Mężczyzna odmówił zapłacenia za dziewczynę w restauracji, a powody jego decyzji dają do myślenia

Psychologia
11 miesiące temu

Na początku 2019 roku użytkownik Reddita o pseudonimie CuteBananaMuffin podzielił się swoją historią nieudanej pierwszej randki. Post wywołał silną reakcję w internecie. Ludzie podzielili się na tych, którzy zgadzali się z młodym mężczyzną, i tych, którzy ostro krytykowali jego zachowanie. Po pewnym czasie viral został zablokowany ze względu na dużą liczbę negatywnych komentarzy.

Historia, która poruszyła internet

Istnieją pewne znaki ostrzegawcze, że dana osoba może nie być dla was odpowiednia. Żądanie zapłacenia ponad 100 euro za posiłek podczas pierwszego spotkania może być jedną z tych „czerwonych flag”. Pewien użytkownik Reddita opowiedział w sieci, jak wyglądała jego pierwsza randka.

Po pewnym czasie młody mężczyzna zapytał dziewczynę, czy chciałaby spotkać się z nim ponownie, i otrzymał odpowiedź, która była dla niego całkowitym zaskoczeniem.

Okazało się, że dziewczyna poczuła się urażona tym, że nie zapłacił za jej kolację, mimo że wybrała jedno z najdroższych dań w menu.

Kobieta była zdania, że mężczyzna zawsze płaci za posiłek w restauracji, niezależnie od ceny i faktu, że sama wybrała lokal.

Internauci debatowali nad tym, kto ma rację w tej historii, ale nie doszli do żadnego wniosku. A co mają do powiedzenia psychologowie na temat finansowego aspektu randkowania?

Pragnienie uwodzenia czy zasady etykiety?

Wiele osób uważa, że zapłacenie całego rachunku oznacza zaproszenie ze strony mężczyzny i zgodę ze strony kobiety. Psycholog Enrico de Sanctis twierdzi, że pieniądze mają pewną konkretną wartość podczas romantycznego spotkania. „Płacąc rachunek, mężczyzna pokazuje swoje pragnienie uwiedzenia towarzyszki i chce zaspokoić jej potrzeby. Jednocześnie dziewczyna rozumie, ile warta jest jej zgoda” — wyjaśnia.

Równość czy rycerskość ze strony mężczyzny?

Ciekawe jest również to, że jeszcze kilka lat temu kobiety głośno nalegały na oddzielne płacenie rachunku, twierdząc, że w ten sposób przejawia się równość płci. Feministka i dziennikarka Maureen Dowd z The New York Times uważa, że coraz więcej dziewcząt oczekuje obecnie inicjatywy ze strony mężczyzny, ponieważ gest ten świadczy o jego zainteresowaniu.

Psycholog Gabriele Traverso sądzi, że płacenie rachunku w restauracji nie ma nic wspólnego z równością i feminizmem. Pierwsza randka to moment, w którym kobieta chce poznać swojego rycerza, gotowego ochronić ją przed wszelkimi kłopotami. Mężczyzna, zapraszając ją, daje jej do zrozumienia, że to on bierze na siebie odpowiedzialność. Zgodnie z tą logiką, jego propozycja podzielenia rachunku na pół wskazuje na pragnienie zmiany ról płciowych, tak jakby rezygnował z części swojej władzy i odpowiedzialności.

„Kobieta nie powinna czuć się zobowiązana do kontynuacji wieczoru”.

Jednak część dziewcząt postrzega „rachunek na pół” jako oznakę męskiego skąpstwa. Są przekonane, że za niby postępowymi poglądami i wymówkami na temat feminizmu ukrywa się zwykła niechęć do wydawania pieniędzy. Za to dla wielu przedstawicieli silniejszej płci płacenie za kolację należy do dobrych manier, a kontynuowanie wieczoru nie jest elementem tego rachunku.

Według Traverso kobieta nie powinna czuć się w jakikolwiek sposób zobowiązana do kontynuowania wieczoru. Pewny siebie mężczyzna nie będzie rozczarowany, jeśli po opłaconej kolacji nic się nie wydarzy. Kobieta również nie powinna czuć się winna lub zadłużona, jeśli jej towarzysz wyda pieniądze na kolację, ponieważ już poświęciła mu czas i uwagę.

Pozostaje jednak pytanie. W dobie feminizmu wiele par ma odwagę podzielić rachunek na pół, będąc już w związku. Ale zawsze znajdą się tacy, którzy uważają, że prawdziwy dżentelmen powinien w całości sfinansować wspólną kolację. A jeśli to kobieta zaprasza na randkę i wybiera miejsce, może to ona powinna zapłacić za posiłek obojga? Podzielcie się z nami swoją opinią.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia CuteBananaMuffin / Reddit

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły