12 osób, które posłuchały swojej intuicji i bardzo dobrze na tym wyszły

Ciekawostki
3 tygodnie temu

Ufanie intuicji może dosłownie uratować życie, o czym przekonało się wielu użytkowników sieci. Podążając za swoimi przeczuciami, uniknęli potencjalnego zagrożenia fizycznego lub emocjonalnego w krytycznych sytuacjach. Ich doświadczenia służą nam jako cenne przypomnienie, abyśmy zawsze wierzyli naszym instynktom.

  • Mieliśmy stałego klienta, który był bardzo dziwny. Pracowałem w warsztacie samochodowym, a on zawsze przychodził i kupował różne rzeczy na chybił trafił. Pewnego razu ja i nowy pracownik ładowaliśmy towar na tył jego furgonetki. Facet wsiadł do auta, żeby odjechać, a nowy stanął za jego pojazdem. Powiedziałem mu wtedy: „Hej, nie stawałbym tam”. Spojrzał na mnie zdziwiony, ale się przesunął. W następnej chwili dziwny klient oczywiście wrzucił wsteczny i bez patrzenia za siebie ruszył w tył z ogromną prędkością. © Nieznany autor / Reddit
  • Pracowałem w restauracji szybkiej obsługi. Zadzwonił do mnie zaniepokojony tata, który kazał mi jak najszybciej wracać do domu. Nadciągała burza i denerwował się, czy zdążę dotrzeć na miejsce, zanim rozpęta się na dobre. Miałem wrażenie, że ojciec panikuje, dopóki mnie samego nie ogarnął niepokój. Każdy nerw w moim ciele mówił mi, żebym wracał do domu NATYCHMIAST.
    Wkurzyłem kierownika, bo wyszedłem bez umycia podłóg. Bardzo się spieszyłem i dwie minuty po tym, jak dotarłem do drzwi, koło naszego domu zaczęło szaleć tornado.
    Patrząc wstecz, gdybym nie wyszedł wcześniej, jechałbym drogą, którą podążało tornado i prawdopodobnie już by mnie tutaj nie było. Dostałem naganę w pracy za to, że wyszedłem bez wykonania wszystkich swoich zadań, ale mimo wszystko nagana jest lepsza niż utrata życia. © Booner999 / Reddit
  • Pewnego ranka byłem w pracy, a moja narzeczona akurat miała wolne. Napisała do mnie około 10:00 lub 11:00, że poszła z rodziną na śniadanie, dostała od bliskich kwiaty i miała dobry poranek. Ucieszyłem się, bo nie dogadywała się zbyt dobrze ze swoją rodziną. Jednak im dłużej trwał ten dzień, tym bardziej to wszystko wydawało mi się dziwne.
    Wieczorem moja narzeczona zachowywała się nietypowo i nie chciała mi powiedzieć, co się dzieje, więc zajrzałem do jej telefonu. Dowiedziałem się, że nie tylko ciągle pisała do jakiegoś faceta SMS-y i z nim rozmawiała, ale także wielokrotnie mnie okłamywała. Często zaraz po zakończeniu rozmowy ze mną, natychmiast dzwoniła do niego i prowadzili długie konwersacje. Następnie wskazałem na kwiaty, które leżały na stole w moim mieszkaniu i zapytałem, czy są od niego. Były. Właśnie wtedy zakończył się nasz związek. © andwesway / Reddit
  • Mój tata posłuchał intuicji w takcie prowadzenia samochodu. W aucie była cała nasza rodzina, a on jechał szybko, jak to miał w zwyczaju. Potem, tuż przed zakrętem, mocno zwolnił bez wyraźnego powodu. Jechał o wiele wolniej niż było to konieczne. Sekundę lub dwie później inny samochód wyjechał zza zakrętu po naszej stronie drogi. Doszłoby do czołowego zderzenia, gdyby mój tata nagle nie poczuł potrzeby, by zdjąć nogę z gazu. © Nieznany autor / Reddit
  • Razem z dużą grupą przyjaciół i z moim bratem bawiliśmy się na świeżym powietrzu w „polowanie na ludzi” . Dla tych, którzy nie wiedzą, „polowanie na ludzi” przypomina zabawę w chowanego, ale odbywa się na zewnątrz i jest nieco bardziej skomplikowane.
    Mój brat i jego przyjaciel postanowili ukryć się w przyczepie skutera śnieżnego, a ja powiedziałem im, że schowam się pod tą przyczepą. Nie wiedziałem, że przyczepa balansowała tylko na dwóch kołach. Gdy byłem pod przyczepą, nagle ogarnęło mnie uczucie, że natychmiast muszę się stamtąd wydostać. Nie potrafię nawet tego opisać, ale szybko spod niej wyszedłem.
    Kilka sekund po tym, jak stanąłem na nogi, przyczepa straciła równowagę, bo mój brat i jego kolega weszli do środka. Roztrzaskała się dokładnie w miejscu, gdzie przed chwilą byłem. Nie ma wątpliwości, że zginąłbym w kilka sekund. Stałem w kompletnym szoku, bo nie mogłem uwierzyć, że byłem tak blisko śmierci. © relatee / Reddit
  • Moja żona i ja wynajmowaliśmy mieszkanie przez kilka lat. W końcu jednak zdecydowaliśmy się na zakup własnego domu. Mieliśmy wystarczającą kwotę na depozyt i dostaliśmy propozycję kredytu hipotecznego. Obejrzeliśmy kilka domów i znaleźliśmy jeden, który naprawdę nam się spodobał, więc zdecydowaliśmy się złożyć ofertę. Powiedziano nam, że najprawdopodobniej zostanie ona zaakceptowana, ale trzeba poczekać kilka dni na decyzję.
    Tego wieczoru siedziałem w łóżku i czytałem, kiedy nagle ogarnęło mnie okropne przeczucie, że coś jest nie tak. Następnego dnia powiedziałem żonie, że nie jestem pewien co do zakupu domu i przekonałem ją, że powinniśmy wycofać naszą ofertę. Tak też zrobiliśmy.
    Następne dwa tygodnie były koszmarem. W ciągu dwóch dni od wycofania się z oferty, moja żona została zwolniona (zupełnie niespodziewanie), a nie pracowała w firmie wystarczająco długo, aby otrzymać dużą odprawę. Tydzień później nasz samochód się zepsuł i nie nadawał się do naprawy. Cały kolejny rok był dla nas naprawdę trudny finansowo i na pewno nie bylibyśmy w stanie spłacać kredytu hipotecznego. Teraz jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji, ale wiemy, że gdybym nie posłuchał wtedy swojej intuicji, mielibyśmy przechlapane. © takemehomeunitedroad / Reddit
  • Kiedy miałem jakieś 17 lat, dwóch moich kumpli przyjechało po mnie i mieliśmy wybrać się na miasto. Wsiadłem na tylne siedzenie auta Geo Storm, a jeśli kojarzycie ten model, to wiecie, że był to malutki samochód wykonany z plastiku. Gdy tylko usiadłem, ogarnęło mnie poczucie, że zbliża się nieszczęście. Nigdy wcześniej i nigdy później nie doświadczyłem czegoś takiego. Natychmiast poprosiłem o wypuszczenie mnie z auta pod jakimś pretekstem i powiedziałem, że nadrobimy to kiedy indziej. Gdy wyszedłem z samochodu, dziwne uczucie od razu zniknęło, więc spokojnie kontynuowałem wieczór. Jakieś dwie godziny później spotkałem się z innymi znajomymi, którzy powiedzieli mi, że koledzy, którzy przyjechali po mnie wcześniej, mieli wypadek samochodowy. Oboje zostali poważnie ranni i trafili do szpitala.
    Wypadek miał miejsce mniej więcej 10 minut po tym, jak po mnie przyjechali. Na szczęście oboje przeżyli. Samochód był jednak zupełnie roztrzaskany, a drugie auto uderzyło w tył po stronie pasażera, tuż obok miejsca, w którym siedziałem. Widząc wyrządzone szkody, jestem przekonany, że bym nie przeżył. © braketd / Reddit
  • Wracałem z zajęć do akademika i miałem poczucie, że muszę natychmiast zobaczyć się z moim przyjacielem. Wszedłem do jego pokoju w akademiku i znalazłem go na podłodze. Na szczęście nic mu się nie stało, ale to niesamowite, że czułem, że coś jest nie tak, zanim w ogóle zobaczyłem go tego dnia. © ASuds_65 / Reddit
  • Poszłam z moim dzieckiem do restauracji, ale coś mi mówiło, żeby jednak tam nie jeść. Postanowiłam po prostu wrócić do domu i przygotować posiłek. Jeszcze tego samego dnia mówiono o tej knajpie w wiadomościach, ponieważ wybuchł w niej pożar. © Nieznany autor / Reddit
  • Kiedy byłem małym dzieckiem, bawiłem się w domu u sąsiadów. Później nadszedł czas, by wrócić do domu, który znajdował się tylko kawałek dalej. Wyszedłem na zewnątrz, ale nagle poczułem zapach niedźwiedzia. Są one powszechne tam, gdzie mieszkam. Zapach niedźwiedzia nie różni się zbytnio od zapachu skunksa. Mama mojego kolegi powiedziała mi więc, że to na pewno skunks, gdy poprosiłem ją, by odwiozła mnie do domu. Rzecz w tym, że zapach skunksa jest silny, ale się nie przenosi. Woń niedźwiedzia jest natomiast bardziej przenikliwa.
    Ostatecznie sąsiadka dość niechętnie mnie podwiozła, bo mój dom znajdował się tuż za rogiem. Kiedy jednak dojechaliśmy na miejsce, zobaczyliśmy niedźwiedzia siedzącego na schodach przed tylnymi drzwiami, którymi zamierzałem wejść do domu. Czarne niedźwiedzie nie są aż tak groźne, ale mama mojego przyjaciela od razu przeprosiła, że mi nie uwierzyła. W wieku 12 lat mogłem mieć spotkanie twarzą w twarz z niedźwiedziem. © WreckweeM / Reddit
  • Moi dziadkowie jechali stromą górską drogą za pojazdem do wyrębu lasu, kiedy nagle moja babcia zaczęła mieć lekki atak paniki. Powtarzała tylko: „Coś jest nie tak, zjedź na pobocze. Musimy się zatrzymać”, więc mój dziadek tak zrobił i zaczął ją uspokajać.
    Po kilku minutach czuła się już dobrze i pojechali dalej. Kilometr lub dwa dalej drzewa przewożone na wspomnianej ciężarówce poluzowały się i wypadły na drogę. © MicMcKee / Reddit
  • Wysiadłam z metra w nocy. Kawałek za mną na mojej trasie do domu szła jeszcze jedna osoba. To zupełnie normalna rzecz, taka sytuacja zdarzała mi się już tysiące razy. Facet wyglądał zwyczajnie i nawet mi się nie przyglądał, ale miałam złe przeczucie.
    Było ono tak naglące, że kiedy skręciłam za róg, zerwałem się biegu i schowałem za śmietnikiem w połowie ulicy. Zanim gość wyszedł zza rogu, byłam już dobrze ukryta i obserwowałam go z mojej kryjówki. Gdy tylko zobaczyłam jego reakcję na fakt, że mnie tam nie było, wiedziałam, że dobrze zrobiłam, chowając się. Zaczął mnie szukać, mrucząc coś do siebie, chodził w tę i we w tę po ulicy, zaglądał za rogi. Ja cały czas siedziałam ukryta i wstrzymałem oddech, aż w końcu sobie poszedł. To było przerażające. Tak się cieszę, że miałam ten nagły, niewytłumaczalny impuls, by się schować i posłuchałam go. © MissPredicament / Reddit

Okazuje się, że bycie wyczulonym na to, co podpowiada nam intuicja, może uchronić nas przed krzywdą lub przykrym doświadczeniem. Ludzie, którzy zaufali swojemu przeczuciu i zostali uratowani z poważnych tarapatów, przekonali się o tym na własnej skórze.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia takemehomeunitedroad / Reddit

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!