Teściowa chciała przejąć mój dom — nie spodziewała się mojej zemsty

Rodzina i dzieci
miesiąc temu
Teściowa chciała przejąć mój dom — nie spodziewała się mojej zemsty

Teściowa twierdziła, że to normalne mieszkać z rodziną syna. Jednak gdy chciała się do nich wprowadzić, synowa odmówiła. To zapoczątkowało kłótnię, w której mąż znalazł się między młotem a kowadłem — i zgadnijcie, kogo ostatecznie obwinia.

AI-generated image

Cześć, Jasna Strono!

Mam na imię się Jenna. Moja teściowa już wielokrotnie przekraczała granice. Była z nami nawet w naszej podróży poślubnej i to ona wybrała imię dla naszego dziecka. Nigdy tak naprawdę mnie nie lubiła, ale ja zawsze starałam się być dla niej uprzejma. W zeszłym tygodniu posunęła się jednak za daleko. Pojawiła się w naszym domu i oznajmiła, że się do nas wprowadza. Powiedziała, że jest „zbyt samotna” u siebie i że to „zupełnie naturalne”, by mieszkała z synem i „opiekowała się wnukiem”. Narzekała też, że czynsz jej wzrasta i że „zasługuje”, by mieszkać z rodziną zamiast marnować pieniądze.

Powiedziałam jej, że to nie wchodzi w grę, a jeśli mój mąż chce z nią mieszkać, to może sam przeprowadzić się do niej. Przypomniałam, że nigdy się na to nie zgadzałam i że nie może po prostu ogłaszać takich rzeczy, jakby były przesądzone. Wpadła w furię, nazwała mnie kontrolującą i wybiegła. Później mój mąż stwierdził, że przesadziłam i że powinnam ją przeprosić. Odpowiedziałam, że nie będę przepraszać za chronienie swojego domu i rodziny. Teraz mówi, że zmuszam go do wyboru między mną a jego matką. Serio?

Cześć, Jenno!

Wielu ekspertów twierdzi, że rodzice nie powinni mieszkać ze swoimi dorosłymi dziećmi, a zwłaszcza jeśli dzieci mają już swoje własne rodziny. Tutaj wyjaśniono dlaczego:

  • Dorosłe dziecko może czuć się rozdarte między małżonkiem a rodzicem, co prowadzi do odczuwania urazy, stresu, a nawet poczucia winy.
  • Rodzice mogą zmagać się z utratą autorytetu, a dorosłe dzieci mogą czuć, że muszą przejmować wobec nich rolę „rodzica”. Taka zmiana ról bywa trudna emocjonalnie i może prowadzić do niezręcznych sytuacji oraz napięć w relacji.
  • Dodatkowy domownik oznacza też ograniczenie prywatnej przestrzeni i samodzielności. Partnerzy mogą mieć trudność, by spędzać ze sobą wartościowy czas albo podejmować decyzje swobodnie bez uwzględniania zdania trzeciej osoby.

Właśnie dlatego tak ważne jest, byś konsekwentnie pilnowała swoich granic. Przyznaj, że rozumiesz sytuację teściowej, ale podkreśl, że wprowadzenie się do was nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wyjaśnij, że jesteś gotowa wesprzeć ją w inny sposób, ale ta konkretna opcja po prostu nie sprawdzi się w przypadku waszej rodziny.

Celem jest znalezienie rozwiązania, które będzie dobre dla wszystkich stron, włącznie z twoją teściową. Jeśli czuje się osamotniona i ma problemy finansowe, być może pomogą jej lokalne inicjatywy, programy wolontariackie czy grupy wsparcia. Możesz też zaproponować pomoc w znalezieniu współlokatorki, sprawdzeniu opcji mieszkań dla seniorów albo ustaleniu regularnych spotkań waszej rodziny. Pokaż, że ci zależy i że chcesz wspólnie znaleźć inne wyjście.

Powodzenia!
Jasna Strona

A co do granic — jak wyglądają one w relacjach przyjacielskich? Przyjaźń opiera się na zaufaniu, ale czasami nawet najdrobniejsze nawyki mogą poddać ją próbie. Nasza czytelniczka opowiedziała nam o przyjaciółce, która ciągle „zapominała” zabrać portfela. Przeczytajcie, jak sobie z tym poradziła.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły