15 przykładów dziecięcej logiki, która może być zaskakująca dla dorosłych

Rodzina i dzieci
8 miesiące temu

Dziecięcej logiki i spontaniczności nie da się z niczym porównać. Dzięki brakowi wąskich horyzontów myślowych i ram narzuconych przez społeczeństwo, bystre i sprytne dzieciaki są w stanie wyprodukować takie perełki, że dorośli mogą tylko albo śmiać się do łez, albo długo zastanawiać się, co właściwie się wydarzyło.

  • Byłam na placu zabaw z moją 5-letnią siostrą i bawiłam się z nią przez 2 godziny, więc postanowiłam zrobić sobie przerwę. Usiadłam na ławce i odpoczywałam. Siostra podeszła i powiedziała: „Chodźmy się pobawić!”. Wymyśliłam genialną wymówkę. Powiedziałam: „Jeśli teraz wstanę, ktoś nam zajmie ławkę i nie będę mogła na niej później usiąść”. Moja siostra pomyślała chwilę, pobiegła, wróciła, poprosiła mnie, żebym wstała, i natychmiast pokryła ławkę błotem, które miała w ręku. I stwierdziła: „Spokojnie, teraz nikt na niej nie usiądzie. Chodźmy się pobawić!”.
  • W wieku 9 lat zostałam sama w domu i wiedziałam, że nie wolno mi otwierać nikomu drzwi. W tym czasie mój wujek postanowił wpaść z wizytą, ale ja, czujne dziecko, nie wierzyłam, że to on jest za drzwiami, więc postanowiłam zadać mu pytanie, na które tylko mój wujek mógł znać odpowiedź. Spytałam o dzień jego urodzin. „20 czerwca” — brzmiała odpowiedź, ale zabawne było to, że nie miałam pojęcia, kiedy się urodził, więc i tak nie wpuściłam go do domu. Przez jakąś godzinę stał na podjeździe, czekając na moich rodziców. Wszyscy śmiali się potem przez długi czas, ale zrozumieli przynajmniej, że jestem bardzo odpowiedzialnym dzieckiem.
  • Pewnego dnia na wakacjach wzruszyłam się, zastanawiając się nad swoim życiem i nad tym, jak moja rola matki cierpi z powodu napiętego harmonogramu w pracy. W końcu zwróciłam się do mojej 4-letniej córki i obiecałam: „Mamusia będzie dla ciebie o wiele lepsza, kiedy już wrócimy do domu!”. Spojrzała na mnie bez zrozumienia i spytała: „A dlaczego nie możesz zacząć już teraz?”. © Anad Sumar / Quora
  • Kiedy byłam dzieckiem, mieliśmy kury. Mama kazała mi zbierać chrząszcze żerujące na truskawkach, żeby nakarmić nimi kury. Zdecydowałam, że jestem dodatkowym ogniwem. Wzięłam więc kurę na ręce i powoli przeniosłam ją nad grządkę. Na ogół, gdy zbiera się chrząszcze z truskawek rękami, spadają na ziemię. Ale z kurą po prostu nie miały na to czasu. Wydajność!
  • Stałam z moim 6-letnim synem w kolejce do toalety. Jak zwykle, w damskiej toalecie było istne pandemonium, a w męskiej nie było nikogo. Mój syn powiedział, że może iść sam do męskiej, ale ja się wahałam. W końcu odwrócił się do mnie i powiedział najpoważniejszym możliwym tonem: „Oczywiście, kiedy wejdę do toalety bez ciebie, położę się na podłodze i zacznę lizać podłogę!”. Kobiety obok niego zaśmiały się, bo nikt nie spodziewał się takiego poziomu sarkazmu ze strony dzieciaka. W końcu poszedł do toalety, a kiedy z niej wyszedł, ja wciąż stałam w kolejce. © Jacqueline Miller / Quora
  • Mieszkamy w małym miasteczku bez dużych sklepów. Wczoraj pojechaliśmy na zakupy do sąsiedniego dużego miasta. To był pierwszy raz mojego 3-letniego syna w supermarkecie. Kiedy przechodziliśmy obok akwarium z żywymi rybami, utkwił przy nim na kilka minut. Dowiedziawszy się, że te rybki zostaną później zjedzone, natychmiast zażądał, abym uratował jedną z nich. Długo się z nim kłóciłem, ale i tak wygrał, mówiąc: „Gdybyś to ty tam pływał, nie pozwoliłbym komuś cię zjeść”. Teraz mamy prawdziwego karpia żyjącego w akwarium w naszym domu.
  • Kiedy mój chrześniak miał około 3 lat, jego rodzice wyjechali na wakacje i zostawili go z moimi rodzicami. Zachowywał się całkiem dobrze i myślę, że nawet lubił spędzać czas z moją mamą i oglądać razem jej ulubione telenowele. Ile z nich obejrzał wtedy..... W końcu nadszedł dzień, w którym powiedziano mu, że jego mama przyjedzie po niego wieczorem. Wtedy nagle wykrzyknął z uczuciem: „Nareszcie mogę być blisko kobiety, którą kocham!”. © Stephanie V / Quora
  • Moja żona, jak prawdopodobnie większość kobiet, bardzo dba o porządek w domu i boleśnie przyjmuje komentarze na ten temat. Dzisiaj nasze 4-letnie dziecko bawiło się latarką i w trakcie zabawy w poszukiwanie skarbów postanowiło bardzo dokładnie przyjrzeć się podłodze. Po krótkich badaniach głośno i wesoło oznajmiło: „Mamo, znalazłem kurz!”. Ale żeby mama się nie zdenerwowała, już po 10 sekundach przyszła refleksja: „Jest wszędzie!”.
  • Zdarzyło się to kilka lat temu. Moja siostrzenica miała wtedy zaledwie 4 lata, ale była już dość spostrzegawcza i wyłapywała wszystko, co mówiliśmy. Oglądaliśmy coś online, wideo ciągle zwalniało i wyjaśniliśmy jej, że to się nazywa buforowanie. Tego samego wieczoru przy kolacji kilka razy puściła bąka. W końcu mama kazała jej iść do toalety, na co mała odpowiedziała: „Mamo, to buforowanie, pójdę później”. © Divya Batra / Quora
  • Moja babcia była nauczycielką przez 46 lat. Jako dziecko siadałem przy jej biurku, otwierałem zeszyt, który wybrałem na chybił trafił, i stawiałem jej uczniom dodatkowe przecinki na ostatniej kartce. Nikt tego nie zauważył.
  • Historia opowiedziana mi przez mamę. W szkole przydzielono im zadanie przyniesienia szkieletu ryby na lekcję biologii. Jej koleżanki i koledzy z klasy pracowicie odrapywali ręcznie małe ości. Ale mama rozwiązała problem w następujący sposób: ponieważ zarówno szkoła, jak i dom znajdowały się na wsi, znalazła mrowisko przy drodze i położyła na nim rybę, którą dał jej ojciec. Rano, w drodze na lekcje, podniosła z mrowiska szkielet idealnie wyczyszczony przez mrówki. Nie wiem, czy sama na to wpadła, czy ktoś jej to zasugerował, ale uważam, że to genialne.
  • Niedawno wybrałem się na spacer z moją 5-letnią córką. Postanowiliśmy zatrzymać się również w sklepie ze słodyczami. Była już trochę zmęczona, więc postanowiłem ją rozweselić. Przy wejściu do sklepu powiedziałem: „Wybierz sobie, co chcesz, a ja ci to kupię!”. Córka spojrzała na mnie z niedowierzaniem i powiedziała: „Ale ja nic nie chcę, tato! Wiesz, że i tak cię kocham. Nie musisz mi kupować słodyczy!”. Sprzedawczyni się roześmiała, niektórzy klienci się skrzywili, a ja po raz pierwszy w życiu rozpłakałem się przy obcych ludziach. Przytuliłem moją córkę, powiedziałem jej, że też bardzo ją kocham, a ona odpowiedziała: „Ja też cię kocham! Ale kupisz mi żelki?”.
  • Mój 3-letni syn pewnego dnia bawił się w samochodzie i dokładnie sprawdzał wszystko: hamulce, światła, pasy bezpieczeństwa itp. Postanowiłem zażartować i zapytałem go, czy potrzebuje okularów przed ważną podróżą. A on bez wahania odpowiedział: „Nie, dziękuję, mam oczy”. © Matthieu Toussaint / Quora
  • Odbierałam moją 3-letnią córkę z przedszkola. Wsiadłyśmy do autobusu, nie było wolnych miejsc. Jak zawsze: mężczyźni siedzą, a dziewczynki stoją. Później siadłyśmy, ale wtedy weszła 80-letnia babcia. Postanowiłyśmy ustąpić jej miejsca. Jeden z mężczyzn zawstydził się i też wstał. Ale moja córka powiedziała dumnie: „Za późno”. W ten sposób przejechała na stojąco z jednego końca miasta na drugi.
  • W weekend pojechałem do domku letniego znajomego. Wieczorami jest tam mnóstwo komarów. Nie odstraszają ich żadne spraye ani spirale. Moskitiery pomagają, ale ponieważ było dużo ludzi, musieliśmy spać, gdzie popadnie. Rano wstaliśmy wszyscy pogryzieni, z wyjątkiem 6-letniego syna znajomego. Zapytałem go, jak pozbył się komarów. A on odpowiedział: „To proste, mam w pokoju stary wentylator, włączam go w nocy i kieruję maksymalnie nad łóżko. Nie dają rady usiąść”.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły