Charlize Theron rezygnuje z ról, dla których miałaby przybrać na wadze, oto dlaczego

Filmy
5 miesiące temu

Charlize Theron unika ról, które wymagałyby radykalnych zmian w jej ciele. Zdobywczyni Oscara wyjaśniła w niedawnym wywiadzie powód swojej decyzji.

ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Poświęcenie Charlize Theron dla aktorskiego rzemiosła doprowadziło ją do przyjęcia wymagających ról, takich jak np. te w filmie Monster (2003) i Tully (2018). Musiała do nich przybrać na wadze, aby fizycznie zmienić się w przestępczynię i wyczerpaną matkę trójki dzieci. Zdobyła nawet Oscara dla najlepszej aktorki za swoją rolę w Monsterze.

Pomimo odniesionego sukcesu Theron nie chce powtarzać tych doświadczeń. Oświadczyła: „Nigdy więcej nie zgodzę się na to i nie powiem: «Tak, przytyję 40 funtów». Nie zrobię tego, ponieważ nie będę w stanie wrócić do swojej wagi” — powiedziała. „Kiedy miałam 27 lat, zrobiłam Monstera. Straciłam 30 funtów w ciągu jednego dnia. Opuściłam 3 posiłki i wróciłam do swojej normalnej wagi”.

Jednak wiek daje się jej we znaki, a 48-latka wyznała, że nie potrafi już tak łatwo zrzucić zbędnych kilogramów. „Potem powtórzyłam to w wieku 43 lat dla Tully i pamiętam, że po roku prób schudnięcia zadzwoniłam do mojego lekarza i powiedziałam: «Myślę, że umieram, ponieważ nie mogę zrzucić tych kilogramów». A on na to: «Masz ponad 40 lat. Uspokój się. Twój metabolizm nie jest już taki jak kiedyś». Nikt nie chce tego usłyszeć” — przyznała Theron.

Mówi też o tym, że wykonywanie jakichkolwiek akrobacji w filmach akcji będzie się stawać coraz większym wyzwaniem w miarę upływu czasu. „Rzeczą, która naprawdę mnie denerwuje, jest to, że robię teraz filmy akcji, a jeśli się zranię, leczenie trwa znacznie dłużej niż w wieku 20 lat” — dodała. „Bardziej niż twarz, chciałabym odzyskać swoje 25-letnie ciało, którym mogłabym po prostu rzucić o ścianę i nic by mi się nie stało. Teraz, gdy wracam na siłownię po 3 dniach bez ćwiczeń, nie mogę chodzić. Nie mogę usiąść na toalecie. To wszystko jest bardzo prawdziwe”.

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia Tully / BRON Studios and co-producers, ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Komentarze

Otrzymuj powiadomienia
Masz szczęście! Ten wątek jest pusty,
co oznacza, że masz prawo do pierwszego komentarza.
Śmiało!

Powiązane artykuły