Ludzie mówią, że należy odebrać mi syna, ponieważ zakryłem 95% mojego ciała tatuażami

Rodzina i dzieci
4 miesiące temu

Tatuaże stają się coraz bardziej popularne, często więc spotyka się osoby, które mają nimi pokryte spore powierzchnie ciała. Niestety, niektórzy ludzie spotykają się z krytyką, a nawet wezwaniami do odebrania im ich dzieci. Jednym z takich przypadków jest Kanadyjczyk o imieniu Remy, który wydał ponad 100 000 dolarów na tatuaże i spotkał się z krytyką w mediach społecznościowych, a niektórzy chcieli mu wmówić, że nie jest odpowiednim ojcem.

Nie czuje się winny.

Remy nie czuje się winny z powodu swoich tatuaży, ani nie wierzy, że zmieniły one to, kim jest jako osoba lub ojciec. Mówi: „Tatuaże i kolczyki w ogóle mnie nie zmieniły, więc nie martwiłem się, że mój syn będzie mnie postrzegał inaczej”.

Mężczyzna był jednak krytykowany za to, że nie jest stereotypowym ojcem.

Remy otrzymywał komentarze w internecie sugerujące, że jego syn powinien zostać mu odebrany ze względu na jego wygląd. Stwierdził: „Kilka osób powiedziało mi, że mój syn powinien zostać mi odebrany z powodu tego, jak wyglądam, ale to miało miejsce tylko w Internecie”.

Kontynuował: „Moim argumentem byłoby to, że jeśli myślisz w ten sposób, nigdy nie powinieneś mieć dzieci”.

Remy dodał, że chociaż ludzie gapią się na niego, mówią tylko miłe rzeczy i zadają pytania na temat jego tatuaży. „Ludzie trochę się gapią, ale mówią tylko miłe rzeczy i pytają, jak długo to trwało, jak radzę sobie z bólem i ogólnie komplementują moje dzieła” — potwierdza.

Jego dziecko nie przejmuje się tatuażami taty.

Pierwszym tatuażem Remy’ego było imię jego syna, ale od tego czasu zaczął mieć obsesję na punkcie coraz większej ilości tuszu. Jego syn nigdy tak naprawdę nie zauważył jego tatuaży.

Nigdy tak naprawdę ich nie zauważył, ponieważ wyglądałem już inaczej [kiedy urodził się w 2009 roku] — to dla niego zupełnie normalne. Z wiekiem stał się bardzo nonszalancki, a to sprawiło, że jest bardziej tolerancyjny dla ludzi o innym wyglądzie” — mówi Remy.

Ulubionym tatuażem syna Remy’ego jest oko na brzuchu i klatce piersiowej.

Bycie dobrym rodzicem nie ma nic wspólnego z wyglądem.

Chociaż niektórzy mogą twierdzić, że tatuaże Remy’ego czynią go nieodpowiednim rodzicem, ważne jest, aby pamiętać, że modyfikacja ciała jest osobistym wyborem i niekoniecznie odzwierciedla czyjąś zdolność do bycia dobrym rodzicem. Tak długo, jak rodzic zapewnia bezpieczne i kochające środowisko dla swojego dziecka, jego wygląd nie powinien być czynnikiem decydującym o jego zdolności do opieki nad dziećmi.

Jeden z fanów Remy’ego wyjaśnił wszystko we wspaniały sposób.

Jak ujął to jeden z komentujących: „Tatuaże są dla ciebie ważne. Dopóki możesz zapewnić dach nad głową swojemu dziecku, nie powinno to nikomu przeszkadzać”. Ostatecznie to od danej osoby zależy, w jaki sposób chce zaprezentować się światu, a decyzja ta nie powinna być wykorzystywana do oceny wartości danego człowieka jako rodzica.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia ephemeral_remy / Instagram, ephemeral_remy / Instagram

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły