Panna młoda nie chciała zmienić godziny ślubu, aby dostosować się do swojej siostry i uważa, że ma całkowitą rację

Rodzina i dzieci
5 miesiące temu

Kiedy dwie osoby próbują postawić na swoim i nie mają zamiaru dać za wygraną, konflikt jest nieunikniony. Bohaterka dzisiejszego artykułu również odmówiła pójścia na kompromis ze swoją upartą siostrą i poddania się manipulacji. Miała zresztą ku temu dobry powód — własny ślub.

Para zaplanowała swój ślub na jesień.

„Wychodzę za mąż za mojego narzeczonego w październiku tego roku. Zaręczyliśmy się w styczniu i jesteśmy bardzo podekscytowani wizją małżeństwa. Nasze wesele będzie jednak bardzo małe — zapraszamy tylko bliską rodzinę i przyjaciół.

Problem stanowi jednak moja siostra Lisa, która ma 2-letniego syna. Nie mam z Lisą zbyt zażyłych relacji z wielu powodów, które w tym poście pominę.

W zeszłym miesiącu wysłaliśmy zaproszenia na nasz ślub. Ceremonia ślubna rozpoczyna się o 13:30 i poprosiliśmy naszych gości o przybycie na miejsce przed 13:00. Miejsce zaślubin znajduje się w naszym rodzinnym mieście, więc większość osób z naszej listy gości będzie miała tam blisko, Lisa również”.

„Lisa powiedziała mi jednak, że ta godzina jej nie pasuje ze względu na harmonogram drzemek jej 2-letniego dziecka. Podobno jej synek zawsze ma drzemkę o 12:00 i nie może zmusić go do pozostania o tej porze na nogach i przygotować na wydarzenie, bo będzie bardzo niegrzeczny. Sama nie mam dzieci, ale pomyślałam, że to dość głupi powód.

Zapytałam więc Lisę, czy może mogłaby po prostu znaleźć na ten czas opiekunkę do dziecka. Odpowiedziała, że to niemożliwe, ponieważ wszyscy, którym ufa, będą na ślubie. Zasugerowałam, aby w takim razie przyszli tylko na wesele, ale ona twierdzi, że nie ma zamiaru przychodzić na imprezę weselną, nie mogąc uczestniczyć w ślubie”.

„Moja siostra stwierdziła więc, że nie przyjdzie na ceremonię, chyba że zmienimy jej godzinę. Wyjaśniłam, że to niemożliwe, a ona odparła, że w takim razie jej nie będzie. Bardzo mnie to zabolało. Nie wiedziałam, jak mam na to zareagować, więc po prostu gwałtownie zakończyłem rozmowę pod byle pretekstem.

Kilka dni później Lisa zapytała mnie, czy przemyślałam jej sugestię. Wytłumaczyłam siostrze ponownie, że godziny ślubu nie da się zmienić. Wtedy ona powiedziała, że chyba dobrze mi z decyzją o wykluczeniu jej ze ślubu. Dodała też, że wszyscy będą pytać, dlaczego jej tam nie ma, a to wszystko dlatego, że nie chcę wziąć pod uwagę własnego siostrzeńca. Warknęłam na nią i powiedziałam, że świat nie kręci się wokół niej i jej syna. Wówczas ona nazwała mnie zwariowaną panną młodą i mnie zablokowała.

Mama namawia mnie, żebym pogodziła się z Lisą, ale ja nie uważam, że popełniłam jakiś błąd”.

Internauci stanęli po stronie panny młodej.

  • Rozumiem, dlaczego nie masz dobrych relacji z Lisą, jej roszczeniowość sięga zenitu! © BonjourCheriex / Reddit
  • Dlaczego mąż siostry nie zostanie w domu z dzieckiem? Siostra mogłaby przyjść na ślub, a jej rodzina dołączyłaby do niej na weselu. © drwhogirl_97 / Reddit
  • Myślę raczej, że Lisa celowo ściąga na siebie uwagę i tworzy sytuację pt. „jej siostra, jej własne rodzeństwo, celowo wyklucza ją ze swojego ślubu, nie szanując drzemki jej dziecka”. Niektórzy ludzie uwielbiają narzekać i zgrywać ofiarę. © AH_Raccoon / Reddit
  • Nie uważam, że Lisa zrobiła źle, rezygnując z udziału w ślubie, jeśli nie pasował jej dany termin. Miała też prawo oczekiwać, że jej siostra zmieni dla niej godzinę. © Altruistic_List_7984 / Reddit

Kto tu ma rację, a kto jest winny? Wydaje nam się, że ślub to przede wszystkim dzień nowożeńców i mają prawo zaplanować go tak, jak im się podoba. Ale oczywiście nikt nie chce zranić uczuć swoich bliskich.

Nasza bohaterka nie jest jedyną osobą, która miała problemy podczas organizacji swojego ślubu. Przedstawialiśmy już mnóstwo historii, w których to ważne życiowe wydarzenie spowodowało wiele kłopotów.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia Glass_Marzipan5856 / Reddit

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły