Jasna Strona
Jasna Strona

Opiekunowie zwierząt, którzy przygarnęli chodzące nieszczęście i zamienili je w puchatą kulę radości

Na ulice i do schronisk codziennie trafiają kolejne zwierzęta. Niektóre mają jednak szczęście i znajdują nowy dom, w którym z otwartymi ramionami czeka na nich dwunożny przyjaciel.

Ekipa Jasnej Strony nigdy nie straci wiary w to, że na świecie jest mnóstwo dobrych ludzi i że każdy zwierzak ma szansę na znalezienie kochającego opiekuna. Dodatek na końcu przedstawia historię autora artykułu, który też powiększył rodzinę o czworonoga.

„Nasza mała Oona. Pierwszego dnia i dwa lata później”.

„Bała się wszystkiego i wszystkich. Po dziewięciu miesiącach jest najszczęśliwszą i najodważniejszą psiną na świecie!”

„Po lewej kicia w dniu, kiedy ją przygarnąłem, po prawej — 48 dni później”.

„Kiedyś porzucony w parku, dziś mój najlepszy przyjaciel. Te zdjęcia dzieli dokładnie rok”.

„Na pierwszym zdjęciu mój kot znaleziony na śmietniku. Dwa miesiące później cieszy się nowym życiem”.

„Po lewej pierwsza kąpiel. Ten maluszek jest teraz 7-letnim, dostojnym kotem!”

„To już rok z Millie. Pies z ulicy całkowicie zawładnął moim sercem!”

„To już prawie rok, odkąd przygarnęłam tego przystojniaka porzuconego przez kogoś w okolicy”.

„Mąż stwierdził, że to najbrzydszy pies, jakiego w życiu widział”.

„Kiedy ją przygarnęłam, była wygłodzona, wystraszona i w ciąży. Odchowałyśmy jej młode, a teraz ona jest moim szczęściem”.

„Mieszkam z tym koleżką od roku. Na początku miał naprawdę wystające żebra, ale teraz waży solidne 27 kilogramów”.

„Po pół roku w nowym domu”.

„Tony w dniu adopcji i jako zadowolony staruszek prawie sześć lat później”.

„Była tak maleńka, że nie potrafiła jeść sama — musieliśmy ją karmić pipetą. Miała nie być rasowa, a okazała się w połowie kotem perskim z piękną, długą sierścią”.

„Po ośmiu latach z naszą kotką przestało mnie dziwić, że jej sierść jest nawet w świeżo otwartym opakowaniu dopiero co kupionego ciasta”.

„Dokładnie pięć lat temu przywiozłem Bodiego ze schroniska. Tak wygląda teraz!”

„Trwało to trzy i pół roku, ale mój przygarnięty z ulicy kot nareszcie oswoił się na tyle, żeby zasnąć mi na kolanach”.

„Czerwiec 2017 w schronisku i niecały rok temu. Bardzo lubię to drugie zdjęcie. Mój pies cierpi na zespół skórno-naczyniówkowy”.

Zespół skórno-naczyniówkowy psów to rzadka choroba, która objawia się stanami zapalnymi skóry, oczu i włosów.
— Wyjaśnienie od Jasnej Strony.

Coś na deser od autora

  • Ta psina została porzucona dwukrotnie. Moja siostra znalazła ją skuloną w najdalszym kącie schroniska. Była brudna, wychudzona i trzęsła się ze strachu.
    Kiedy przywieźliśmy ją do domu i wykąpaliśmy, bała się wejść do mieszkania i cały czas siedziała w przedpokoju. Dwa i pół roku później Saddie jest zdrowym i silnym psem, otoczonym miłością i właściwą opieką. Dobrze się odżywia i chętnie bawi się z naszymi kotami i pluszowym terrierem.

A jak zmieniły się wasze zwierzęta od chwili adopcji?

Macie ciekawe zdjęcia albo historie, którymi chcecie się podzielić z Jasną Stroną? Prześlijcie je TUTAJ. Czekamy z niecierpliwością!

Zobacz, kto jest autorem zdjęcia mrscatmom98 / Reddit
Jasna Strona/Zwierzęta/Opiekunowie zwierząt, którzy przygarnęli chodzące nieszczęście i zamienili je w puchatą kulę radości
Udostępnij ten artykuł