21 zwierzaków, których psoty doprowadzają właścicieli na skraj załamania nerwowego

Zwierzęta
5 dni temu

Łatwo jest wziąć do domu zwierzaka, ale znacznie trudniej na co dzień radzić sobie z konsekwencjami tej decyzji. Wygląda na to, że bohaterowie naszego artykułu są już niemal na skraju wytrzymałości nerwowej. Ale doskonale rozumiemy, że przy tym wszystkim uwielbiają swoje zwierzęta i nie zamieniliby codziennych utrapień na życie bez nich.

„Mój apodyktyczny kot daje mi do zrozumienia, że mam leżeć nieruchomo, bo ma ochotę na mnie pospać”.

„Ma swoje posłanie, ale woli pralkę”.

„Wszystko w mojej łazience wygląda tak”.

„Mój pies: «Czy tylko ja uważam, że ten kot przesadza?»”.

„Dlaczego on ciągle tak na mnie patrzy?”

„Przestrzeń osobista? Co to takiego?”

„Ale moja córka chciała tylko zrobić aniołka ze śniegu”.

„Wiecie, dlaczego siedzi w zlewie? Próbuje się ukryć przed weterynarzem”.

„Czasami mój kot mnie przeraża”.

„Mój mąż mówi, że kocham psa bardziej niż kota. Sami zobaczcie. Legowisko naszego psa i pałac naszego kota. Zrobiłam to wszystko własnymi rękami”.

„Pracuję w domu, on pracuje ze mną. Chyba się zmęczył”.

„Przygotowuję się do czyszczenia kuwety. To sygnał dla kota, że nadszedł czas, aby użyć jej zgodnie z przeznaczeniem”.

„Poszedłem spać z żoną i obudziłem się obok tego”.

Kolejność wydarzeń

„Dlatego nie kupuję kotu zabawek i innych rzeczy”.

„To jest Baxter. Waży prawie 9 kg. W tej chwili jest na diecie i w nocy przyłapałem go na próbie zdobycia karmy dla psów”.

„Czy ktoś może mi pomóc zidentyfikować tego potwora? Jakiś rodzaj dinozaura? Gremlin?”

„Zostawiłem nową paczkę papieru toaletowego na stole”.

„Wydałam 1500 dolarów, żeby usłyszeć od lekarza, że kotka sika na ubrania nie dlatego, że jest chora, ale dlatego, że po prostu lubi się wygłupiać”.

„Usłyszałem jakiś łomot przy stoliku nocnym. Pomyślałem, że kot znowu zrzucił wszystko na podłogę. Odwróciłem się i zobaczyłem to”.

„Ten drań zniszczył mój fotel przy biurku”.

BONUS: Historie ludzi, którzy zdali sobie sprawę, że nie można tak po prostu mieć kota

  • Mam dwa sfinksy. Jedzą za dużo, przytyły, więc przestawiłam je na dietę. A one zaczęły wtedy kraść ze stołu. Skubały pomidory i ogórki, piły olej słonecznikowy. Ale ostatnio przesadziły! Weszłam po cichu do kuchni, a tam młodszy kot siedział na stole i ze wszystkich sił próbował otworzyć chlebak, a starszy kot z podłogi kontrolował proces i przy każdym prawidłowym ruchu wydawał z siebie zachęcające pomruki i miauknięcia. © Overheard / Ideer
  • Mój mąż i ja mamy czarnego kota. Lubi się bawić, ale zawsze zna granice i nigdy nie gryzł ani nie drapał. Pewnego dnia przyjechała do nas siostra męża, z którą mam, delikatnie mówiąc, niezbyt ciepłe relacje. Siedziała na kanapie i mówiła do mnie różne bardzo niemiłe rzeczy, prawie się popłakałam. A wtedy kot się na nią rzucił! Wzięłam go na ręce i próbowałam uspokoić, ale on się wyrywał i znowu skakał do niej, gryząc i drapiąc. Obrońca! © Overheard / Ideer
  • Mieliśmy wrednego kota. Życzył sobie jadać tylko świeżo upieczony chleb albo gotowanego świeżego szprota. W pewnym momencie kot uznał, że będzie jadł tylko wtedy, gdy ktoś będzie go karmił łyżką. Ale pewnego dnia moi rodzice wyjechali na wakacje. Nie zawracałem sobie głowy cudowaniem z karmieniem kotka. Moi rodzice wrócili 2 tygodnie później, otworzyli drzwi i zobaczyli taki widok: kot jadł ogórka leżącego na podłodze w korytarzu. Wtedy zdali sobie sprawę, że era kociej arystokracji dobiegła końca. © Overheard / Ideer
  • Kupiliśmy kota rasy sfinks. Był drogi, kosztował naprawdę dużo pieniędzy. Po 2 dniach u nas kotek załatwił się, a w kuwecie znaleźliśmy złote koczyki z brylantami. Za biżuterię dostaliśmy w lombardzie ponad tysiąc złotych. Nazwaliśmy kota Gollum. © Overheard / Ideer
  • Wszyscy mają normalne koty, tylko mój jest jakiś dziwny. Pije wyłącznie słodką herbatę ze szklanki. Ale woda... Nie da się umyć naczyń ani napełnić wanny. Natychmiast wchodzi do wody, pływa, moczy się w niej. Do mycia podłóg mamy dwa wiadra. Jedno dla kota, drugie do mycia. © Overheard / Ideer

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły