na plac zabaw. Schyliłem się, żeby zawiązać sznurowadło, a on już jadł piasek! A inne dzieci zaczęły go naśladować. Potem udało mu się powalczyć z gołębiem. Nie, nie, to nie był pościg, ale walka! Potem musiałem mu zmienić pieluchę na placu zabaw. Poszedłem wyrzucić pieluchę, a mały zerwał się z ławki i półgoły pobiegł na huśtawki. Ledwo go ubrałem i wsadziłem do wózka. Płakał, ja byłem zmęczony, ale wtedy przypomniałem sobie, że jeszcze sklep. Tu jest torba z artykułami spożywczymi. Masz czekoladki, soki, chipsy i ciasto. Nie wiem, jak ty dajesz sobie radę! To trudniejsze niż praca! Zajmij się dzieckiem, a ja pójdę się wykąpać”. Po tym spacerze nigdy więcej nie usłyszałam wyrzutów od mojego męża! © Mamdarinka / VK
  • Mój mąż składa brudne pranie na pufie przy łóżku. Potem pyta, dlaczego nie wyprałam jego brudnych ubrań. Przepraszam, myślałam, że jest czyste! Może następnym razem wrzuć je do kosza na pranie? © atomicrutabaga / Reddit

„W ten sposób mój mąż je pączki”.

  • Wczoraj przyjechaliśmy odwiedzić rodziców mojego męża na wsi. Poszliśmy razem na spacer: ja, mój mąż i nasza sześcioletnia córka. Córka zobaczyła pole mniszka lekarskiego i poprosiła mnie, żebym uplotła jej wianek. A ja jestem dziewczyna z miasta, nigdy nie robiłam takich rzeczy, byłam nawet trochę zdezorientowana. Ale mój mąż nagle przejął inicjatywę i szybko splótł mojej córce bardzo piękny wianek, a potem zrobił drugi dla mnie. Na moje dopytywania westchnął głośno i powiedział trzy słowa: „Cztery młodsze siostry”. © Mamdarinka / VK
  • Mój mąż i ja zdecydowaliśmy się na rozwód. Byliśmy dla siebie okropni: obelgi, pretensje, wzajemne zarzuty, przekleństwa. Wieczorem przed rozprawą mąż zawołał mnie do kuchni i nagle zaczął spokojnie tłumaczyć mi, jak histerycznie się zachowuję. I wtedy po raz pierwszy spojrzałam na nasze małżeństwo jego oczami. Rozwiedliśmy się, ale raz w miesiącu mamy przyjacielskie spotkanie, na którym możemy sobie ponarzekać na naszych aktualnych małżonków. Takiego wzajemnego zrozumienia nie mieliśmy przez całe 12 lat. © Ukryte historie / VK
  • Jeśli coś leży na kanapie, mój mąż nigdy tego nie odłoży, tylko siądzie na tym. Pranie? Torba? Papiery? Po prostu na nich usiądzie. Kusiło mnie, żeby zostawić na kanapie talerz z sosem i zobaczyć, co się stanie. Pozbył się tego nawyku, gdy usiadł na swoim laptopie. © harpy4ire / Reddit
  • Nauczyłam się, że mężczyznom trzeba mówić wszystko wprost! Unikanie podpowiedzi i liczenie na to, że on domyśli się, dlaczego milczysz, nie działa. Jeśli czegoś potrzebujesz, powiedz mu to. Przez trzy miesiące dawałam mężowi do zrozumienia, że potrzebuję nowej torebki. Oczywiście próbował. Kupił mi nowe buty, sweter, pierścionek, a nawet prawie osiągnął cel, dając mi niesamowitą i bardzo stylową torebkę. Ale to nie była ta, którą chciałam. Musiałam powiedzieć wprost: „Kochanie, chcę tę torebkę!”. Mój mąż był podekscytowany i powiedział, że prawie rozwiązał te moje tajemnicze wskazówki. © Mamdarinka / VK

A oto wybór historii o mężczyznach, którzy nie potrafią spędzić dnia bez zrobienia czegoś dziwnego.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły