Jasna Strona
Jasna Strona

12 wpadek kostiumografów, z których większość z nas nie zdaje sobie sprawy

Bardzo często stroje prezentowane w filmach kostiumowych mają niewiele wspólnego z ubraniami noszonymi w czasach, w których osadzono fabułę danej produkcji. W większości przypadków jest to zabieg celowy, dzięki któremu obraz ma wywrzeć na widzach większe wrażenie. Owszem, kostiumy powinny być wierne strojom z danej epoki, ale równie ważne jest to, aby podkreślały atuty aktorów, pasowały do ogólnej koncepcji filmu i przemawiały do współczesnego widza. Jeśli twórcom uda się spełnić wszystkie te wymogi, film ma ogromne szanse odnieść sukces.

Ekipa Jasnej Strony przyjrzała się bliżej słynnym filmom kostiumowym, a szczególnie noszonym w nich strojom. Mimo że nie są one wiernymi kopiami ubrań z tamtych czasów, to i tak jesteśmy nimi zafascynowani. Wcale nas nie dziwi, że te produkcje podbiły serca wielu pokoleń widzów na całym świecie.

Elizabeth: Złoty wiek

Kostiumografowie pracujący przy tym filmie pozwolili sobie na całkiem sporo historycznych odstępstw. Elżbieta I była wielką fanką drogich koronek, cennych klejnotów i misternych haftów. Projektanci kostiumów postanowili jednak ograniczyć liczbę elementów dekoracyjnych, żeby nie odwracały uwagi widza od fabuły. Osobowość filmowej władczyni odzwierciedlają kolory i tekstury materiałów, wyróżniające się zdecydowanie na tle strojów pozostałych postaci. Noszone przez nią suknie są niezwykle barwne, podczas gdy prawdziwa królowa wybierała zazwyczaj jasne stroje w bardziej stonowanych odcieniach.

Oprócz tego kostiumy królowej pozbawiono tzw. fortugału — płaskiego, szerokiego stelaża noszonego pod suknią, który nadawał jej kształt odwróconej szklanki. Był on obowiązkowym elementem strojów arystokratek z tamtych czasów. Sylwetka Cate Blanchett w filmie jest bardziej delikatna, opływowa i brakuje jej nadmiernie bufiastych rękawów, które były wtedy bardzo modne. Mimo to wszystkie zmiany wprowadzone przez kostiumografów przyczyniły się bezsprzecznie do sukcesu filmu, który w 2007 r. został nagrodzony Oscarem za najlepsze kostiumy.

Wielki Gatsby

Męskie kostiumy noszone w tym filmie są nawet wierne strojom z tamtej epoki. Inaczej sprawa ma się z ubraniami kobiet, w których wprowadzono wiele dość istotnych zmian. Ich autorką jest Miuccia Prada, wnuczka założyciela Domu Mody Prada. Zamiast charakterystycznych w tamtych latach prostych sukni bez wyraźnego wcięcia w talii bohaterki filmu nosiły przylegające stroje z dekoltami w kształcie litery V i zasłoniętymi plecami.

Akcesoria zaprojektowane przez kostiumografów również odbiegały od tych z lat 20. Chodzi tu szczególnie o nietypowe dla tamtej epoki rajstopy i szpilki z odkrytą piętą. Film oczywiście na tym nie ucierpiał, a wręcz przeciwnie — stroje bohaterów stworzyły wyjątkowy klimat.

Kochanice króla

Podobnie jak w przypadku filmu Elizabeth: Złoty wiek także i tutaj zrezygnowano ze stosowania fortugałów. Projektanci stworzyli wrażenie szerokich bioder i nadali sukniom charakterystyczny dla tamtych czasów kształt kopuły przy użyciu krynoliny.

Kostiumografowie pozwolili sobie również wprowadzić do garderoby bohaterek kolor zielony, który nie był zbyt popularny w epoce Tudorów. Przed XIX w. włókiennicy farbowali tkaniny na zielono przy użyciu niebieskiego i żółtego barwnika, przez co jakość uzyskanego odcienia pozostawiała wiele do życzenia. Dlatego właśnie prawdziwa Anna nie miała zbyt wielu okazji do noszenia strojów w mocnych szmaragdowych kolorach, które stały się przewodnimi barwami kostiumów jej filmowej odpowiedniczki.

Maria, królowa Szkotów

Mimo że akcja filmu rozgrywa się w XVI w., to spora część kostiumów została wykonana z dżinsu, który pojawił się dopiero w XIX w. Według projektantki Alexandry Byrne stroje z denimu sprawiły, że bohaterowie wydawali się widzom bardziej atrakcyjni i przyjaźni. Ten nietypowy dla tamtych czasów materiał wniósł do epoki elżbietańskiej nieco kreatywnej zadziorności, a sam film zyskał dzięki niemu powiew świeżości.

Zakochany Szekspir

Choć fabuła tego filmu jest całkowitą fikcją, to jego akcja kręci się wokół prawdziwej postaci historycznej żyjącej w erze elżbietańskiej. Aby ułatwić bohaterom poruszanie się oraz nie odwracać uwagi widzów od dzieła Szekspira, kostiumografowie uprościli wiernie odtworzone stroje i zminimalizowali popularne w tamtych czasach bogate zdobienia.

Pewne zmiany zaszły również w kostiumach męskich. Wytwórnia filmowa obawiała się, że mężczyźni w rajtuzach będą wyglądać śmiesznie, więc projektanci wydłużyli nieco spodnie oraz górę męskich strojów. Mimo że film nie odzwierciedla w 100% realiów tamtych czasów, przedstawia piękną historię miłosną, którą pokochali widzowie na całym świecie.

Małe kobietki

Film opowiada historię czterech sióstr March. Akcja rozgrywa się za rządów królowej Wiktorii, gdy kobiety nosiły suknie, halki, krynoliny i gorsety. Jednak aby ukazać lepiej osobowości poszczególnych postaci, kostiumografowie pozbawili Beth i Jo niektórych z tych garderobianych elementów. Jo zamiast gorsetu nosi w filmie męską kamizelkę, natomiast Beth nie zakłada w ogóle krynoliny.

Kleopatra

Dopasowane suknie, półgorsety, buty na wysokim obcasie, liczne ozdoby wyszywane cekinami, sztuczne materiały i natapirowane włosy... W tym filmie można znaleźć mnóstwo detali niepasujących do epoki, w której osadzono fabułę.

Co ciekawe, połączenie stylu glamour lat 60. z eleganckimi detalami w żaden sposób nie odbiło się negatywnie na odbiorze filmu. Dzięki ogromnej pracy projektantów kostiumów widzowie mogli zobaczyć monumentalne widowisko, w którym Kleopatra miała na sobie 38 różnych strojów (pierwotnie miało ich być aż 65!).

Vanity Fair. Targowisko próżności

Akcja filmu rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii, czyli w czasach, gdy modne były zgaszone pastele, a mocne kolory pełniły co najwyżej rolę subtelnych akcentów. Kostiumografowie postanowili jednak odwrócić ten kanon historyczny. W rezultacie główna bohaterka nosi suknie w żywych, niemal jaskrawych kolorach, a im wyższy status społeczny zdobywa, tym bogatsze stają się jej stroje. Dzięki odejściu od zasad panujących w tamtej epoce projektanci byli w stanie ukazać widzom osobowość i rosnące ambicje bohaterki przy użyciu zwykłych ubrań.

Niebezpieczna piękność

Twórcy filmu chcieli, aby główna bohaterka roztaczała wokół siebie delikatną i subtelną aurę niczym nimfa. Efekt ten osiągnięto dzięki pastelowym barwom, lekkim materiałom oraz zwiewnym rękawom.

W rzeczywistości damy z XVI-wiecznej (bo wtedy rozgrywa się akcja filmu) Wenecji nosiły pod bielizną metalowy gorset. Dotyczyło to również kurtyzan. Gorset ten sprawiał, że kobiety wyglądały na większe, i ostatnie, co można o nim powiedzieć, to że dodawał subtelności i elegancji.

Oprócz tego baskinka widoczna w niemal każdym kostiumie głównej bohaterki wcale nie była ówcześnie tak często spotykana. Musimy jednak przyznać, że wszystkie zabiegi projektantów mające na celu uwspółcześnienie filmu wcale go nie zepsuły, lecz wniosły do niego eteryczno-romantyczną aurę, co byłoby z pewnością niemożliwe, gdyby kostiumografowie trzymali się modowych zasad tamtej epoki.

Anna Karenina

Akcja powieści Anna Karenina rozgrywa się w latach 70. XIX wieku. W tamtych czasach kobiety nosiły najczęściej suknie z turniurą, zdobione bogato licznymi plisami, frędzlami, falbanami i najróżniejszymi marszczeniami.

Mimo to projektanci strojów do filmu postanowili wykorzystać kolekcje haute couture z lat 50. jako bazę dla tworzonych przez siebie kostiumów, a najważniejsze było dla nich uzyskanie odpowiedniej sylwetki. W rezultacie zamiast strojnych ubrań widzowie zobaczyli nieprzeładowane zbędnymi detalami suknie z krynoliną.

W dodatku filmowe bohaterki na balach nie nosiły rękawiczek, mimo że w tamtym okresie było to uważane za duży nietakt. Kobiety mogły wtedy zdejmować rękawiczki wyłącznie, gdy jadły posiłek bądź grały na instrumencie czy w karty.

Dirty Dancing

Postać grana przez Jennifer Grey zachwyciła widzów, gdy pojawiła się na ekranie w dżinsowych szortach z podwyższonym stanem. Projektanci odpowiedzialni za ten strój nie wzięli jednak pod uwagę, że w latach 60. (bo wtedy rozgrywa się akcja filmu) ludzie nie nosili na co dzień ubrań z dżinsu, ponieważ z tego materiału szyto raczej odzież do ciężkiej pracy fizycznej.

Duma i uprzedzenie

Stroje bohaterki granej przez Keirę Knightley niemal idealnie odzwierciedlają modę tamtych czasów. Projektanci pozwolili sobie jednak na pewne odstępstwa w kwestii jej obuwia. W niektórych scenach Elżbieta ma na nogach gumowe Wellingtony, które zaczęto produkować dopiero 40 lat później.

Zwracacie uwagę na stroje, gdy oglądacie filmy kostiumowe? Nie przeszkadza wam, gdy projektanci pozwalają sobie na nieścisłości historyczne, czy może wolicie jednak kostiumy wiernie oddające modę danej epoki?

Jasna Strona/Filmy/12 wpadek kostiumografów, z których większość z nas nie zdaje sobie sprawy
Udostępnij ten artykuł
Te artykuły mogą ci się spodobać