18 osób, których logiki po prostu nie można pojąć


Kiedyś godzinami chodziliśmy po sklepach, a dziś równie długo potrafimy „siedzieć” w internecie, wybierając kolejny produkt. To przecież takie wygodne: zamawiasz, a potem po prostu przychodzisz odebrać. Ale co z ludźmi, którzy pracują w punktach odbioru? Zdarza się, że klienci nie tylko wpadają po swoje zakupy, ale robią prawdziwy najazd. Na przykład potrafią przyjść do punktu na 10 minut przed zamknięciem i domagać się wydania zamówienia. A ci szczególnie uciążliwi mogą nawet bez powodu złożyć skargę! Na szczęście trafiają się też życzliwi klienci, których wizyty od razu rozweselają dzień.


Pracownikom punktów odbioru można by postawić pomnik za ich cierpliwość i poczucie humoru. A po tygodniu pracy może się u nich nazbierać cały „stos” historii.
Mamy jeszcze kilka interesujących artykułów o sklepach i ich klientach:











