Jasna Strona
Jasna Strona

25 faktów o życiu w Norwegii, które nas zmroziły

Norwegię uważa się za bogaty, piękny, ale także drogi kraj. To prawda: towary są tu o 55% droższe niż w innych państwach europejskich, lecz zarobki bez problemu wystarczają, aby mieć dobrą jakość życia, a ludzie są bardzo produktywni, nawet pomimo krótkiego tygodnia pracy. Norwegowie najwyraźniej wiedzą, jak pracować, odpoczywać i cieszyć się życiem.

Ekipa Jasnej Strony obejrzała filmiki i posty internautów, którzy przeprowadzili się do Norwegii lub się tam urodzili. Niektóre z ich obserwacji były dla nas bardzo zaskakujące.

  • Norweskie społeczeństwo zbudowane jest na całkowitym zaufaniu. Możesz tu „wynająć” dom na weekend zupełnie za darmo i oczekuje się od ciebie tylko tego, że po zakończeniu pobytu po prostu zwrócisz klucze właścicielowi.
  • Wspólne kupowanie mebli to ważny etap w związku. Norwegowie pojmują intymność inaczej niż reszta świata. Tutaj dużym krokiem pogłębiającym relację jest wspólna wyprawa do sieci sklepów IKEA i zakup mebli.
  • Płacenie za kogoś jest obraźliwe. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet: każdy woli być niezależny i taki gest może być źle zrozumiany.
  • Norwegowie bardzo cenią swoją prywatną przestrzeń. Poza tym są nieśmiali i nie lubią rozmów o niczym. Zajęcie dwóch miejsc w autobusie, odwrócenie się do okna i słuchanie muzyki jest dla nich całkowicie normalne. Nigdy nie siadaj obok Norwega w autobusie, ponieważ pomyśli, że coś jest z tobą nie tak. Wyjątek możesz zrobić tylko w sytuacji, gdy wszystkie pozostałe miejsca są zajęte i nie masz innego wyjścia.
  • Tutejsi mieszkańcy są bardzo powściągliwi w wyrażaniu emocji. Ludzie w Norwegii bardzo cenią sobie przestrzeń prywatną, dlatego może się wydawać, że są zimni. Współczucie wyrażają poprzez jednokrotne poklepanie innych osób po plecach: dla nich ten gest jest zupełnie wystarczający.

Typowa sytuacja w transporcie publicznym: ludzie wolą stać w przejściu niż usiąść obok innej osoby.

  • Opieka medyczna kosztuje bardzo dużo. Przed wyjazdem do Norwegii, bez względu na to, czy to podróż, czy przeprowadzka, należy pójść do dentysty w swoim kraju i upewnić się, że nie masz problemów z zębami. Leczenie stomatologiczne jest w Norwegii naprawdę drogie.
  • Nie możesz po prostu pójść do apteki i kupić lekarstwa, których potrzebujesz. Nabędziesz tam bez recepty jedynie niektóre środki przeciwbólowe i nic więcej. Większość Skandynawów, w tym lekarze, jest przekonana, że 90% wszystkich problemów zdrowotnych można rozwiązać za pomocą 3 rzeczy: ćwiczeń fizycznych, oleju rybnego i ibuprofenu.
  • Nie możesz tak po prostu wezwać karetki. Jeśli coś cię boli, nie oznacza to, że jeszcze tego samego dnia dostaniesz się do lekarza. Aby zobaczyć się ze specjalistą, musisz umówić wizytę, na którą być może trzeba będzie poczekać 2-3 tygodnie. Karetkę wzywa się tylko w bardzo poważnych sytuacjach.
  • Niektóre drogi w mieście są płatne. Jeśli na przykład jeździsz do innej dzielnicy do pracy lub na zakupy, będziesz musiał zapłacić za korzystanie z drogi. Nie jest to duży koszt, ale ci, którzy jeżdżą często, sukcesywnie wydadzą na przejazdy sporą kwotę.
  • Norwegowie są bardzo proekologiczni. W Oslo jeździ wiele samochodów elektrycznych, a lokalni mieszkańcy chętnie je kupują. Ponadto jako źródła energii używa się tam elektrowni wodnych, a więc takie samochody naprawdę są bardzo przyjazne dla środowiska.
  • W Norwegii obowiązuje krótszy dzień pracy. Zazwyczaj trwa on od 8.00 do 15.00 lub od 9.00 do 16.30. To zatem nie więcej niż 7,5 godziny dziennie lub 37,5 godziny tygodniowo. W ciągu roku Norwegowie mają 5 tygodni urlopu.
  • Zdjęcie w CV musi być radosne. Lepiej więc uśmiechnij się podczas robienia fotografii, którą planujesz w nim umieścić — możesz w ten sposób zwiększyć szanse, że przyszły pracodawca będzie chciał Cię zatrudnić. W Norwegii nie robi się poważnych min do zdjęć w CV.
  • Świadczenie urlopowe jest zawsze wypłacane w czerwcu. Nie ma znaczenia, w jakim miesiącu wybierasz się na urlop, ani ile dni wolnych weźmiesz — pieniądze otrzymasz właśnie w tym miesiącu, a za wszystkie inne dostaniesz zwykłą wypłatę.
  • Praca manualna jest bardzo wysoko ceniona. Za wszystko, co jest wykonane ręcznie, otrzyma się naprawdę sowitą zapłatę. Dotyczy to każdego rękodzieła oraz branży usługowej: napraw, konserwacji samochodów i tak dalej.
  • Norwegowie uwielbiają przytulność. Nigdy nie przegapią okazji, aby uczynić swoje otoczenie przytulnym. Dotyczy to zarówno ich domów, jak i miejsc publicznych. W weekendy uwielbiają wyjeżdżać w góry i przebywać tam w chatkach bez wody i prądu. Dekorują nawet przystanki komunikacji miejskiej, aby były bardziej przytulne (patrz zdjęcie poniżej).
  • Jedzenie w Norwegii jest drogie. Owszem, średni dochód w tym kraju wynosi około 4 tysięcy euro miesięcznie: kelnerzy zarabiają około 2 tysięcy euro, hydraulicy 3,5 tysiąca euro, a księgowi około 5,6 tysiąca euro. Ale i tak wydatki na jedzenie dla trzyosobowej rodziny mogą wynosić około 180 euro tygodniowo.
  • Ich podejście do oszczędzania pieniędzy jest dość nietypowe. Norwegowie nie zawracają sobie głowy negocjowaniem ceny przy zakupie mieszkania, ale są gotowi przejechać kilkaset kilometrów do Szwecji, aby kupić butelkę wina i zaoszczędzić 5-6 euro.
  • Plastikowe butelki są warte pieniądze i można je zwrócić do sklepów spożywczych. Na samych butelkach można znaleźć informację, ile każda z nich jest warta. Kiedy przyniesiesz butelkę z powrotem, maszyna odczytuje kod kreskowy i daje ci czek z kwotą zniżki. Kiedy następnym razem będziesz płacić za jedzenie, możesz wykorzystać czek jako zniżkę lub przekazać pieniądze organizacjom charytatywnym. Według ONZ w Norwegii przetwarza się około 97% plastikowych butelek.
  • Kobiety starają się urodzić dziecko przed określoną datą. „Kiedy Norwegowie planują dziecko, nie patrzą na astrologię jak Chińczycy czy Hindusi. Będą się starać, aby ich dziecko urodziło się przed 1 września, aby mieć zapewnione dla niego miejsce w przedszkolu. Moja koleżanka robiła sobie nawet akupunkturę, aby urodzić dziecko tuż przed tym terminem” — napisała na swoim blogu Froginthefjord.
  • Ludzie w Norwegii naprawdę troszczą się o swoje dzieci. Urlop macierzyński trwa 9 miesięcy, a czasami wydłuża się nawet do roku. Dopiero później dzieci oddawane są do przedszkoli. W pierwszym tygodniu rodzic (lub jeśli to możliwe, nawet oboje rodziców) przychodzi z dzieckiem do przedszkola i zostawia je na krótki czas. Potem czas ten stopniowo się wydłuża. Adaptacja nie jest stresująca, ponieważ eksperci uczą matki i ojców, jak prawidłowo pożegnać się z dzieckiem, aby nie tęskniło.
  • W przedszkolach rzadko je się zupę. W skandynawskich przedszkolach dzieci dostają zupę tylko raz w tygodniu.

Norweskie przedszkole

„Tak wygląda jedzenie w naszym przedszkolu. Każdego dnia nasza pracownica kuchni (ma na imię Eva) nakrywa do stołu, z którego dzieci mogą wybrać dowolne jedzenie. Spokojnie, to są kanapki! Raz w tygodniu maluchy dostają zupę. Wszystkie dzieci są tu zdrowe, jedzą wystarczająco dużo i czują się świetnie”.

  • Dzieci spędzają dużo czasu na zewnątrz niezależnie od pogody. Pewna mama o pseudonimie Tachplanet powiedziała na swoim kanale YouTube: „Dziecko siedzące w kałuży i oblewające wodą inne dziecko to całkowicie normalny widok, ponieważ oboje mają na sobie nieprzemakalne kombinezony i wszyscy są zadowoleni”.
  • Karmienie dzieci fast foodami jest absolutnie normalne. Według pewnej kobiety, która przeprowadziła się do Norwegii 10 lat temu, norweskie mamy nie lubią karmić piersią dzieci starszych niż rok. McDonald’s to dla nich idealne miejsce na posiłek z maluchem.
  • Dzieci śpią na zewnątrz podczas mrozu. Norwegowie mają niezwykłą tradycję: zostawiają swoje dzieci w wózkach, aby spały na dworze. Robią to nawet wtedy, gdy jest naprawdę zimno. Niektóre tamtejsze matki są przekonane, że w ten sposób dzieci przyzwyczajają się do zimna, a ich organizmy stają się bardziej odporne na wirusy. Nie ma jednak żadnych naukowych dowodów na skuteczność tej metody.
    Kobieta o imieniu Sarah, która przeprowadziła się do Norwegii, opowiedziała o swoim pierwszym doświadczeniu z tą tradycją: „Zapytałam, gdzie są nasze dzieci. Jedna z pań wskazała na drzwi tarasowe i powiedziała: «Wszystkie śpią na zewnątrz». Było −5°C i padał śnieg. Byłam wstrząśnięta do głębi! Co one sobie myślały? Najwyraźniej w Norwegii to jest całkiem normalne. Owijamy dziecko (oczywiście w wełnę) i pozwalamy mu spać na zewnątrz w mrozie. Nie robiłam tego jeszcze z Lizzie. Nie jestem pewna czy Eliot pochwaliłby mój eksperyment, gdyby zobaczył, jak wnoszę córkę do domu z soplami dyndającymi z jej nozdrzy”.
  • Zazwyczaj dzieci kładzie się do łóżka przed godziną 19.00. „W Norwegii dzieci bezwzględnie muszą spać o 19.00, jeśli nie wcześniej. I muszą zjeść przed 17.00. Jak można wrócić z pracy o 16:30 i mieć czas na zrobienie boeuf bourguignon czy nawet placków rybnych (wybierzmy tradycyjną norweską potrawę) do 17:00? To zupełnie niemożliwe. A dlaczego dzieci muszą spać tak wcześnie? Większość rodziców, których o to pytałam, nie potrafiła udzielić konkretnej odpowiedzi. Ale skoro eksperci tak mówią, a inni rodzice tak robią, to musi to być słuszne” — mówi Froginthefjord, która mieszka w Norwegii i wychowuje tam swoje dziecko.

Które zwyczaje z norweskiego stylu życia chętnie byście przejęli, a co wydaje wam się w nim dziwne? Jakie elementy norweskiej kultury zupełnie nie pasują do waszego kraju?

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia Sarah / wordpress
Jasna Strona/Miejsca/25 faktów o życiu w Norwegii, które nas zmroziły
Udostępnij ten artykuł