18 dowodów na to, że mózgi kobiet w ciąży działają w nieprzewidywalny sposób

Rodzina i dzieci
4 miesiące temu

Wszyscy wiemy, że kobiety w ciąży zachowują się czasem dość nietypowo. Historie opowiedziane w tym artykule pokazują, że przyszłe mamy miewają nie tylko dziwne zachcianki, ale też nietypowe zachowania i reakcje, które zarazem bawią i szokują.

  • Sprzedaję gry planszowe. Przyszła dziewczyna w ciąży, żeby sobie pograć. Powiedziała, że jest zmęczona siedzeniem w domu. Pytam: „Kiedy masz termin?”. Ona na to: „Właściwie to dzisiaj, ale myślę, że dotrzymam do jutra”. Siedzę i usiłuję sobie przypomnieć numer na pogotowie.
  • Kiedy byłam w ciąży, z jakiegoś powodu bardzo chciałam wąchać wybielacz i jeść popiół. Najwyraźniej z powodu niedoboru żelaza. Chodziłam do publicznych toalet i wąchałam zapach taniego wybielacza. To był dziwny okres w moim życiu. © mlizabetheoore / Reddit
  • Koleżanka opowiedziała mi historię: „Jechałam kiedyś autobusem podmiejskim, który, jak zawsze, był wypełniony po brzegi. Weszłam przednim wejściem, w milczeniu podałam kierowcy pieniądze na bilet. Wtedy on krzyknął: «Proszę ustąpić miejsca ciężarnej kobiecie!». Ludzie zaczęli się rozglądać, a ja robiłam to samo. Patrzyłam, gdzie ta kobieta w ciąży, zdałam sobie sprawę, że jej nigdzie nie ma, i rzucałam zdezorientowane spojrzenia na siebie. A potem opuściłam wzrok na brzuch i nagle mnie oświeciło: «Cholera, to ja». I z głupim wyrazem twarzy siadłam na zwolnionym miejscu”.
  • Moja żona była tak przewrażliwiona w ciąży, że wystarczyło powiedzieć: „Został ostatni plasterek sera”, a już płakała. Zdawała sobie sprawę, że to absurd, ale najwyraźniej było jej tak żal sera, że nie mogła nic na to poradzić. © dwntwn_dine_ent_dist / Reddit
  • Kiedy zaszłam w pierwszą ciążę, trzymałam psa w ramionach i szlochałam. Zdałam sobie sprawę, że kiedy urodzi się dziecko, mój puchaty piesek prawdopodobnie będzie miał mniej uwagi. © swift**** / Reddit
  • Byłam w 20 tygodniu ciąży. Płakałam, wprost szlochałam, ponieważ mój pojemnik na jedzenie, do którego chciałam spakować lunch do pracy, stał na lodówce. Nie jestem niska i z łatwością mogłam go dosięgnąć. Ale z jakiegoś powodu miałam napad złości. Tego dnia spóźniłam się do pracy pół godziny. © Nieznany autor / Reddit
  • Kiedy moja żona była w ciąży z naszym drugim dzieckiem, przejeżdżaliśmy obok miejsca, gdzie wylewali asfalt. Uwielbiała zapach świeżego asfaltu. Wyszedłem z samochodu do robotników, poprosiłem ich o nalanie gorącego asfaltu do kubka. Na początku nie zrozumieli, ale kiedy wyjaśniłem, że to dla mojej ciężarnej żony, roześmiali się przyjaźnie i pozwolili mi wziąć. Moja żona nadal wozi ten kubek w samochodzie. Mówi, że to lepsze niż jakakolwiek saszetka zapachowa.
  • Wracam do domu z pracy. Moja ciężarna żona siedzi w kuchni i pije herbatę. Siadam i pytam, jak się czuje. Patrzy na mnie, a w jej oczach pojawiają się łzy: „Tak mi ciebie żal! Wróciłeś do domu z pracy, zmęczony, a ja siedzę tu i czekam na ciebie..... Biedaczek!” I biegnie do łazienki, szlochając głośno. Pół godziny później wychodzi, uśmiecha się i prosi mnie o ugotowanie ryżu i usmażenie boczku. Co to miało być?!
  • Jestem idiotką. Zrobiłam test ciążowy i skakałam z radości. Postanowiłam, że nie powiem od razu mężowi, tylko zrobię mu niespodziankę. Pomyślałam, że dam mu dziecięce skarpetki i nagram jego reakcję. Zrobiłam test wcześnie rano, wróciłam do łóżka, przytuliłam mocno męża. Kilka godzin później obudził mnie jego krzyk: „Kochanie, czy to prawda?”. Otworzyłam oczy, a mój mąż trzymał w rękach test. Głupio zostawiłam test z dwoma paskami w łazience. Płakałam, bo nie zrobiłam mu niespodzianki.
  • Żona mojego szefa w pierwszej ciąży prawie nic nie jadła. Bardzo się o nią martwił, bo nic jej nie smakowało. Pewnego dnia poszłam ich odwiedzić. Temat pojawił się ponownie. Od niechcenia wspomniałam o połączeniu pikli i masła orzechowego. To był mój ulubiony zestaw w ciąży. Żona szefa wyszła do kuchni, słychać było jakiś szelest. Nagle wróciła w absolutnej euforii i zażądała: „Mark. Idź do sklepu. Potrzebuję jak najwięcej tego towaru”. © Nieznany autor / Reddit
  • Mój mąż wrócił do domu z pracy i zastał mnie szlochającą histerycznie na kanapie. Minęło kilka (okropnych dla niego) minut, zanim się uspokoiłam i w końcu powiedziałam mu o przyczynie napadu złości. Mój ulubiony uczestnik został wyrzucony z programu kulinarnego w telewizji. Mąż był wściekły, ponieważ myślał, że coś stało się dziecku lub komuś z naszej rodziny. Wspominam to i śmieję się do łez. © Teammaj / Reddit
  • Kiedy moja żona była w 4-5 miesiącu ciąży, zobaczyłem ją całą we łzach: klęczała i zaglądała pod sofę, mamrocząc coś żałośnie. Podszedłem i usłyszałem: „Lutek, kiciusiu, wyjdź, nie zrobię ci krzywdy, wyjdź!”. Prawda była prozaiczna. Moja żona siedziała na kanapie i wołała kota. Ale kot nie przyszedł. Zdenerwowała się i zalała łzami, obraziła się na futrzaka i rzuciła w niego kapciem. Kot miauknął niezadowolony i wszedł pod kanapę. Żonie zrobiło się go żal i padła na kolana przed kanapą, żeby się z nim pogodzić. Ale po swojemu, bo zwroty „Lutek, kiciusiu, przepraszam” natychmiast zmieniały się na „Paskudny futrzak”, „Niewdzięczna zaraza” i z powrotem. Doskonale rozumiem kota, ze mną było tak samo.
  • Moja żona była w ciąży i poprosiła mnie o 3 nad ranem o kredę. Na wpół śpiący poszedłem do całodobowego supermarketu. Z trudem znalazłem kredę do rysowania. Przyniosłem jej, podałem, a ona popatrzyła, nawet nie wzięła do ręki i oznajmiła: „Nie, nie wezmę, jest za tłusta”. I poszła spać. Jak kreda może być tłusta?
  • Obudziłam się rano w łóżku z powodu dziwnego zapachu. Podniosłam poduszkę, a tam był rybi ogon! Z poprzedniego dnia pamiętałam tylko, że byłam niesamowicie zmęczona po pracy. Oszołomiona poszłam do kuchni, gdzie siedział przerażony mąż. Spytałam, co się stało, a on wyjaśnił: „Wróciłaś wczoraj z pracy, rzuciłaś się na moją wędzoną makrelę i poszłaś do sypialni. Zasnąłem na kanapie, bo się ciebie bałem!”. Z przerażeniem słuchałam mojego męża.... A to dopiero czwarty miesiąc.
  • Zanim zaszłam w ciążę, wiedziałam, że przyszłe mamy mogą mieć dziwne zachcianki. Ale tego się nie spodziewałam. W ósmym miesiącu ciąży leżałam z mężem w łóżku i nie mogłam zasnąć. W końcu obudziłam go i zażądałam, żebyśmy natychmiast wyszli, bo chcę poczuć zapach drzew. O trzeciej nad ranem mój mąż stał ze mną w parku, czekając, aż potrę nosem o pień drzewa.
  • Moja mama uwielbiała zapach nowych skórzanych butów. Mój ojciec kupił parę butów roboczych i założył je dopiero po moich narodzinach. Siedziała i wąchała je bez przerwy. Wydaje nam się, że nawet je lizała. A zapach benzyny doprowadzał ją do szału. Napełniała bak co dwa dni. © Schwarz0rz / Reddit
  • Któregoś dnia poszłam do centrum handlowego, by wybrać nowy żyrandol. Kiedy przeglądałam różne lampy, podsłuchałam młodą parę kłócącą się o tapetę do pokoju dziecięcego. Dziewczyna była w ciąży i udowadniała swojemu facetowi, że powinni wybrać różową tapetę, ale on nalegał na inny kolor. Ich kłótnia stawała się coraz bardziej zażarta, aż ona w końcu powiedziała: „Ja decyduję! Ty masz jeden mózg, a ja dwa! Nie kłóć się!”. Facet już nie protestował i wziął rolkę różowej tapety.
  • Byłam wtedy w 16 tygodniu ciąży. Poszłam z mężem do sklepu i zobaczyłam majtki. Zwykłe bawełniane, czarne z niskim stanem. Pomyślałam, że to jest to, czego potrzebuje mój rosnący brzuszek! Kupiłam je. Wróciłam do domu. Po posortowaniu zakupów przejrzałam wszystko. Nie było ich! Majtki zaginęły. Minął tydzień. Pewnego dnia usłyszałam śmiech mojego męża w kuchni. Weszłam. Na kuchennym stole leżały majtki, które kupiłam. Okazało się, że włożyłam je do zamrażarki.

Ciąża to dopiero początek. Przyszli rodzice często nie zdają sobie sprawy, że zabawa zaczyna się dopiero po porodzie. Zwykłe z pozoru zadanie nakarmienia dziecka może czasem być wyzwaniem nie do pokonania.

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły