Chcę się rozwieść z moim mężem przez dzieci, które porzuciła jego siostra

Rodzina i dzieci
3 miesiące temu

Wychowywanie dzieci jest niezwykle trudne i dlatego posiadanie potomstwa powinno być świadomym wyborem, którego każdy dokonuje samodzielnie. Ale czasami w życiu zdarzają się niespodziewane sytuacje, które w zasadzie pozostawiają nas bez wyboru. Tak właśnie stało się w przypadku pewnej użytkowniczki Reddita, która zdecydowała się rozwieść z mężem z powodu dzieci.

Mam 29 lat i zawsze wiedziałam, że nie chcę mieć ani wychowywać dzieci. Mojego męża poznałam na studiach i on również był zadeklarowanym bezdzietnym. Pobraliśmy się kilka lat temu.

Młodsza siostra mojego męża (24 lata) ma trójkę dzieci (5-letniego chłopca, 2-letniego chłopca i 2-letnią dziewczynkę) z różnymi nieudacznikami. Dwa miesiące temu zostawiła całe rodzeństwo u nas w domu, powiedziała, że idzie tylko coś załatwić i nigdy nie wróciła. Po prostu odeszła. Zgłosiliśmy nawet jej zaginięcie, ale ostatnio słyszeliśmy, że jest bezpieczna, tylko nie chce wracać.

Matka mojego męża pracuje za minimalną stawkę i ledwo wiąże koniec z końcem. Kiedyś też była samotną matką i zdecydowanie nie chce wychowywać dzieci swojej córki.

Ja też nie chcę ich wychowywać. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo mi ich żal. Ale wychowywanie dzieci to ogromna odpowiedzialność, której nie chcę na siebie brać.

W ciągu 2 miesięcy ich pobytu tutaj nasze wydatki znacznie wzrosły: musieliśmy kupić im ubrania i inne rzeczy. Poza tym dzieci śpią w naszym salonie na dmuchanych materacach (mamy tylko jedną sypialnię). Musiałam jednocześnie pracować z domu i opiekować się nimi, ponieważ mój mąż nie mógł, a przedszkole dla trójki dzieci jest strasznie drogie. Mówiąc delikatnie, było naprawdę ciężko.

Opieka społeczna zaangażowała się w tę sprawę i zapytano nas, czy chcemy zatrzymać dzieci, czy nie. Ja oczywiście nie chcę. Myślałam, że mój mąż będzie tego samego zdania, ale okazało się, że on chce, aby dzieci z nami zostały. Opieka społeczna poprosiła nas o szybką decyzję i podjęcie niezbędnych kroków (na przykład kupno większego domu).

Mój mąż i ja wałkowaliśmy kwestię opieki nad dziećmi bez końca. Wiem, że nie mogę żyć w ten sposób przez następne 16 lat. Wychowywanie dzieci jest trudne i kosztowne. On jednak chce pomóc swojej rodzinie i ja to rozumiem.

Wczoraj powiedziałam mu więc, że chcę rozwodu. Chcę się rozstać jak najszybciej, zanim mąż podejmie jakiekolwiek zobowiązania i mnie w to wciągnie. Obraził się, że rozwodzę się z nim przez dzieci i o to, że go porzucam, kiedy mnie potrzebuje.

Powiedziałam mu, że od dawna znał moje stanowisko w kwestii rodzicielstwa, a mimo to sam zdecydował, że podejmie się zobowiązania w postaci opieki nad dziećmi.

Jak widać, obie strony bardzo cierpią z powodu tej sytuacji. Mężczyzna nie spodziewał się, że jego siostra zniknie i nie może zostawić swoich siostrzeńców i siostrzenicy na pastwę losu. Z kolei kobieta nigdy nie chciała mieć dzieci, ale teraz musiałaby je wychowywać. Internauci również wyrazili różne punkty widzenia w tej sprawie.

  • Nie dziwi mnie, że twój mąż nie chce oddać siostrzeńców i siostrzenicy do rodziny zastępczej. To sytuacja, której nie można było przewidzieć. Poza tym w internecie i wiadomościach można znaleźć przerażające historie o fatalnie działającym systemie opieki zastępczej.
    Jeśli więc zdecydowanie nie chcesz mieć dzieci i nie chcesz się podjąć opieki nad mimo (co jest absolutnie twoim prawem), to lepiej zakończyć sprawę, zanim frustracja przejmie kontrolę nad twoim życiem. Hawkfan4_life / Reddit
  • Zmuszanie kogoś do rodzicielstwa jest również złe dla tych dzieci. Jeśli jesteś do tego nieprzygotowana lub niechętna, to najbardziej ucierpią na tym właśnie maluchy. Zasługują na rodziców, którzy pragną je mieć całym sercem. cypresscoydog / Reddit
  • A co niby ma zrobić jej mąż? Równie dobrze może nie chcieć mieć dzieci, ale oczywiście, że nie odda tych biednych maluchów do rodziny zastępczej. Jest uwikłany w tę sytuację i może czuć się równie przytłoczony, jak jego żona. Ale teraz będzie musiał radzić sobie z tym wszystkim sam.
    Ja widzę to właśnie w taki sposób. Kobieta nie powinna się tego podejmować, jeśli później będzie mieć do wszystkich żal, ale... Nie wiem. Najbardziej w tej sytuacji współczuję jej mężowi. starryeyedq / Reddit
  • Wyobraź sobie, że jesteś dzieckiem i twój tata odchodzi, a potem mama cię zostawia. Babcia nie chce wziąć cię pod opiekę, a potem wujek i ciocia cię oddają... Ta kobieta ma pecha, ale dzieci jeszcze większego. Sytuacja jest okropna, ale nie można winić wujka za to, że nie zrezygnował ze swoich siostrzeńców i siostrzenicy. throwAwayfor****sand / Reddit

A po której wy jesteście stronie? Opieka nad dziećmi to duża odpowiedzialność, a znalezienie kogoś, kto może nam w tym pomóc, często okazuje się sporym wyzwaniem. Wielu rodziców zwraca się wówczas do osób, którym ufają najbardziej. Pewna internautka opowiedziała nam, jak jej siostra w ostatniej chwili poprosiła ją o opiekę nad dzieckiem.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia No_Split_9680 / Reddit

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły