24 fantastyczne torty, które zostaną zapamiętane lepiej niż samo przyjęcie

Cena nie zawsze jest gwarantem jakości, zwłaszcza jeśli chodzi o ubrania. Czasami się zdarza, że rzecz kupioną w sieciówce nosimy latami, a ciuchy z luksusowego butiku już po trzecim praniu nadają się do wyrzucenia. Warto wiedzieć, jakie sztuczki stosują nieuczciwi producenci odzieży, by nie dać się oszukać. Dlatego zebraliśmy dla was listę pomocnych wskazówek.
Kupując dzianiny, zwróćcie uwagę na gęstość tkaniny i jej ciężar. Technicy włókiennictwa posługują się terminem „gramatury”, czyli masy metra kwadratowego tkaniny wyrażonej w gramach. Im wyższa wartość, tym droższy materiał.
Do pomiaru gęstości tkaniny nie potrzebujecie żadnych specjalnych przyrządów. Potrzymajcie ubranie w dłoniach i spróbujcie określić jego gramaturę. Bardzo cienkie i luźne materiały szybko się drą i rozciągają w miejscach, gdzie wybrzusza i wygina się ciało. Możecie też sprawdzić jakość odzieży, patrząc na nią pod światło. Jeśli nierówno przenika przez tkaninę, to znak, że jest słabej jakości.
W dobrze skrojonych ubraniach wzory powinny łączyć się ze sobą na szwach. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że producent postanowił zaoszczędzić. Dotyczy to nie tylko wierzchniej części odzieży, ale również podszewki.
Aby ubranie dobrze leżało, podszycie powinno być uszyte z gęstej, ale miękkiej tkaniny. Jeśli dany element garderoby wykonany jest z elastycznych materiałów, takich jak dziadzina, gipiura albo aksamit, podszewka również powinna być elastyczna. I na odwrót — jeśli ubranie uszyte jest z nierozciągliwych materiałów, takich jak wełna lub bawełna, tkanina podszycia również powinna być bardziej sztywna.
Pilling, zwany potocznie mechaceniem, wpływa na ogólny wygląd tkaniny. Te charakterystyczne „kulki” tworzą się najczęściej na syntetycznych materiałach, tkaninach o krótkich włóknach, mieszankach syntetycznych oraz na wyrobach z dzianiny.
Kupując ubrania, należy więc przede wszystkim sprawdzić skład materiału. Im więcej zastosowano w nim syntetycznych włókien (poliesteru, elastanu, akrylu, poliamidu lub nylonu), tym szybciej się zmechaci. Kłaczki na wełnianych wyrobach pojawiają się szybko, ale z czasem same znikają. Aby sprawdzić, czy dane ubranie się zmechaci, musicie intensywnie potrzeć o siebie materiał. Kiepskiej jakości tkanina szybko zacznie się puszyć i rolować.
Przed wysłaniem towaru do sklepu dobry producent zszywa boczne kieszenie w kurtkach i płaszczach. Wszystko po to, by rzecz dobrze się prezentowała. Zszyte kieszenie nie opadają i nie wybrzuszają się po wielokrotnym przymierzaniu. Z tego samego powodu zszywa się rozcięcie z tyłu płaszcza lub marynarki. Po zakupie można zostawić sobie zaszyte kieszenie, ale szew z tyłu powinno się rozciąć.
Nie dość, że źle zafarbowane ubrania niszczą inne elementy garderoby, to jeszcze mogą zabarwić skórę. Tyczy się to zwłaszcza dżinsów. Nie zdziwcie się więc, jeśli zafarbują wam nogi na niebiesko, kiedy się spocicie albo zmokniecie! Aby temu zapobiec, sprawdźcie przed zakupem, czy ubranie puszcza farbę. W tym celu potrzyjcie tkaninę białą, zwilżaną chusteczką. Jeśli zmieni kolor, to znaczy, że ten konkretny materiał będzie farbował.
Producenci odzieży oszczędzają też na kiepskiej jakości dodatkach. Plastikowe albo pomalowane metaliczną farbą guziki, suwaki i wystające nitki zdradzają tani wyrób. W sklepie dobrej jakości odzież będzie mieć zasunięte błyskawiczne zamki. W porządnych spodniach, spódnicach i sukienkach są one na ogół ukryte albo zakryte dodatkowym materiałem, który chroni ząbki przed zniszczeniem. Szlufki muszą być ładnie obszyte i wycięte, a do ubrania powinien być dołączony zapasowy guzik.
Jeśli mimo to zdecydujecie się na zakup garderoby z plastikowymi guzikami, sprawdźcie, czy nie są zbyt cienkie i upewnijcie się, że pasują kolorem do tkaniny.
Zauważyliście, że ubrania w niektórych sieciówkach, a zwłaszcza w lumpeksach, mają charakterystyczny zapach? To wszystko za sprawą formaldehydu. To organiczny gaz o ostrym, przykrym zapachu. Sklepy wykorzystują go do dezynfekowania ubrań i zapobiegania powstawaniu pleśni. Zbyt duże ilości formaldehydu są niebezpieczne i mogą wywołać reakcję alergiczną. Nie ma jednak powodu do paniki — gaz znika po kilku praniach.
Oznacza to, że przed zakupem warto nie tylko dotknąć i zmierzyć ubranie, ale też je powąchać. Wyroby wysokiej jakości nie powinny wydzielać ostrego zapachu. Zazwyczaj pachną neutralnie albo są delikatnie perfumowane.
Kiedy już potrzecie ubranie, przyjrzycie mu się w świetle i je powąchacie, czas na przymiarkę. Jeśli nogawki spodni lub dżinsów są przekręcone albo szew poniżej kolana jest nierówny, oznacza to, że macie do czynienia z wadliwym towarem. Być może krój jest źle dobrany albo materiał został źle zszyty. Nie dość, że powoduje to pewien dyskomfort, to jeszcze wizualnie zniekształca nogi. Ale w razie czego doświadczony krawiec powinien bez problemu poradzić sobie z taką wadą.
Zdarza się, że producenci odzieży ukrywają skład towaru, a kupujący dostaje mieszankę bawełny i poliestru zamiast 100-procentowej bawełny. Aby dowiedzieć się, jaki jest skład tkaniny, wcale nie trzeba wysyłać odzieży do laboratorium. Test można przeprowadzić w domu.
Weźcie fragment tkaniny z ubrania, na przykład próbkę, do której dołączony był guzik, albo ostrożnie wyciągnijcie nitkę z odzieży i podpalcie.
Zdecydowanie odradzamy przeprowadzanie tego eksperymentu w sklepie.
A wy jakimi kryteriami się kierujecie, kiedy sprawdzacie jakość ubrań, które chcecie kupić?