Jasna Strona
Jasna Strona

13 zaskakujących opowieści kelnerów, którzy mogliby napisać książkę o swoich klientach

Praca kelnera to świetna okazja do obserwowania ludzi. W restauracji czy kawiarni można być świadkiem sytuacji, które stają się niekończącym się źródłem opowieści i żartów. I choć nie zawsze łatwo jest spędzić cały dzień na nogach i radzić sobie z ekscentrycznymi klientami, każdy kelner ma mnóstwo wspomnień, nawet jeśli rzucił tę pracę dawno temu.

  • Mieliśmy kiedyś klientkę, która odesłała sałatkę z grillowanym kurczakiem, bo była zimna. Upiekliśmy jej więc świeżego kurczaka i upewniliśmy się, że podajemy go jeszcze ciepłego. I znowu ją odesłała. Cała sałatka była dla niej za zimna. Podgrzaliśmy ją w mikrofalówce. Zjadła ją. Ja nie wiem... © Honestnt / Reddit
  • Mężczyzna zamówił herbatę. Właśnie kupiliśmy nowe dzbanki, które były bardzo ciężkie. Przyniosłam mu herbatę, pochyliłam się nad stolikiem, żeby postawić filiżankę i rozlałam ją na jego spodnie. A on w tym czasie rozmawiał przez telefon.
    Bardzo się przestraszyłam, szybko podałam mu serwetki i schowałam się za barem. I siedziałam tam, bo myślałam, że mnie zabije. Jakieś 10 minut później podszedł do lady. Myślałam, że będzie na mnie krzyczał, ale on tylko się roześmiał i powiedział: „Proszę pani, powinna pani bardziej uważać”. Potem zamówił nawet kawałek ciasta i zostawił mi spory napiwek.
  • Pewnego razu przyszła do nas bardzo szczupła kobieta w średnim wieku. Nie mogła ważyć więcej niż 45 kilogramów. Zapytała, jaki jest nasz największy stek. Powiedziałem jej, że to 680-gramowy rib eye. Powiedziała: „Dobrze, poproszę”.
    Serwowaliśmy steki z dwoma dodatkami, więc zapytałem, na które ma ochotę. Powiedziała: „Nie chcę dodatków”. Powiedziałem jej, że są wliczone w cenę, ale mimo to odmówiła. Przyniosłem jej stek, a ona zabrała się do jedzenia. Zjadła mniej więcej jedną trzecią, kiedy podszedłem zapytać: „Jak wrażenia?”.
    Odpowiedziała: „Bardzo dobrze. Poproszę jeszcze jednego”. Zapytałem: „Czy z tym jest coś nie tak?”. Odpowiedziała: „Nie, jest świetny. Chcę drugiego”. Wróciłem do szefa kuchni i mu to powiedziałem, a on nie mógł w to uwierzyć. Ale podaliśmy jej kolejny stek. Zjadła 1360 gramów steku i zostawiła mi 40 dolarów napiwku. © shadowgnome396 / Reddit
  • Pracowałem w chińskim bistro, w którym nie było dużego ruchu, więc łatwo było mieć oko na klientów. Pewnego popołudnia przyszły dwie dziewczyny i zamówiły nasz azjatycki makaron z pesto. Kiedy już usiadły i wzięły kilka kęsów swojego posiłku, zobaczyłem, jak jedna z nich wyrywa sobie kosmyk włosów i umieszcza go w swojej misce. Nie przerwałem swoich zajęć, ale to widziałem.
    Po kilku minutach podeszła do lady i powiedziała, że znalazła włos w jedzeniu i chce zwrotu pieniędzy. Powiedziałem, że widziałem, jak wkłada włos do posiłku i odmówiłem. No więc oczywiście chciała rozmawiać z kierownikiem.
    Pojawiła się menadżerka J, aby skontrolować danie z włosami. Bez żadnej sugestii z mojej strony powiedziała: „Cóż, to są blond włosy, a jak widać, zarówno ja, jak i Franki jesteśmy brunetami, a wszyscy nasi kucharze to mężczyźni z krótkimi włosami, więc to nie nasze”. W tym momencie dziewczyna nieco poczerwieniała.
    Menadżerka następnie podniosła włosy i badała je, jakby była agentką CSI i powiedziała: „Na tych włosach jest też farba, a ty masz farbę na bluzce”. Na co dziewczyny coś wyjąkały i wyszły czerwone na twarzy. J powiedziała wtedy, że nie widziała farby na włosach, ale zauważyła ją na bluzce studentki sztuki i pomyślała, że wykorzysta to na swoją korzyść. Udało się. © Franki Napolitano / Quora
  • Podałem pewnej kobiecie Long Island Iced tea, a ona wściekła się, że lód unosił się na górze zamiast na dole. Przepraszam panią, zmienię prawa fizyki i zrobię pani nowy koktajl. © frostandtheboughs / Reddit
  • Miałem parę, która kazała mi wstrzymać się uprzątaniem ich stolika, żeby mężczyzna mógł wylizać wszystkie talerze do czysta. Mieli kilka przystawek i dań głównych, a on wylizał je wszystkie, zanim pozwolono mi je zabrać. Nie siedzieli w żadnej prywatnej loży. Inni klienci mogli ich obserwować. © cannotaccessorize / Reddit
  • Kobieta-pietruszka. Zamawiała szklankę mleka i dużą miskę pietruszki i ją jadła. Bez sosu sałatkowego ani niczego innego, po prostu samą pietruszkę. © balljoint / Reddit
  • Przez kilka miesięcy pracowałem w eleganckiej restauracji. Przyszła rodzina, która sprawiała wrażenie porządnych ludzi. Starsze dziecko wysłali do dziecięcego kącika, a maluch został z nimi.
    Zamówili sporo jedzenia, więc miałem nadzieję na wysoki napiwek. Ale zamiast tego postanowili zmienić dzieciakowi pieluchę na stole. Zapach był okropny, część klientów nawet wyszła. A po wszystkim zostawili brudnego pampersa na stole.
  • Facet poprosił mnie, żebym przyniósł mu cebulę. Cebulę! Tak też zrobiłem. Potem poprosił mnie o talerz, nóż, ketchup i serwetki. Klient ma zawsze rację, więc przyniosłem mu to wszystko i oddaliłem się, przyglądając się z zaciekawieniem.
    Pokroił cebulę, polał ją ketchupem, dodał do tego serwetki i powiedział: „Proszę zanieść to mojej żonie przy tamtym stoliku i podziękować jej za 5 lat naszego małżeństwa”. A potem uciekł z kawiarni.
  • Pracuję w eleganckiej restauracji. Przychodzą do nas różni klienci, ale moją główną zasadą jest to, żeby nigdy nie pokazywać, że jestem zdziwiony. Kiedyś przyszedł mężczyzna, długo studiował menu, a potem powiedział: „Chcę stek bez steku”. Dodatkami do steku były grzyby, sos i sałatka. Byłem w szoku, ale nie okazałem zdziwienia, zapisałem wszystko i powtórzyłem: „Stek bez steku”.
    Zrobiliśmy to, o co poprosił i przyniosłem mu posiłek. Mężczyzna był szczęśliwy. Okazało się, że jest surowym weganinem i po raz pierwszy został obsłużony bez patrzenia na niego jak na wariata. Zapłacił pełną cenę za danie, mimo że zaoferowaliśmy mu zniżkę, podziękował mi i zostawił ogromny napiwek.
  • Pewnego popołudnia miałem zmianę w kuchni i przyszła kelnerka z zamówieniem na kanapkę z jajkiem sadzonym. Kiedy przystąpiłem do jej przygotowywania, sprawdziłem zamówienie pod kątem specjalnych życzeń, a tam wielkimi literami było napisane: „Bez majonezu! Klient jest śmiertelnie uczulony!”. I wtedy dotarło do mnie, że to niemożliwe zamówienie.
    Wyszedłem z kuchni i wyjaśniłem klientowi problem przyrządzania posiłku z olejem i jajkami, na które jest śmiertelnie uczulony. A on powiedział, że zawsze tak robi, ponieważ nienawidzi majonezu w kanapkach, ale to był pierwszy raz, kiedy kucharz lub kelnerka to wychwycili. Dał nam 20 dolarów z dopiskiem: „Dzięki, że nade mną czuwaliście!”. © William Chambers / Quora
  • Moja dawna znajoma ze szkoły przyszła do naszej restauracji ze swoim mężem i gdy zobaczyła mnie za barem, spojrzała na mnie z wyższością. Długo przeglądali menu, wybierając coś tańszego. Później opublikowała 300 selfie, informując, że świętowali swoją rocznicę w naszej restauracji. Śmiałem się z tego. Ludzie są pełni uprzedzeń.
  • Pewna para jadła kolację w naszej restauracji. Mężczyzna zostawił mi spory napiwek, a potem poszedł do toalety. Wtedy kobieta zawołała mnie i zażądała zwrotu napiwku. Postanowiłem poczekać, aż mężczyzna wróci, wręczyłem mu pieniądze i wyjaśniłem, co się stało.
    Kobieta zrobiła się purpurowa i sądząc po jej spojrzeniu, była gotowa mnie zabić. Mężczyzna był zdezorientowany, ale nie wziął pieniędzy. Kiedy wychodzili, kobieta mruknęła: „Wydaj te pieniądze na operację plastyczną”.

Czasami trafiają się tak fajni kelnerzy, że mogliby poprowadzić szkolenia z doskonałej obsługi klienta!

Jasna Strona/Ciekawostki/13 zaskakujących opowieści kelnerów, którzy mogliby napisać książkę o swoich klientach
Udostępnij ten artykuł