Mężczyzna chce zostawić swoją narzeczoną tuż przed ślubem, a internauci poparli jego decyzję

Ludzie od zarania dziejów żuli wszystko, co tylko wpadło im w ręce: od żywicy, poprzez wosk, na gumie skończywszy. Przykładowo 5000 lat temu człowiek raczył się dziegciem brzozowym. Substancja ta wykazuje antyseptyczne i inne lecznicze właściwości, zupełnie jak współczesna guma do żucia. Oczywiście za tym nawykiem kryje się coś więcej niż tylko świeży oddech i nietypowy sposób na zabicie czasu.
Jasna Strona postanowiła obalić kilka mitów na temat wpływu żucia gumy na organizm. Nie możemy się już doczekać, aż zapoznacie się z efektami naszej pracy!
Żucie gumy zwiększa tętno, a także poprawia krążenie krwi i dopływ tlenu do mózgu. Jednym z pozytywnych następstw jest poprawa funkcji poznawczych: zwiększona czujność, sprawne myślenie i pamięć. Niestety, efekty nie trwają zbyt długo. Korzyści z żucia gumy możemy czerpać tylko przed lub w trakcie wykonywania szczególnie trudnego zadania.
Ciągłe przeżuwanie może doprowadzić do schorzenia, które obejmuje stawy w szczękach i otaczające je mięśnie. Każdemu ruchowi żuchwy — kiedy jecie, śmiejecie się, a nawet kiedy mówicie — towarzyszy wówczas silny ból, który czasami promieniuje do karku i barków. Ryzyko wystąpienia tych dolegliwości jest większe, jeśli żujecie gumę w stresujących sytuacjach, ponieważ zdenerwowany człowiek ma tendencję do podświadomego zaciskania zębów.
Żucie gumy po jedzeniu może obniżyć poziom kwasów w przełyku. Zwiększona ilość śliny rozcieńcza i neutralizuje kwasy po obfitym posiłku. A to z kolei zmniejsza refluks żołądkowy i łagodzi zgagę.
Lubicie żuć gumę? Czy zauważyliście, jak czynność ta wpływa na wasz organizm?