14 historii dziewczyn, które pokazały się bez makijażu i były zdumione reakcją otoczenia

Ludzie
rok temu

Kobiety bardzo różnie podchodzą do makijażu. Niektóre czują się świetnie z nieumalowaną twarzą, podczas gdy inne lubią wyróżniać się mocnym, czasem wręcz ekstrawaganckim makeupem. Według nas wszystkie kobiety są piękne, niezależnie od tego, czy się malują czy nie. Ale wiele osób postrzega tę kwestię inaczej. Internautki szczerze opowiedziały o tym, z jakimi reakcjami otoczenia musi się liczyć dziewczyna, która pokaże się publicznie bez makijażu.

  • Miałem na studiach koleżankę, która zawsze miała mocny makijaż. Czasami myślałem, że gdyby przetrzeć palcami po jej twarzy, można by zebrać z pół kilo kosmetyków. Pewnego dnia pokazywała zdjęcia znad morza. Na jednym ze zdjęć była uwieczniona bez makijażu. Szybko schowała tę fotkę, ale poprosiłem ją, żeby mi pokazała. I zobaczyłem nie wyrafinowaną 30-latkę, ale uroczą 20-latkę z bardzo miłą buzią. Założyłem się z nią, że pojawi się na uczelni bez makijażu. Zrobiła to, a wszyscy w grupie stwierdzili, że świetnie wygląda. © kuroigarashi / Twitter
  • Zazwyczaj, idąc na zajęcia, w ogóle się nie malowałam. Kiedyś miałam ochotę na zmianę, więc nałożyłam lekki makijaż i poszłam na uczelnię. Podeszła do mnie koleżanka z grupy i powiedziała: „No, wreszcie masz makijaż! Przynajmniej nie chce mi się płakać, jak na ciebie patrzę”. Zawsze mi się wydawało, że ona rzuca mi takie dziwne spojrzenia. Pewnie próbowała nie rozpłakać się na widok mojej nieumalowanej twarzy.
  • Pewnego dnia postanowiłam, że się nie umaluję, żeby podkreślić moje naturalne piękno. Mój mąż cały dzień pytał, czy dobrze się czuję, i powiedział, że muszę spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu, bo mam straszne sińce pod oczami. Do diabła z takim naturalnym pięknem!
  • Znajoma, która wykłada na uniwersytecie, opowiedziała mi kiedyś zabawną historię. Codziennie rano odwoziła córkę do przedszkola, a po drodze często spotykała studenta, z którym miała zajęcia. On zawsze patrzył na nią z niedowierzaniem i mijał ją w milczeniu. Ale kiedy widział ją na uczelni, zawsze był przyjazny i grzecznie się z nią witał. Pewnego dnia student nie wytrzymał i zapytał moją znajomą, czy ma siostrę bliźniaczkę, którą często zdarza mu się rano widywać. Okazało się, że chłopak po prostu nie rozpoznawał jej w dżinsach, bez makijażu i ułożonej fryzury.
  • Moje brwi są naturalnie jasne i rzadkie, więc muszę codziennie je podkreślać. Kiedyś pojechaliśmy z przyjaciółmi za miasto na kilka dni. Obudziliśmy się rano, a ja, co zrozumiałe, nie miałam na sobie makijażu. Mój przyjaciel wszedł do pokoju, popatrzył na mnie zaskoczony i powiedział: „Nigdy nie widziałem człowieka bez brwi!”. Od tego czasu staram się już nie szokować ludzi moim „bezbrwiowym” wyglądem.
  • Kiedy jestem nieumalowana, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, rozmawiają ze mną normalnie, ale gdy nakładam makijaż, kompletnie mnie ignorują. Nie mogę zrozumieć, o co w tym chodzi. © El Seitaridi
  • Mój chłopak poprosił mnie o szybkie spotkanie w kawiarni. Od razu wybiegłam z domu w klapkach, koszulce i bez makijażu. Dotarłam do kawiarni, gdzie on już czekał, siadłam, a on zaczął mi się przyglądać z niedowierzaniem. W końcu, po dłuższym czasie, zapytał: „Co się stało z twoją twarzą? Nie wyglądasz tak samo jak zwykle”. Miałam ochotę schować się w mysiej norze. Spotykamy się od prawie miesiąca, a on po raz pierwszy widział mnie bez makijażu. © Dawn_moonxx / Reddit
  • Niedawno bardzo spieszyłam się na wykłady i nie miałam czasu się umalować, więc wybiegłam z mieszkania bez grama makijażu. Kilka osób podeszło do mnie tego dnia i powiedziało: „Masz taką równą i gładką cerę. Możesz mi powiedzieć, jakiego podkładu używasz?”. Nigdy nie komplementowali mnie w ten sposób, gdy byłam umalowana.
  • Odbywam staż w hotelu. Praca jest fajna i mój przełożony bardzo mnie chwali. Nie noszę do pracy makijażu, bo w ogóle się nie maluję. Dzisiaj poprosiła mnie do siebie menadżerka i powiedziała, że wyglądam nieprofesjonalnie. Chciałam się dowiedzieć, co jest nie tak z moim strojem. A ona stwierdziła, że chodzi o to, że nie jestem umalowana. Nie mogę uwierzyć, że brak makijażu jest równoznaczny z brakiem profesjonalizmu. © Naboolio_TheEnigma / Reddit
  • Kiedy jestem nieumalowana i mam na sobie jakieś luźne ciuchy, sprzedawcy w sklepie nie tylko nie wciskają mi drogich produktów, ale i szukają tych najbardziej przyjaznych dla kieszeni.© yevolos / Twitter
  • Pracowałam w biurze jako asystentka dyrektora. Pewnego dnia zaspałam. Obudził mnie telefon od szefa z pytaniem, gdzie jestem. Wystraszona i zaspana skłamałam, że miałam stłuczkę, ale zaraz będę. Przyjechałam rozczochrana i nieumalowana. Szef zobaczył mnie i założył, że płakałam z powodu wypadku. Potem poprosił mnie o kluczyki do mojego samochodu (pracowałam w salonie samochodowym) i kazał zrobić całą karoserię na swój koszt (miałam stare wgniecenia). Tydzień później powiedziałam mu prawdę, bo sumienie mnie dobijało. Uśmiechnął się i wybaczył mi.
  • Codziennie nosiłam do biura makijaż. Zawsze używałam bardzo kolorowych, prowokacyjnych kosmetyków: czerwonego, niebieskiego, fioletowego i zielonego eyelinera, błyszczących cieni do powiek, brokatowych gwiazdek itp. Ale z powodu problemów zdrowotnych musiałam zrezygnować z malowania się. Najśmieszniejsze jest to, że dopiero po 3 tygodniach moje koleżanki z pracy zorientowały się, że przestałam nosić makijaż. Nikt oprócz mnie nie zauważył różnicy. © Lara l Lord / Quora
  • Bez makijażu wyglądam znacznie młodziej. Tego lata zajmowałam się grupą nastolatek w wieku 16-17 lat. Pewnego dnia jedna z nich podsłuchała moją rozmowę z koleżanką o tym, że teraz, kiedy jesteśmy starsze, wszystkie nastoletnie problemy wydają się takie nieistotne i głupie. Dziewczyna wtrąciła się oburzona: „Sama dopiero co skończyłaś liceum! A zachowujesz się jak dorosła!”. Odpowiedziałam, że mam 28 lat. Nastolatka długo nie chciała w to uwierzyć. © Anna Stepanova / Quora
  • Gdy wracałam z porannej przebieżki, do windy wsiadł ze mną przystojny facet. Byłam nieumalowana i przemoczona, bo padało. Ale on zaczął prawić mi komplementy i chwalić moją figurę. Nawet umówił się ze mną na bieganie. zaczął komplementować moją figurę. Nawet poszedł ze mną pobiegać. Wracając wieczorem z pracy do domu, pomyślałam sobie: „Idę na randkę z księciem!”. Wyobrażałam sobie nas biegnących ramię w ramię. I wtedy zobaczyłam go, jak szedł ze swoją żoną i pchał dziecięcy wózek.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły