23 historie, które udowadniają, że ze sklepu można wynieść nie tylko torby z zakupami, ale też ciekawe doświadczenia

Ludzie
tydzień temu

Wydawałoby się, że nie ma w tym żadnego wyzwania: idziesz do sklepu, kupujesz to, czego potrzebujesz, i wracasz. Ale zdarza się, że oprócz zakupów przynosisz ze sklepu zabawne lub szokujące historie.
Ilustracje do artykułu zostały stworzone z pomocą sztucznej inteligencji.

  • Stałem w kolejce do kasy. Kasjer do babci: „Nic pani nie wzięła?”. Babcia: „Co ja mogę od ciebie wziąć! Nie macie w ofercie kwaśnej śmietany, jabłka są niesmaczne, ogórki wiotkie, majonez nieciekawy”. Zastanawiałem się, jak majonez może być interesujący. © TwoPurpleStars / Pikabu
  • Pewnego dnia robiłem zakupy dla dziadka, w tym pieluchy dla dorosłych. Stałem w kolejce do kasy i napotkałem wzrok bardzo pięknej kobiety. Uśmiechnęliśmy się do siebie, a potem jej wzrok padł na moje produkty i jej uśmiech natychmiast zniknął. Byłem zbyt zażenowany, by próbować ratować sytuację, ale teraz śmieję się, gdy sobie o tym przypomnę. © Surfside141 / Reddit
  • Kilka miesięcy temu poszedłem do sklepu, wziąłem pełen koszyk, zaniosłem go do kasy samoobsługowej, wbiłem wszystko i przyniosłem do domu. Wtedy odkryłem, że mam rachunku. I uświadomiłem sobie, że wszystko skasowałem, włożyłem do toreb, nie zapłaciłem i wyszedłem. Kiedy wracałem z tymi samymi torbami, wyobraziłem to sobie: personel oglądający nagranie z kamery osoby wchodzącej do sklepu z górą jedzenia, idącej prosto do kasy, wystawiającej stertę jedzenia, kasującej, płacącej, wkładającej z powrotem do toreb i wychodzącej! © heim.dallr / Pikabu
  • Zostawiłam mojego 6-letniego syna przy wejściu do sklepu z torbami z restauracji (braliśmy jedzenie na wynos). Stałam przy kasie, a on krzyknął do mnie, że jakaś kobieta zabrała torby. Wybiegłam, dogoniłam ją, a ona całkiem poważnie powiedziała, że to jej torby! Zabrałam je i poszłam. © exrazesheraz / Pikabu
  • Mój dziadek wrócił ze sklepu i powiedział: „Mają tupet z ceną ziemniaków!”. Ale nie dał się oszukać i kupił tylko kilka. Okazało się, że to kiwi. © delores / Pikabu
  • Widziałem dziewczynkę w supermarkecie budującą wieżę z wiaderek po miodzie. Wieża się zawaliła, kilka wiaderek pękło, a miód się wylał. Przyszła mama, zabrała córkę i szybko stamtąd wyszły. © Cemen4yk / Pikabu
  • Byłem w małym miasteczku u teścia i teściowej. Kilka razy poszedłem do lokalnego sklepu. Kiedy stałem w kolejce, podeszła jakaś kobieta i powiedziała kasjerce, żeby skasowała jej chleb, a ona bez wahania to zrobiła. Zapytałem: „Dlaczego podeszła pani bez kolejki? Nawet nie poprosiła pani nikogo o pozwolenie na przejście do przodu. Człowiek za mną ma tylko jedno mleko, a stoi i czeka”. Okazało się, że kobieta nawet nie potrafiła zrozumieć, że zrobiła coś nie tak. © Admoneus / Pikabu
  • Stałem w kolejce do kasy, bardzo mi się spieszyło. Jakiś mężczyzna z ważną miną zaczął atakować kasjerkę i domagać się szybkiej obsługi. Gdy nadszedł czas zapłaty, przez 3 minuty grzebał w telefonie: okazało się, że nie ma pieniędzy na karcie, zaczął przelewać pieniądze z lokaty. Zacząłem go pospieszać w ten sam sposób, w jaki on pospieszał kasjerkę. A on do mnie: „Emerytów należy szanować!”. I odszedł. Więc on może bezczelnie wykorzystywać fakt, że nie można być nieuprzejmym wobec klientów, ale ja muszę go szanować? © EenHoorn / Pikabu
  • Stałem w dziale z pieczywem w małym sklepie. Kiedy wybierałem bułki, podeszła babcia i poprosiła o pół bochenka chleba. Sprzedawczyni wykładała herbatniki z pudełka do gabloty i ignorowała babcię. Czekaliśmy. A sprzedawczyni otworzyła następne pudełko! Byłem oburzony i zażądałem, żeby zajęła się klientami. A ona przerwała to, co robiła, odwróciła się do mnie i krzyknęła, że jest bardzo zajęta. Sprzeciwiłem się, w końcu może to przerwać i nas obsłużyć, na co odpowiedziała złośliwie, że ma jeszcze dużo towaru do wypakowania. Byłem oszołomiony tą bezczelnością i zapytałem, czy to samo powie swojemu szefowi. Zaczęła obsługiwać babcię, a ja zdecydowałem się opuścić sklep, bo straciłem ochotę kupienia tam czegokolwiek. © Verbluzhii.gorb / Pikabu
  • Przyszłam kupić śledzie. Wybrałam dużego, poprosiłam, żeby sprzedawczyni wyciągnęła kolejnego z wiadra. Zobaczyłam i poprosiłam o innego, ten był za mały. Sięgnęła do wiadra i wyciągnęła kolejnego. Powiedziałam: „Nie chcę tego, chcę tamtego”. A sprzedawczyni na to: „Ja też chcę wiele rzeczy! Bierz, co ci dają!”. Od dawna nie spotkałam się z taką bezczelnością w sklepie! Po prostu wyszłam i poszłam do innego. © Graviy / Pikabu
  • Ustąpiłam miejsca w kolejce chłopakowi, który kupował tylko napój, parę saszetek karmy i oliwki. On ustąpił miejsca dziewczynie, która miała tylko paczkę cukierków. Otworzyła paczkę i dała mu cukierka, a on dał go mnie. A ja dałam go kasjerce. Wszyscy staliśmy tam szczęśliwi. © kapyccha / Twitter
  • W sklepie z artykułami domowymi podszedłem do konsultanta ze standardowym: „Dzień dobry, czy może mi pan powiedzieć...”. A on krzyknął z irytacją: „Mam tego dość!”. I wtedy uświadomiłem sobie, że to zwykły klient w zielonej koszulce, przypominającej pracowniczy uniform. Niezbyt dobry wybór, kolego. © OdioElIngles / Pikabu
  • Kasjerka była wobec mnie bardzo niegrzeczna, zapamiętałem ją. Następnym razem wydała mi złą resztę, a pomyliła się na moją korzyść tak dużo, że za tę kwotę mógłbym zrobić zakupy w sklepie kilka razy. Powiedziałem ochroniarzowi, że źle naliczono mi resztę i poprosiłem o wezwanie menadżera. Kasjerka zaczęła mieć pretensje, ale kiedy menadżer przyszedł i zorientowała się, że dała mi za dużo, siadła czerwona. Taki właśnie ze mnie łobuz. © BanPObespredelu / Pikabu
  • Szukaliśmy pewnego produktu w supermarkecie. Zobaczyliśmy kobietę i mężczyznę z plakietkami na ubraniach, którzy szli przez sklep i rozmawiali. Podeszliśmy i zapytaliśmy o towar. Kobieta wyjęła smartfona i zaczęła w nim szukać, a mężczyzna wezwał kogoś przez radio. Powiedział, że zaraz ktoś przyjdzie i nam pomoże. W każdym razie znaleźli nam produkt. Na identyfikatorze kobiety było napisane, że jest dyrektorem regionalnym, a mężczyzna z krótkofalówką był dyrektorem sklepu. © KotAbc / Pikabu
  • Poszedłem dziś do sklepu ze sprzętem AGD: oglądałem towar, sprawdzałem ceny. Nagle zobaczyłem, że podchodzi konsultant. Podszedłem do niego i mówię: „Dzień dobry, w czym mogę pomóc?”. Facet osłupiał na 5 sekund, po czym powiedział: „Cóż, może pan coś kupić...”. © zver714 / Pikabu
  • W weekend wybrałem się na zakupy spożywcze do supermarketu. Zaparkowałem. Zobaczyłem mężczyznę, który przytoczył wózek z zakupami do drogiego samochodu, wyładował zakupy do bagażnika, rozejrzał się i włożył do samochodu sklepowy wózek. I odjechał. © Overheard / Ideer
  • Przed Sylwestrem w sklepie były ogromne kolejki. Ludzie ciągnęli tam swoje dzieci, żeby szybciej przejść przez kasę, albo negocjowali, żeby ich przepuszczono, albo bezczelnie wchodzili i przeklinali. Ale widok ciężarnej dziewczyny ładującej ogromne pudła, a potem przy kasie, gubiącej swój ciążowy brzuch przed grupą ludzi..... To był upadek roku! © Overheard / Ideer
  • W sklepie przy kasie przede mną stała babcia w wieku około 80 lat, bardzo drobna, z płatkami śniadaniowymi i mlekiem. Jej oczy były miłe i życzliwe, ledwo mogła stać, opierała się o lasce. Zobaczyła mnie z puszką napoju gazowanego i powiedziała: „Synu, idź, masz tylko puszkę. Ja mam dużo”. Zrobiło mi się ciepło na sercu. Wymyśliłem więc chytry plan. Zapłaciłem i przyczaiłem się przy kasie, udając, że grzebię w telefonie, czekając na odpowiedni moment. Zakupy babci zostały zrealizowane, a ja w ostatniej chwili podszedłem, powiedziałem kasjerce, żeby wrzuciła płatność na terminal, i zapłaciłem. Babcia podejrzewała, że coś jest nie tak. Kolejka zrozumiała sytuację i usłyszałem, jak zaczyna tłumaczyć, co się stało. W tym momencie szybko uciekłem z uśmiechem na twarzy. © Varvich / Pikabu
  • Wróciłem ze sklepu do domu. Postawiłem torby na podłodze, zdjąłem kurtkę i coś zaszeleściło w kieszeni. Okazało się, że to szynka. Nie miałem miejsca w koszyku i wsadziłem ją do kurtki, a potem zapomniałem wyjąć przy kasie. Wróciłem do sklepu. Przy kasie powiedziałem: „Ukradłem wam szynkę. Chciałbym za nią zapłacić”. Trzeba było widzieć minę kasjerki! © chuckigeck / Pikabu
  • Poszedłem do sklepu kupić lody dla całej rodziny. Stojąc przy kasie, wyłożyłem wszystkie te pyszności. Za mną stanęła rodzina z małą dziewczynką. Dziewczynka: „Wow, ile oni mają lodów!”. Jej tata, stojący z tyłu: „To niegrzecznie tak mówić”. Odwrócił się, popatrzył: „Jasna cholera, ile oni mają lodów!”. © theSuparna / Pikabu
  • Przede mną w kolejce do kasy stał chłopiec w wieku około 4 lat z ojcem. Nie zwracałam na nich uwagi, dopóki mężczyzna nie powiedział głośno do syna: „Nie wiem. Dlaczego jej nie zapytasz?”. Ojciec spojrzał na mnie, gdy to mówił. Chłopiec zapytał mnie, jak mam na imię. Powiedziałam swoje imię, a on powiedział swoje. Następnie odwrócił się do ojca i powiedział: „Pewnego dnia się z nią ożenię!”. Bardzo mi to pochlebiło! © NolaJen1120 / Reddit

BONUS

  • Mój syn pracował w supermarkecie i powiedział mi, że złapali mężczyznę, który wkładał mrożone ryby do spodni. Zabrali go do pokoju ochrony. Wyjaśnili, że wszystko widzieli, poprosili o wyjęcie ryb i zapłacenie, ale mężczyzna kategorycznie zaprzeczał. Trzymali go przez pół godziny, aż przyjechała policja. A on cały czas siedział na lodowatej rybie. © mamakrokodilica / Pikabu
  • Pracuję jako kasjerka w supermarkecie. Dziś przez moją kasę przeszedł młody chłopak. Był owinięty kocem, z kaskiem na głowie, trzymał rolkę papieru toaletowego. Jego koledzy szli za nim, nagrywając wszystko na wideo i śmiejąc się dziko. Kocham młodzież! © Podsushano / Ideer

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły